” Żal was chłopcy, że odchodzicie…”

13aO godz. 13:00 spod katedry wyruszył autobus, który przewiózł wszystkich na Cmentarz Wojskowy na Powązkach. Tam dokonała się druga część uroczystości pożegnalnej. O 13:30 cały kondukt kierował się bramą główną Powązek do kolumbarium Kwatery D-18. Na cmentarzu w pełnym słońcu czekała już Orkiestra Reprezentacyjna WP im. gen. Józefa Wybickiego. Tutaj w długiej rozciągniętej kolumnie żołnierze Batalionu Reprezentacyjnego WP wsłuchani w głos komend zaczęli maszerować z wieńcami przed limuzyną pogrzebową, wiozącą urnę z prochami żołnierza niezłomnego. Dostojnym krokiem za wojskiem kroczyli harcerze, uczniowie polskich szkół, poczty sztandarowe – towarzysząc w ostatniej drodze. Tuż przed czarnym mercedesem celebransi w zamyśleniu prowadzili orszak żałobny. Po obu stronach karego rumaka na czterech kołach, maszerowało dwóch żołnierzy prezentujących broń. Za nimi podążały dzieci hubalczyka, przyjaciele, znajomi, różne osobistości. W kondukcie szedł aktor, Pan Maciej Rayzacher z małżonką Jolantą zd. Rodziewiczówną. Drobnymi krokami z wiązanką kwiatów podążali artyści: Lusia Ogińska i Ryszard Filipski. Kobiety ocierały łzy z policzków… płakały, choć nie było rozkazu płakać… Kondukt dotarł do kwatery Fundacji Żołnierzy Polski Walczącej. Tam właśnie dokonało się „zakwaterowanie” Ostatniego Hubalczyka, który dostał swą ostateczną kwaterę wśród kolegów, innych bohaterskich żołnierzy, walczących za wolność i niepodległość Polski.

O 12:40 rozpoczęło się zakończenie ceremonii pochówku. Tutaj także ceremoniał wojskowy przewidział wartę honorową żołnierzy przy ścianie kolumbarium obok urny zasłużonego Polaka. Były modlitwy, poświęcenie urny z prochami, mowy pożegnalne, podczas których wymieniano zasługi zmarłego. Przemówił Leon, syn śp. Rodziewicza, potem Bogdan Rodziewicz i przyjaciele. Wśród pożegnań znalazły się i słowa Ryszarda Filipskiego, deklamującego wiersz poetki Lusi Ogińskiej pt: „Hubalowi”. Wiersz ten został przeczytany z wielkim dynamizmem tak, że wersety w swym ładunku potrząsały ciszą wśród żałobników. Można się doczytać, że słowa wiersza choć dotyczyły Hubala, miały wstrząsnąć czasem obecnej sytuacji w Polsce. Podczas dramatycznej recytacji aktor nagle podniósł swój głos i z mocą do góry uniósł rękę zwiniętą w pięść, następnie raptownie ją opuścił, przecinając powietrze, jakoby symbol miecza przeciął ciszę i bierność Polaków, pragnąc wykrzyczeć słowo – dosyć! Aktor zakończył deklamację i opuścił miejsce przemów. Na niektórych twarzach malowało się zdumienie. Wtedy nastąpił bardzo wzruszający moment umieszczenia urny we wgłębieniu kolumbarium. W absolutnej ciszy pracownik komunalny przejęty swym rzemiosłem wsuwał urnę do niszy. Wtem padła komenda: Oddział salwą pal! Wydzielony poczet kompanii honorowej oddał w równych odstępach serię trzech wystrzałów w powietrze.

15Po salwie honorowej inny pracownik w ciszy dokonywał ostatecznych czynności przytwierdzenia marmurowej płyty z inskrypcją na miedzianej tabliczce. Ta chwila napięcia trwała dłuższą chwilę i zamknęła księgę życia hubalczyka na ziemi, który jako ostatni dołączył do oddziału mjr. Hubala, by czuwać nad Polską i pełnić wieczną wartę.

– Requiem aeternam dona eis Domine – Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie…

Potem przy rytmie uderzenia werbli składano wieńce i kwiaty w kwaterze pod ścianą kolumbarium. Bardzo poruszona Helen trzymała w objęciach portret swego ojca. Na koniec orkiestra wojskowa zagrała wiernemu ułanowi Marsza Żałobnego Fryderyka Chopina. Wartownicy pełniący straż – z honorem odmaszerowali.

Pożegnano Ostatniego Hubalczyka, który przechował w sobie rzecz bezcenną – depozyt wiedzy o Hubalu – swym dowódcy. Pokolenia Polaków mogły wysłuchać żywej i autentycznej historii bohaterów. Dzięki patriotom takim jak Romuald „Roman” Rodziewicz, żyjącym w Polsce i na emigracji – możemy pokusić się o stwierdzenie, że: Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy mamy takich patriotów i kiedy pamiętamy… „Polska jest w nas, a bohaterowie i patrioci przypominają nam o tym…”

Uroczystość pożegnalną zapisał kamerą reż. Pan Krzysztof Wojciechowski, telewizja POLSAT, TVP Info Warszawa, a na potrzeby delegacji z Anglii rejestrował na taśmie filmowej Marek Zdziarski.

Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie zajął się zorganizowaniem całej ceremonii pochówku.

MIEJMY W SERCU ŻYWĄ PAMIĘĆ I PAMIĘTAJMY CHWILE POLSKIEJ VICTORII

CHWAŁA LUDZIOM WIELKIM – CHWAŁA NA ZAWSZE!

BOHATEROM WALKI – CHWAŁA NA ZAWSZE!

Osoby pominięte i nie wymienione serdecznie przepraszam.

Ku chwale Ojczyzny spisała Xenia Jacoby

Zdjęcia Xenia i Lusia Ogińska


Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*