” Żal was chłopcy, że odchodzicie…”

9Podczas swej homilii ks. pułkownik kapelan WP przywitał Rodzinę zmarłego, Szanownych Gości, Kawalerzystów, Ułanów, Strzelców oraz wspólnotę eucharystyczną. Do zgromadzonych zwracał się słowami: żegnając człowieka nieprzeciętnego, pięknego i bohatera wiernego do końca hasłom wypisanym na sztandarach: Bóg-Honor-Ojczyzna.

Ksiądz celebrans snuł refleksje, które skłaniały do zadumy nad sobą i swą przyszłością. Prowokowały do zadania sobie pytania – kim jestem dzisiaj i kim będę przy końcu swych dni… by żyć tak, aby sumienie zawsze było spokojne.

Ksiądz zagłębiał się w rozważaniach: Roman” należał do oddziału, którego żołnierze na zawsze pozostaną symbolem bezgranicznej, heroicznej odwagi i determinacji w walce o wolność Rzeczypospolitej – odwagi, która stała się i pozostanie na zawsze nieustającą inspiracją dla kolejnych pokoleń Polaków. Był bohaterem nie tylko na polu chwały polskiego oręża, ale również bohaterem wiary. Wspominamy jego postawę w obronie medalika w obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie, który dostał od swojej siostry Zofii. Pan „Roman” wytrwał w wierze aż do końca swego długiego życia. Nawet w momencie śmierci był ufny i umarł z wiarą na ustach, wypowiadając ostatnie słowa : „Boże, zlituj się nade mną ”.

2Orator kontynuował: To też jest dla nas świadectwo, że trzeba być wiernym do końca, że swoje życie trzeba budować na trwałym fundamencie Bożych Przykazań. Nasi dziadkowie, może jeszcze ojcowie zwykli mawiać: “Bez Boga, ani do proga…”. Co to znaczy? To znaczy, że życie jest wartością i ma sens wówczas, gdy na pierwszym miejscu jest Bóg. Biorąc w dłoń szablę, pamiętali, że to nie tylko przedmiot orężny, ale to symbol polskiej militarnej potęgi i polskości w epoce zaborów, wspomnienie dawnej świetności, instrument rycerskiego rzemiosła i obywatelskiego wychowania.

Retor przytoczył także słowa przysięgi jaką złożył i wypełnił swym życiem ostatni żołnierz majora „Hubala”:

Przysięgam Bogu być wiernym

Ojczyźnie mojej Rzeczypospolitej Polskiej

Stać na straży honoru żołnierza polskiego

Za sprawy Ojczyzny mej walczyć do ostatniego tchu

I tak postępować, abym mógł żyć i umierać

Jak prawy żołnierz polski.

W trakcie mszy nie nastąpiła zmiana warty. Żołnierze pełniąc uroczystą służbę zastygli w miejscu i stali na straży przy urnie do końca mszy, jak niegdyś hubalczyk na warcie strzegąc swego oddziału i drogiego mu dowódcy „Hubala”. Pan Pułkownik spoglądał z portretu i obecny duchem przemawiał swym spojrzeniem: „Nie wszystek umrę…”

Panie Pułkowniku, …żyłeś według wartości wierny przykazaniom, żyłeś jak prawy żołnierz i umarłeś jak prawy żołnierz Polski. Niech okryje dziś swojego bohatera ziemia Polska. Spoczywaj w pokoju,” skonkludował ksiądz pułkownik, przypominający swym oddaniem kapelana hubalczyków – księdza pułkownika Ludwika Muchę.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*