Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Wielki Ogień | Recenzja

Wielki Ogień | Recenzja

Jeanne Bourin, Wielki Ogień

Wydana w połowie 2017 roku powieść Jeanne Bourin Wielki Ogień zachwyci fanów Sekretów kobiet złotnika. Jeśli ktoś nie czytał jej poprzednich powieści, z pewnością po nie sięgnie po zagłębieniu się w dziejach rodziny Gerwazego Podwasala – winogrodnika barona z Fréteval z przełomu XI i XII wieku.

Jeanne Bourin urodziła się w Paryżu w 1922 r., zmarła w Mesnil-le-Roi w 2003 r. Studiowała literaturę i historię na Sorbonie. Na polskim rynku największą sławę przyniosła jej powieść historyczna o rodzinie Brunelów, czyli Sekrety kobiet złotnika. Powieść ta została przetłumaczona na siedem języków, licznie nagradzana, a także zekranizowana jako serial telewizyjny (La Chambre des dames, 1983). Po raz pierwszy wydana w 1979 r. we Francji, w końcu doczekała się w 2013 roku polskiego przekładu Anny Michalskiej. W 1981 r. ukazał się jej dalszy ciąg – Burzliwe Lato (Le Jeu de la tentation), a w 2014 r. w Polsce. Obie powieści ukazały się w wydawnictwie Noir sur Blanc.

Akcja powieści zaczyna się w czerwcu 1081 roku podczas pożaru donżonu Fouchera z Meslay, barona z Fréteval. Mistrz szklarski Barnold i jego przyjaciel Majol, rzeźbiarz w kamieniu, ratują z pożaru Awelinę i Isamborę, córkę i bratanicę Gerwazego Podwasala. Młodzi zakochują się w sobie, choć głowa rodu ma dla nich innych kandydatów. Zdecydowany na wszystko Bernold porywa Isamborę.

Tak zaczyna się wielka (ponad 470 stron, akcja kończy się w maju 1103 roku) historia miłosna nad Loirem i Loarą. Bernold poślubia Isamborę w Blois i zakłada warsztat szklarski w Le Grand Feu, szybko zdobywając renomę i tworząc witraże dla licznych kościołów. Rodzą im się dzieci, ich miłość, mimo upływu lat, nie maleje. Punkt zwrotny następuje, gdy Bernold zakochuje się z wzajemnością w narzeczonej swego syna i oboje uciekają do angielskiego Dover…

Wielki Ogień to nie tylko historia miłosna. To przede wszystkim opowieść o życiu w średniowiecznej Francji. Wielowątkowa powieść rozgrywa się w czasie pierwszej wyprawy krzyżowej, w której uczestniczy jeden z bohaterów książki – Stefan Henryk, hrabia Blois. Poznajemy przemiany gospodarcze, rzemiosła dawnych ludzi (szczególnie dobrze ukazany  został warsztat szklarski i produkcja witraży przez Bernolda i jego pomocników), jak zachowała się społeczność wiejska w Le Grand Feu, a jak domownicy na dworze hrabiny Adeli z Blois, córki króla Anglii Wilhelma Zdobywcy. Po raz kolejny Bourin tworzy piękny fresk o średniowiecznej Francji, jej mieszkańcach, ich obyczajowości, codziennym życiu i próbuje wejść w ich mentalność, tak już niepojętą w XXI wieku. I w ogromnej mierze jej się to udaje.

Co najbardziej ujęło mnie w powieści, to ukazanie z bliska właśnie codziennego życia mieszkańców wsi. Co jedli, co pili, w jaki sposób leczyli choroby, jak spędzali święta, jakie mieli rozrywki. Autorka, podobnie jak w innych swoich powieściach, wiele uwagi poświęca detalom, dzięki czemu z łatwością możemy przenieść się do czasów ludzi żyjących prawie tysiąc lat temu!

Na uwagę zasługuje język powieści, wielowątkowość ukazująca różne stany społeczne oraz dobrze oddane realia średniowiecza. Po raz kolejny dzięki książkom Jeanne Bourin możemy zatopić się w cale nie takich mrocznych wiekach.

Wydawnictwo: Noir sur Blanc

Ocena recenzenta: 6/6

Dariusz Wierzański

Partnerzy



Przewiń do góry