Wyspa czy ląd? Historia miasta Helu w kontekście procesów narodowościowych – cz. II

Hipoteza holenderska ma jednak tę wadę, że więzi gospodarcze Fryzów były nakierowane raczej na zachód Europy. Za odkryciem Helu przez Skandynawów przemawia zaś większa ekspansywność Wikingów, lepiej opanowana sztuka żeglugi i sprawniejsza flota morska niż w przypadku Niderlandów.[45] Wracając do chrystianizacji Helu należy wymienić jej prawno-materialny wymiar, czym było nadanie prawa do nieruchomości (domu) oliwskim cystersom. Wiele wskazuje na to, że odbyło się to jeszcze w okresie regencji Świętopełka II. Tenże zakon, co do którego w późniejszym czasie Krzyżacy wykazywali dużą niechęć, mógł liczyć na dużą hojność Sobiesławiców. Najprawdopodobniej też jedna z trzech koncesji, jakie w latach 1235-1245 Świętopełk udzielił na prowadzenie stacji rybołówstwa morskiego na wybrzeżu, dotyczyła stacji morskiej w Helu. Następcy słynnego pomorskiego księcia (m.in. Mszczuj II) kontynuowali politykę wspierania braci zakonnych. Władze Polski podzielały ten kurs. Wacław III podczas bardzo krótkiego dzierżenia polskiej korony „upoważnił cystersów [nawet] do połowów pełnomorskich nie ograniczając tego prawa pod względem terytorialnym”.[46] Można stad wysnuć wniosek, ze podobnie jak w przypadku Łeby, także początki Helu wywodzą się od stacji rybołówstwa.[47] Wiadomo również, że z rybackich osad w XIII wieku transportowano w głąb kraju duże ilości śledzi. Świadczy to o wysokim stopniu rozwoju osad rybackich i ich więzach ekonomicznych z resztą kraju.[48] W pełni uprawniona wydaje się zatem opinia Majkowskiego, że Krzyżacy zajmując Pomorze Gdańskie przywłaszczali sobie region wysoko rozwinięty gospodarczo, wyprzedzający pod względem rozwoju pozostałą część kraju.[49] Hel był dobitnym przykładem tego rozwoju. Istnieją przypuszczenia, że wraz z panowaniem Zakonu w mieście rozpoczął się napływ ludności niemieckiej. Z tej supozycji wynika jedna z hipotez, mówiąca, że przyczyną rozdwojenia miasta w XV w. mogły być właśnie kwestie etniczne, a nie działanie sił natury.[50]. Na pierwszym planie tego zagadnienia stoi fakt, że „ludność kaszubska stanowiła znaczną część mieszkańców Starego Helu i ona świadczyła o jego etnicznym charakterze.”[51] Z tym stwierdzeniem wiąże się pytanie o przyczyny obecności Kaszubów w tym mieście, gdyż „od XIII w. Kaszubami nazywano przecież ludność pochodzenia słowiańskiego mieszkającą na obszarze całego Pomorza Zachodniego, od Szczecina po Słupsk, a częściowo także na terenie Pomorza Zachodniego”[52] Jeśli chodzi zaś o Pomorze Gdańskie wiadomo, że „książęta nie nosili tytułów „kaszubskich”, zaś Kaszubami nazywali ludność zamieszkującą tereny na zachód od Gdańska (…).”[53] Szukając przyczyn translokacji Kaszubów na półwysep helski można wskazać poza polityką księcia Warcisława także zachodniopomorskiego księcia Barnima I, który „sprowadzał Sasów niemieckich a żywioł kaszubski grabił.”[54] Tak więc „[w] skutek ucisku Sasów dużo ludzi i rycerstwa opuściło ziemię ojczystą na Pomorzu Szczecińskim i udało się do (…) krajów Pomorza Gdańskiego.”[55] Nie ma przy tym poza wspomnianą hipotezą ścisłych potwierdzeń dyskryminacyjnej polityki Zakonu Krzyżackiego wobec miasta i jego mieszkańców. W świetle przekazów o zniszczeniu Gdańska, Tczewa, czy Tucholi, rzezi Gdańszczan w listopadzie 1308, czy też krwawo tłumionych powstań antykrzyżackich w latach 1361, 1378, 1411 i 1416 wyłania się obraz Helu jako miasta leżącego poza „głównym nurtem” surowej polityki krzyżackiej wobec zaanektowanych terenów. Z tego miejsca wiedzie prosta droga do postawienia pytania o motywy udziału Helu w wojnie antykrzyżackiej po stronie Związku Pruskiego. Odpowiedzi należy się doszukiwać z pewnością w ścisłej zależności miasteczka od silnego ośrodka nad Motławą, który narzucał swoją politykę. Pozostała część półwyspu nie stanowiła bowiem dla helan zaplecza żywieniowego. Poza tym brakowało na tym odcinku lądowych połączeń komunikacyjnych, umożliwiających sprawny transport. Dlatego też Hel „uzależniony był całkowicie od dostaw niezbędnych produktów drogą morską.”