Przybycie nowych sił majora Lamy nad jezioro Czad miało zmienić niekorzystną sytuację wojsk francuskich, lecz początkowo, mimo przyjaznego przyjęcia ze strony ludności Zinderu, okazało się, że położenie Francuzów nie różni się wiele od tego spod Ighezzar i Agadez. Lamy na miejscu przekonał się o rozmiarach klęsk swoich poprzedników, a zwłaszcza poznał szczegóły zagłady ekspedycji Voulet – Chanoine. Warto zatrzymać się przy niej, gdyż jej dowódcy stali się pierwowzorami demonicznego agenta Kurtza ze słynnej noweli Josepha Conrada-Korzeniowskiego Jądro ciemności. Kolumna Paula Vouleta i Juliena Chanoine’a wyruszyła z Dakaru w listopadzie 1898 roku i podobnie jak ekspedycja Foreau – Lamy miała dotrzeć w rejon jeziora Czad. Jednak obaj oficerowie wykazali się w czasie drogi bezprzykładnym okrucieństwem wobec ludności tubylczej. Po tym jak 8 maja 1899 roku dopuścili się masakry miasta Birni-N’Konni (obecnie Birnin-Konni w Nigrze), w której zginęło ponad tysiąc osób władze w Paryżu postanowiły ich odwołać i postawić przed sądem. Wtedy obaj zbrodniarze zbuntowali się, zastrzelili wysłanego do nich podpułkownika Jean-Françoisa Klobba (Voulet miał wykrzyknąć do chcącego go aresztować Klobba: „Już nie jestem Francuzem! Jestem czarnym władcą imperium!”), a sami zginęli z rąk swoich żołnierzy w lipcu 1899 roku. Część rozproszonej kolumny zebrał wspomniany już wyżej porucznik Paul Joalland i dołączył do misji porucznika Octave Meyniera.
21 stycznia 1900 roku ekspedycja Foureau – Lamy dotarła do celu swej wyprawy – jeziora Czad. Francuzi jednak nie cieszyli się długo widokiem jego wód, gdyż jak wspomina lekarz kolumny – doktor Prosper Haller: „Droga usiana jest szkieletami ludzkimi. Rabih przechodził tędy. Obozujemy wśród czaszek trupich i filozofujemy nad nimi, jak grabarz z Hamleta”. 3 marca oddziały majora Lamy zdobywają twierdzę Rabiha w Kousséri i rozbijają oddziały syna Rabiha – Fadallaha, które podążały na pomoc twierdzy. Doktor Haller notuje: „Najpiękniejszym trofeum wojennym jest szpada syna Rabiha, wysadzana fałszywymi brylantami, iście operetkowa. Podobno dał mu ją w prezencie pan de Béhagle”. Jednak mimo tych pierwszych sukcesów, armia Rabiha jest wciąż groźna, a on sam rozkazuje zbudować nowy obóz warowny, zaledwie parę kilometrów od Kousséri.

11 kwietnia 1900 roku dochodzi wreszcie do połączenia sił francuskich nad jeziorem Czad. Pod dowództwo majora Lamy oddają się ekspedycje Emile’a Gentila (kolumna środkowoafrykańska z Kongo) i poruczników Paula Jollanda i Octave Meyniera (kolumna z Sudanu). Razem komendant Lamy dysponował ponad siedmiuset żołnierzami. Podzielił on te siły na trzy kolumny i 22 kwietnia dał rozkaz do wymarszu na nowy obóz Rabiha. Francuzi w śmiałym ataku zdobyli obóz nieprzyjaciela, ale w kulminacyjnym momencie walki, gdy rozbite oddziały Rabiha uciekały z obozu, major Lamy został śmiertelnie ranny. Tak zapamiętał to doktor Haller: „… Rabih opuścił obóz. Zabito pod nim woła i konia. Widząc to, jeden szwadron jego wojska zawrócił się i natarł na naszych, aby jego ucieczkę osłonić. Komendant Lamy, który konno, na czele swego oddziału, przegalopował wzdłuż zdobytego okopu, padł ofiarą tego rozpaczliwego manewru przeciwnika. Kula przeszyła mu klatkę piersiową”. Rabih także nie umknął śmierci, niebawem francuskim dowódcom przyniesiono zatkniętą na lancy głowę samozwańczego sułtana, którego dobił jeden z tyralierów ekspedycji środkowoafrykańskiej. W kilka dni później Francuzi pomaszerowali do stolicy państwa Rabiha – Dioka, w której bronił się jego syn Fadallah. Miasto padło 1 maja, a sam Fadallach zginął w jednej z potyczek z Francuzami w 1901 roku. Taki był koniec imperium Rabiha i początek rządów francuskich nad jeziorem Czad.
Po śmierci majora Lamy, dowództwo nad wojskiem objął Emile Gentil, który 29 maja 1900 roku założył w pobliżu niedawnej bitwy pod Kousséri twierdzę i nazwał ją na cześć swego poprzednika Fort Lamy (obecnie stolica Czadu Ndżamena [N’Djamena]).
Wyprawa Foreau – Lamy odniosła wielki sukces i umocniła wpływy francuskie na Saharze, ale nie rozwiązała ostatecznie problemu z Tuaregami. Ci dzielni wojownicy w następnych latach dawali się nadal mocno we znaki armii francuskiej i szarpali jej oddziały do końca epoki kolonialnej.
Piotr Korczyński
Cytaty w artykule zaczerpnięte zostały z pamiętnika Prospera Hallera Wyprawa Foureau – Lamy do jeziora Czad, który ukaże się nakładem Wydawnictwa Cztery Strony.