Wybory czerwcowe 1989 roku. Jak komuniści inżynierię uprawiali

Wybory do Sejmu i Senatu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PRL), mające miejsce 4 czerwca 1989 roku, oraz poprzedzające je obrady Okrągłego Stołu są jednymi z najważniejszych wydarzeń współczesnej historii Polski, a już na pewno najistotniejszymi dla transformacji systemu politycznego w kraju nad Wisłą. Choć oba wydarzenia doczekały się tysięcy stron monografii, w ich kwestii nadal jest sporo do napisania, a już na pewno fenomenalnym tematem do omówienia jest zagadnienie ekwilibrystyki wyborczej, której PZPR dopuściło się w roku 1989.

Droga do Czerwca

Przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku wymusił na władzach PRL poszukiwanie nowych rozwiązań, które umożliwiłyby skuteczne rządzenie krajem. Sytuacja w Polsce tamtego okresu była bowiem opłakana. Koniec rządów ekipy Gierka wywołał masową zapaść gospodarczą, co uruchomiło lawinę zdarzeń znacznie osłabiającą pozycję władzy i partii, co w tamtej rzeczywistości oznaczało jeden ośrodek. Wszechobecna drożyzna, strajki robotnicze, powstanie NSZZ „Solidarność” oraz przetrwanie opozycji politycznej, mimo represji stanu wojennego, wywołało konieczność poszukiwania dróg pluralizmu politycznego, którego już nie dało się zdławić. Wpływ na sytuację w Polsce i pewne „wepchnięcie” jej na drogę, której końcem były wydarzenia czerwcowe 1989 roku, miały również agresywne wobec komunistów działania prezydenta USA Ronalda Reagana oraz polityka pierestrojki, głoszona przez głowę ZSRR Michaiła Gorbaczowa.

Złagodzeniu uległa też polityka ekipy generała Wojciecha Jaruzelskiego w latach 1986–1989, która skoncentrowała się głównie na próbach „relegitymizacji” systemu komunistycznego. Zapowiedzią nowej polityki było ogłoszenie w lipcu 1986 roku amnestii dla więźniów politycznych, w tym wielu polityków opozycyjnych. Stało się to jednym z elementów, który przyczynił się do gotowości części środowisk solidarnościowych, skupionych wokół Lecha Wałęsy, do rozmów z władzami PRL[1]. Postępujący kryzys gospodarczy, lawinowo wzrastająca liczba strajków robotniczych i próba relegitymizacji władzy przez ekipę generała Jaruzelskiego spowodowały, iż komuniści polscy podjęli rozmowy z przedstawicielami części opozycji. Negocjacje te, które do historii przeszły pod nazwą Okrągłego Stołu, poprzedzone zostały przez poufne spotkania przygotowawcze generała Czesława Kiszczaka z liderem Solidarności Lechem Wałęsą, w których brali też udział inni członkowie strony partyjno-rządowej i opozycji „solidarnościowej”, a mediacje zapewniali przedstawiciele Kościoła katolickiego[2].

Najważniejszym ustaleniem zakończonych 5 kwietnia 1989 roku obrad Okrągłego Stołu stała się decyzja dotycząca przeprowadzenia wyborów parlamentarnych. Pomysł organizacji wyborów pojawił się w kręgach władzy, jego autorem był bowiem minister Aleksander Kwaśniewski, w reakcji na impas w negocjacjach. Według projektu tego miano przywrócić zlikwidowane przez komunistów jeszcze w latach czterdziestych i pięćdziesiątych urząd prezydenta oraz Senat. Oba te organy miały zostać obsadzone w wyniku wolnych wyborów (prezydent w elekcji na zgromadzeniu ludowym, Senat w całkowicie wolnych wyborach powszechnych). W odniesieniu do Sejmu negocjatorzy przy Okrągłym Stole zdecydowali się na scenariusz następujący.

