Zdeformowane czaszki sprzed 10 000 lat. Niezwykłe znalezisko w zachodnim Iranie

Irańscy archeolodzy w czasie prowadzonych wykopalisk  odkryli szczątki siedmiu osób z wyraźnie zdeformowanymi, stożkowato wydłużonymi czaszkami. Kształt czaszek kojarzy się z kosmitami, lecz nic bardziej mylnego. Według analizy dr. Hab. Arkadiusza Sołtysika takie niezwykłe zabiegi były czymś zupełnie normalnym wśród mieszkańców Iranu z epoki neolitu.

Szczątki zostały znalezione na terenie pradawnej osady Ali Kosh położonej na przedpolu gór Zagros w zachodniej części Iranu. Stanowisko to odsłonięte i przebadane w latach 60 XX wieku przez amerykańską ekspedycję Franka Hole’a  i Kenta Flannery’ego, dało światu możliwość „podróży w czasie” i poznaniu życia codziennego dawnej osady, a także jej mieszkańców, którzy z niewiadomych przyczyn opuścili swój dom w połowie VI tysiąclecia p. n. e., pozostawiając jednak po sobie liczne ślad , w tym  ludzkie kości na które natknęli się w zeszłym roku archeologodzy pod kierownictwem Hodżata Darabiego z Zakładu Archeologii na Uniwersytecie Razi w mieście Kermanszach.

Choć odkryte stożkowato wydłużone czaszki na pierwszy rzut oka mogą budzić pozaziemskie skojarzenia, to według opinii bioarcheologa z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, dr. Hab. Arkadiusza Sołtysika, który miał okazję przebadać szczątki, trudno doszukać się w nich czegoś kosmicznego. Deformacje głowy zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet były zabiegiem celowym i bardzo rozpowszechnionym na obszarze dzisiejszego zachodniego Iranu w czasach, w których istniała osada. Aby taki zabieg przyniósł pożądany efekt, należało rozpocząć go już we wczesnym dzieciństwie, obwiązując głowę ciasno bandażem, który wymuszał wzrost czaszki tylko w jednym kierunku. Konsekwencjami takiego wieloletniego zabiegu mogły być problemy z szyjnym odcinkiem kręgosłupa, który mógł stawać się po pewnym czasie przeciążony z powodu zmiany punktu ciężkości głowy. Do końca nie jest też wiadome, w jakim właściwie celu ówcześni ludzie zmieniali kształt głowy. Podobne zabiegi były stosowane nie tylko na terenach Iranu, ale również w innych, niekiedy daleko położonych od siebie krajach,  jak choćby w Egipcie. Być może uważali, że osoba z wydłużoną czaszką jest bardziej atrakcyjna, albo chcieli się odróżnić od innych grup – wysunął takie przypuszczenie polski naukowiec. To nie jest odosobniony przypadek. Tak było również na innych znanych stanowiskach archeologicznych z tego okresu – m.in. w Nemrik, Jerychu czy Catalhoyuk.

O ile zagadkę zdeformowanych czaszek z Ali Kosz można uznać za wyjaśnioną, o tyle wypada zwrócić uwagę na nietypowe ułożenie samych szczątków zmarłych, a konkretnie jej trójki, która została pochowana w pozycji kucznej – ich ręce i kolana znalazły się blisko twarzy, a stopy i łokcie blisko miednicy. Naukowiec, który podczas badań był gościem Uniwersytetu Razi w Kermanszach, stwierdził, że zwłoki musiały zostać po śmierci skrępowane, w wyniku czego pozycja ciała nie uległa zmianie ani w czasie pogrzebu, ani w czasie późniejszego rozkładu. Było to zjawisko dziwne, gdyż na innych stanowiskach z tego okresu zmarli z reguły układani byli na boku lub nawet na wznak. Dodatkowo dr Sołtysiak dostrzegł pewną zbieżność między ową trójką, a mianowicie to, że wszystkim brakowało jednego zęba – prawego, górnego, pierwszego siepacza. Jego zdaniem być może mogło to być spowodowane jakimś rytuałem przejścia, związanym z wejściem w okres dorosłośc, chociaż dotąd w tej części Bliskiego Wschodu nikt nie odnotował praktyk celowego wybijania zębów.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Fot.: fotografia poglądowa (domena publiczna)

 Krzysztof Gorzela

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*