Błażej Brzostek, Życie codzienne kobiet w PRL
W historiografii możemy ostatnio zaobserwować wzrost zainteresowania tak zwaną „historią ludową”. Badacze w swoich opracowaniach zwracają uwagę na problemy, które kiedyś były pomijane bądź spychane na margines historii. Czy recenzowana książka także zalicza się do tego typu opracowań?
Moim zdaniem nie. Autor napisał solidną monografię o życiu codziennym kobiet w Polsce Ludowej.
Recenzowana monografia ukazała się nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego a jej autorem jest profesor Błażej Brzostek. Książka jest w solidnej, twardej oprawie. Cieszę się, że w środku znajdują się zdjęcia z epoki. W takiej monografii jest to rzecz absolutnie potrzebna.
Struktura książki
Recenzowana książka dzieli się na trzy zasadnicze części. Widać w tym podziale duży namysł autora i świadomość tego, co chciał nam przekazać. Pierwsza z nich nosi tytuł „cykle”. Druga to „linie”. Autor opisuje w niej sytuację kobiet w różnych okresach Polski Ludowej, pokazując jakim podlegała ona przeobrażeniom. Trzecia „pory” to życie kobiet widziane jednego dnia: od rana do nocy. Jest to bez wątpienia nowatorskie podejście do tematu.
Oczywiście ktoś może zapytać, czy warto się w ogóle zajmować tytułową problematyką. Czy życie kobiet w PRL odbiegało w znaczący sposób od życia mężczyzn? Czy da się w ogóle uchwycić jakąś „średnią”? Wszak zupełnie inaczej wyglądała sytuacja kobiet w mieście niż na wsi, pracujących w wielkich zakładach czy zajmujących się pracą domową. Jednak książka udowadnia, że warto podjąć tę problematykę.
Błażej Brzostek z dużym wyczuciem pisze o codzienności kobiet w Polsce Ludowej, mając świadomość tego jak złożony jest to temat. W swojej pracy mierzy się z wieloma mitami i funkcjonującymi do dziś schematami myślowymi.
Oczywiście rzeczywistość Polski Ludowej w dużej mierze była „fasadowa”. Co innego głosiła oficjalna ideologia czy choćby Konstytucja, a co innego tak zwana „praktyka życia”. Nie inaczej było w przypadku kobiet. Powiedziałbym nawet, że tutaj sprawa była jeszcze bardziej złożona. Oficjalnie nowa Polska kładła nacisk na równość płci. Kobiety miały zostać uwolnione od władzy mężczyzn. Miały podejmować pracę zawodową, zarabiać pieniądze, stać się nowoczesnymi „obywatelkami”. Wszyscy znamy legendarne komunistyczne hasło „kobiety na traktory”. Kobieta w nowym ustroju miała podjąć pracę i realizować się zawodowo. Co to jednak oznaczało w praktyce. Otóż – jak trafnie zauważa autor – była to swojego rodzaju pułapka. Wzorce społeczne były jasne – to kobieta odpowiedzialna jest przede wszystkim za „dom i dzieci”. To kobieta ma wykonywać codzienne żmudne domowe obowiązki – pranie, gotowanie, sprzątanie. Oznaczało to więc, że kobieta pracuje de facto na dwóch etatach. Mężczyzna po powrocie z pracy siada i czyta gazetę, natomiast kobieta oddaje się codziennym domowym obowiązkom. Po powrocie z pracy czekał na nią drugi etat – w domu.
Autor trafnie zauważa, że polityka miała ogromny wpływ na życie kobiet. W pewnym sensie nie jest to nic nowego. To politycy regulują choćby takie kwestie jak prawo małżeńskie i rozwodowe, sprawy aborcji czy antykoncepcji. Polska Ludowa nie była żadnym wyjątkiem. Jednak – jak podkreśla Brzostek – wpływ kobiet na politykę pozostawał znikomy. Kobiety praktycznie nie były obecne w najwyższych władzach partyjnych i państwowych. Wszyscy prominentni politycy w PRL-u to byli mężczyźni.
Błażej Brzostek pisząc o codziennym życiu kobiet w Polsce Ludowej stara się nie pomijać żadnego aspektu. Obficie czerpie z materiałów źródłowych – pamiętników, listów, czy filmów. Rekonstruuje kobiece marzenia, plany i frustracje. Wiele z nich często było bardzo przyziemnych. Ot, choćby sprawa kolejek. Czy uświadamiamy sobie dziś, ile czasu kobiety spędzały w kolejkach starając się nabyć różnego rodzaju potrzebne produkty? Ile stresu kosztowało je wyżywienie rodziny, zwłaszcza zdobycie mięsa – owego świętego graala komunistycznej Polski.
Podsumowanie
„Życie codzienne kobiet w PRL” to solidna monografia, po którą powinien sięgnąć każdy interesujący się epoką Polski Ludowej. Błażej Brzostek nie pisze o władzy, polityce czy partyjnych intrygach. Pisze o codzienności widzianej oczami kobiet. Pisze o tym, co dla nich oznaczała rzeczywistość Polski Ludowej. Jakie stawiała przed nimi możliwości, wyzwania i problemy. Nie szuka taniej sensacji, chociaż nie waha się obalać niektórych mitów, które okazują się… mitami właśnie.
Bardzo interesujący tytuł.
Wydawnictwo PIW
Ocena 5/6
Wojciech Sobański
Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa PIW. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.