Opozycja, skupiona wokół Komitetu Obywatelskiego przy przewodniczącym NSZZ „Solidarność”, a także inne ugrupowania opozycyjne uzyskały możliwość zdobycia 161 mandatów poselskich przeznaczonych dla „bezpartyjnych”, co stanowiło 35 proc. składu Sejmu. Pozostałe miejsca miały przypaść rządzącej PZPR i jej sojusznikom. Mandaty te rozdzielono na 108 okręgów wyborczych. Skład Sejmu miał zostać uzupełniony przez 35 mandatów wybieranych z tzw. listy krajowej, na której znaleźli się reprezentanci rządzącej koalicji. Przyjęty sposób podziału mandatów poselskich zapewniał PZPR i jej partiom satelickim „bezpieczną większość”, dającą większość konstytucyjną[3]. Wybory parlamentarne zaplanowano na czerwiec 1989 roku.

Inżynieria wyborcza przed wyborami 1989 roku

Częściowo i całkowicie wolne wybory w czerwcu 1989 roku miały odbyć się według ordynacji wyborczej uchwalonej przez Sejm PRL IX kadencji 7 kwietnia 1989 roku. Tego samego dnia dokonano zmian w Konstytucji PRL, gdzie wprowadzono wynegocjowany przed kilkoma miesiącami zapis o przywróceniu urzędu prezydenta i Senatu. Obóz władzy zdecydował się wtedy na organizację większościową, która w postrzeganiu wierchuszki partyjnej zapewniłaby PZPR zwycięstwo absolutne. Aby uzyskać mandat poselski w okręgu, należało uzyskać w I turze głosowania ponad 50 proc. ważnych głosów. W przypadku listy krajowej konieczne było zdobycie ponad 50 proc. ważnych głosów w skali kraju. Do drugiej tury przechodziły dwie osoby, które w I turze uzyskały największą liczbę głosów, a warunkiem wyboru tym razem było uzyskanie bezwzględnej większości ważnych głosów. Termin pierwszej tury wyborów został wyznaczony na 4 czerwca, a ewentualna II tura miała się odbyć 18 czerwca. Decyzja ta, podjęta przez obóz władzy, w bardzo krótkim czasie miała okazać się jedną z najgorszych w 1989 roku[4]. Gdzie więc inżynieria wyborcza?

Najpierw przypomnijmy sobie, czym ona jest. Przez inżynierię wyborczą należy rozumieć zmiany dokonywane w systemie wyborczym, które wpływać mają w sposób zdecydowany na proces wyborczy na dowolnym jego etapie. Mają one na celu zgodną z interesem autora ordynacji (w tym wypadku PZPR) zmianę prawdopodobieństwa uzyskania określonego wyniku wyborów, niemające bezpośredniego wpływu na decyzje wyborcze głosujących obywateli. Może ona powodować deformację wyników wyborów względem głosów obywateli. Inżynieria wyborcza nie ma co prawda bezpośredniego wpływu na jednostkowe decyzje poszczególnych wyborców, co odróżnia ją od marketingu politycznego, przyczynia się jednak do efektywnego wywierania wpływu na ostateczny wynik wyborczy.

Czy więc ordynacja wyborcza z kwietnia 1989 roku była działaniem z zakresu inżynierii wyborczej? Wszystko wskazuje na to, że tak. Wprowadzenie ordynacji większościowej było wręcz modelowym jej przykładem. Środowisko komunistyczne doskonale zdawało sobie sprawę, iż rzeczywistość polityczna ulega zmianom. Nie mogąc liczyć na zdecydowane wsparcie czerwonych towarzyszy z ZSRR i będąc zmuszonym liczyć się z naciskami dyplomacji USA, władze PZPR zdecydowały się na przeprowadzenie wyborów czerwcowych w taki sposób, by przyniosły im one jak najmniejsze straty. I komunistyczni politycy przeliczyli się ogromnie.

Wybory czy plebiscyt?

Wybory czerwcowe w roku 1989 stały się kompletną klapą obozu rządowego. A może nie wybory, tylko plebiscyt czerwcowy? Bo tak chyba powinna brzmieć ich poprawna nazwa. Bowiem w elekcji tej obywatele nie wybierali między wieloma listami kandydatów. Głosowanie 4 czerwca sprowadzało się raczej do popierania PZPR lub opozycji, jak w klasycznym plebiscycie ZA i PRZECIW.

Jednak na inżynierii wyborczej komuniści, którzy do wyborów startowali z pozycji siły, nie poprzestali. Do prób wpłynięcia na wynik wyborów wykorzystali też agresywny marketing polityczny oraz znane sobie wcześniej metody nacisków i inwigilacji przeciwnika. Tak więc przy wyborach pracować miały zastępy Służby Bezpieczeństwa i generalnie aparatu bezpieczeństwa. Mówią o tym dokumenty z tamtego okresu.