[56] Jedynym źródłem dostaw był zatem Gdańsk, który wykorzystując swoją nadrzędną pozycję już około 1433 r. narzucił Helowi niekorzystne dla małego miasta porozumienie. Jego treść zawierała obostrzenia wykluczające przekształcenie Helu w prężny ośrodek usługowy handlu morskiego, mogącego stanowić w tej branży konkurencję dla Gdańska. A taka groźba konkurencji pojawiła się w latach trzydziestych XV w. Małe miasto otrzymało przez to prawo do gospodarczego rozwoju. Silna flota helska służyła odtąd jedynie wykonywaniu zleceń nadanych przez Gdańsk lub inne porty.[57] Udział Helu w wojnie trzynastoletniej należy zatem rozpatrywać w kontekście polityczno-ekonomiczno-militarnej symbiozy obydwu nadmorskich ośrodków. Gdańsk objął wówczas port helski kontrolą wykorzystując go do działań wojennych. Rola Helu w tym konflikcie nie ograniczała się jednak tylko do biernego użyczenia bazy morskiej. Podobnie jak inne ośrodki miejskie na Pomorzu Wschodnim również mieszkańcy Helu wypowiedzieli Krzyżakom posłuszeństwo, co miało miejsce w lutym 1454. Helanie ponosili zresztą z tego tytułu narzucone przez Związek Pruski obciążenia finansowe. Przynależność do tego zrzeszenia wymagała też dostarczania oddziałów zbrojnych, choć Hel mimo kilku wezwań ze strony gubernatora Bażyńskiego nie wywiązał się nigdy z tego zadania. Jako powód wskazywano na konieczność patrolowania brzegów, prowadzenie zwiadu morskiego i uprawianie połowów ryb. Były to czynności, które mocno angażowały potencjał obywatelski miasta.[58] Motywem zawiązania się Związku Miast Pruskich była niesprawiedliwa polityka fiskalna oraz nadużycia ze strony Zakonu wobec miast rycerstwa pomorskiego i ograniczenia Preussischer Bund do pasywnej roli płatnika podatków, bez możliwości partycypacji we władzy. Monopol polityczny i gospodarczy Krzyżaków wykluczał przywileje stanowe, jakie posiadała szlachta i mieszczaństwo w innych krajach. Pewną rolę odgrywały też zapewne preferencje etniczne, gdyż jak zauważa Majkowski na Pomorzu krzyżackim „nadawano ziemie przypływowemu rycerstwu niemieckiemu, które zajmowało oczywiście lepsze ziemie nad Wisłą i w Żuławach (…) [natomiast] większe majątki (…) zwykli byli Krzyżacy obsadzać swymi ludźmi.”[59] Bezpośredni impuls do wojny wynikał zaś z podjętej przez Zakon dyplomacji, celem delegalizacji inicjatywy pomorskich miast. Bund wypowiedział rycerzom zakonnym posłuszeństwo dopiero w reakcji na te działania, prosząc ponadto polskiego króla o uznanie podległości Związku, a więc całego Pomorza.[60] Motyw narodowy nie miał zatem w tych poczynaniach zastosowania, tym bardziej że [n]aród, który teraz siedział na tej ziemi, tworzył jakąś pruską narodowość z którą mówiono w niemieckim języku”[61] Także miasta biorące udział w zrzeszeniu uległy ludności napływowej i „nie było już można nazwać [ich] kaszubskimi, bo przewagę w nich na obu Pomorzach mieli Niemcy (…)’[62] Oprócz uczestnictwa we wspólnotach miejskich koloniści niemieccy byli osadzani także w zakładanych przez Zakon wsiach.[63] Według Majkowskiego ludność ziemiańska pozostała nadal mimo to kaszubska. Sami Kaszubi zaś „mimo przejścia dużo majątków w ręce niemieckie (…) pozostali sobą, chociaż roli decydującej jak za czasów własnych książąt , już nie odgrywali.”[64] Procesy społeczne, zachodzące w tym samym czasie w Helu miały nieco inny przebieg, choćby ze względu na brak stanu szlacheckiego we współtworzeniu społeczności miejskiej. Wśród ludności dominował zapewne element rybacki, chłopski lub rzemieślniczy, cechujący się dużą pobożnością. Pod koniec XV wieku w Helu istniały 2 kościoły oraz 1 kaplica. Poza tym helanie przyczynili się do powstania kościoła w Swarzewie, sprawując wobec niego do 1487 r. prawo patronatu.[65]

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*