Omawiać wyników tamtych wydarzeń chyba nie trzeba. Wystarczy tylko powiedzieć, że w stuosobowym Senacie opozycja zdobyła 99 miejsc (zawiodła tylko w województwie pilskim) oraz wszystkie dostępne jej miejsca w Sejmie. Inżynieria wyborcza, która z taką finezją zastosowana została przez środowisko władzy, zawiodła. Komuniści, bawiący się w politologów i inżynierów, zawiedli. Sprawili, że broń wykuta na ich wrogów obróciła się przeciwko nim samym. Czym było to wywołane?

Stanowiska politologów i historyków są w tej kwestii podzielone. Mogło to wynikać ze znacznego oderwania się od rzeczywistości politycznej i społecznej, czego komuniści dawali znaki już wcześniej, lub klasycznym przelicytowaniem, którego nie poprzedziło mierzenie sił na zamiary. Jakkolwiek było, wybory (plebiscyt) czerwcowe stały się momentem przełomowym w polskiej historii i rozpoczęły upadek systemu komunistycznego w polskim wydaniu.

Czerwiec 1989 w dokumentach

Żadna z wielu set (sic!) monografii i opracowań na temat tamtych wydarzeń nie oddaje atmosfery wyborów czerwcowych w taki sposób jak lektura archiwaliów. Dokumenty, listy i raporty z tego pamiętnego miesiąca, powstałe zarówno w środowisku władzy, jak i w kręgu opozycji, rysują niebywale realistyczny obraz tego, jak przebiegały tamte zdarzenia.

Najnowsze wydawnictwo Instytutu Pamięci Narodowej pod tytułem „Wybory czerwcowe w województwie poznańskim. Wybór dokumentów, pod redakcją Łukasza Komorowskiego, pozwalają przyjrzeć się wydarzeniom czerwcowym przez niezwykle miarodajny pryzmat dokumentów w zaciszu własnego domu. Publikacja ta dotyczy całości procesu wyborczego w województwie poznańskim, skąd do Senatu kandydowali między innymi Janusz Ziółkowski czy Ryszard Ganowicz, a do Sejmu takie znane osobistości tamtego okresu jak: Alfred Miodowicz, Czesław Kiszczak, Florian Siwicki, Mieczysław Rakowski, Hanna Suchocka czy na przykład profesor Jarema Maciszewski, czy Antoni Czubiński.

Dawid Siuta

Wybory czerwcowe 1989 r. w województwie poznańskim. Wybór dokumentów. Seria: Studia i Materiały Poznańskiego IPN. Tom L

Autor książki: Łukasz Komorowski, Hanna Budzyńska, Anna Chmielewska-Metka, Radosław Czajkowski, Paweł Drzymała

Cena: 45 zł

Dane szczegółowe:
Wydawca: Instytut Pamięci Narodowej, IPN
Rok wyd.: 2021
Ilość stron: 448 s.
EAN: 9788382290943
ISBN: 978-83-8229-094-3
Data: 2021-04-28

Bibliografia:

Dudek A., Historia polityczna Polski 1989-2005, Kraków 2007.

Dudek A., Reglamentowana rewolucja. Rozkład dyktatury komunistycznej w Polsce 1988-1990, Kraków 2014.

Sowa A. L., Od Drugiej do Trzeciej Rzeczpospolitej (1945-2001), Kraków 2001.

Wybory czerwcowe w województwie poznańskim. Wybór dokumentów, red. Ł. Komorowski, Poznań-Warszawa 2021.

Przypisy:

[1] Wybory czerwcowe w województwie poznańskim. Wybór dokumentów, red. Ł. Komorowski, Poznań-Warszawa 2021, s. 19-21.

[2] A. Dudek, Historia polityczna Polski 1989- 2005, Kraków 2007, s. 11-13.

[3] Wybory czerwcowe…, s. 21-22.

[4] Uchwała Rady Państwa z dnia 13 kwietnia 1989 roku o zarządzeniu wyborów do Sejmu i Senatu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (Dz. U. 1989, nr 21, poz. 109).

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*