Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Wojsko koronne w późnym średniowieczu

Wojsko koronne w późnym średniowieczu

Rozwojowi struktur państwowych towarzyszy na ogół rozwój struktur wojskowych. Państwo polskie w średniowieczu przeszło wiele zmian, które wpłynęły zarówno na ustrój, jak i na szeroko pojętą wojskowość. Początkowo organizacja sił zbrojnych opierała się na drużynie, w skład której wchodziły oddziały wojów książęcych i wspierające je pospolite ruszenie, złożone z mieszkańców danej dzielnicy. W kolejnych latach struktura ta ewoluowała w stronę armii nowoczesnej, jak na tamte czasy.

Ilustracje przedstawiające starcie pod Legnicą (Zdj. Wikimedia Commons)

Ilustracje przedstawiające starcie pod Legnicą
(Zdj. Wikimedia Commons)

Drużyna wojów została zredukowana liczebnie, a jej pozostałości stały się gwardią monarszą. Ponieważ w okresie XII i XIII wieku w ówczesnym państwie polskim nastąpiło rozbicie dzielnicowe, siły zbrojne przestały mieć charakter ogólnonarodowy. Coraz większą rolę uzyskiwały prywatne oddziały możnowładców. Odgrywały one wielką rolę w walkach między piastowskimi księstwami dzielnicowymi oraz najazdach Mongołów. Ciekawym aspektem średniowiecznej wojskowości jest też kolejny etap rozwoju pospolitego ruszenia.

Ponieważ ze społeczeństwa wyodrębniła się klasa rycerstwa, posiadająca majątki ziemskie, została ona dominującym ogniwem w formacjach zbrojnych. Rycerze, którzy otrzymali ziemię od władcy lub odziedziczyli ją po przodkach, byli zobowiązani do obrony dzielnicy. Mieli stawiać się zbrojnie na każde wezwanie księcia. Do obozu mieli przybyć osobiście, razem z pocztem rycerskim[1]. W określonych wypadkach rycerzom lub posiadaczom ziemskim prawo zezwalało na wystawienie zastępcy[2]. Nadal powoływano pod broń ogół ludności, choć – jako że było to kosztowne przedsięwzięcie – ograniczano się do mobilizowania bezrolnych rycerzy, sołtysów i tzw. chłopów- żołnierzy[3].

Podobnie sytuacja sił zbrojnych prezentowała się w okresie monarchii stanowej, z tym, że pospolite ruszenie podzielone zostało na chorągwie, a miasta warowne otrzymały załogi zorganizowane i uzbrojone przez mieszczaństwo oraz pracujące tam cechy rzemieślnicze. Delikatnie zaznaczył się też rozwój wojsk technicznych i wyodrębnienie się artylerii.

To właśnie tym ostatnim okresem warto zając się nieco dokładniej.

Po odbudowie państwowości polskiej konieczna była też restauracja siły militarnej królestwa Piastów. Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym temu procesowi była rozwijająca się stale gospodarka i ostateczne skrystalizowanie się struktury społeczeństwa. Stany walczyły o przywileje jednocześnie określając swe powinności względem władcy, również te dotyczące obronności. Był to proces długotrwały, który rozciągnął się na wiele dziesięcioleci.

Wawrzyniec Gościmski, Bitwa pod Płowcami, 1953

Wawrzyniec Gościmski, Bitwa pod Płowcami, 1953

Pierwszy krok w stronę unifikacji wojsk polskich wykonał Władysław Łokietek i to już w czasach walki o koronę. Mimo, że posługiwał się posiłkami ruskimi i węgierskimi do walk z rycerstwem polskim, dążył jednocześnie do uzyskania poparcia polskich możnowładców. Zabiegi te w 1320 r. zapewniły mu koronę królewską[4]. Koronacja ta stała się ważnym punktem dla badań nad historią wojskowości. Przyczyniła się do uzyskania przez armię Korony jednolitego dowództwa. Król – „wódz naczelny”- kierował siłami zbrojnymi przy pomocy rady wojennej, która składała się z wysokich urzędników państwowych.

Drugim krokiem na ścieżce odbudowy armii koronnej były reformy Kazimierza Wielkiego. Dzięki badaniom takich historyków jak Z. Kaczmarczyk czy S. Weyman wiemy, że ustawodawstwo to zobowiązało wszystkie stany społeczne do pełnienia służby wojskowej i podejmowania różnych wysiłków na rzecz obronności. Praktyka pokazywała jednak, że najczęściej mobilizowane było rycerstwo i bogatsze mieszczaństwo. Decyzje te uzależniano od rodzaju zagrożenia i charakteru wojsk, które to zagrożenie stworzyły. Jak już wspominałem podstawą średniowiecznych sił zbrojnych było pospolite ruszenie. W jego skład wchodziły – w różnych okresach – trzy warstwy społeczne. Najliczniej pod broń stawali rycerze – właściciele ziemscy, późniejsza szlachta. Do tego samego obozu przybywali też rycerze – bezrolni, a nawet wojowie wybrani spośród sołtysów, wójtów czy chłopów. Do służby wojskowej zmuszeni byli też duchowni. Nie mogli oni walczyć osobiście, gdyż tego zabraniało im prawo kościelne. W sytuacji takiej prawo zobowiązywało ich do wystawienia zastępstwa lub pocztu najemnego[5].

Na podstawie analizy średniowiecznych ksiąg grodzkich i dokumentów królewskich S. Kuczyński obliczył możliwości mobilizacyjne państwa Kazimierza Wielkiego na ok. 10 tys. żołnierzy[6]. Tak zorganizowane pospolite ruszenie było podstawowym elementem uderzeniowym. Nic w tym dziwnego, ponieważ średniowieczna Europa dysponowała w większości właśnie takim siłami. Ich zaletą była w XIV i XV wieku niezwykła bitność i niskie koszty operacyjne. Podstawową wadą – brak dyscypliny!

Chorągiew lwowska w bitwie pod Grunwaldem

Chorągiew lwowska w bitwie pod Grunwaldem

Podstawową formacją piastowskiej, a później jagiellońskiej armii była ciężkozbrojna kawaleria. Ponieważ uzbrojenie ciężkiego jeźdźca było niezwykle kosztowne, służyli w niej głównie bogatsi rycerze. Poszczególni rycerze i ich poczty zgrupowani byli w chorągwie. Podział taki wyodrębnił się już pod koniec XIV wieku. Początkowo najbardziej charakterystyczne były chorągwie rodowe (zbudowane na bazie potężnych rodów możnowładczych) i chorągwie ziemskie. Te ostatnie obejmowały rycerstwo danej ziemi i pochodzących z niej wójtów, sołtysów etc. W omawianym okresie popularne były również chorągwie zaciężne[7].

Warto wrócić na chwilę do tematyki pocztu lub kopii. Jak już wspomniałem, były to podstawowe jednostki organizacyjne średniowiecznej – i nie tylko – wojskowości koronnej. Największy problem sprawia badaczom określenie wielkości tych oddziałów. Najczęściej jednak w fachowej literaturze powtarza się teorię Tadeusza Korzona, mówiącą, że w skład kopii wchodzili: ciężkozbrojny rycerz, lekkozbrojny giermek i jeden lub dwóch strzelców konnych. Uzupełnieniem tej teorii są badania Stefana Kuczyńskiego, który dowiódł, że większość pocztów dygnitarzy i możnych były o wiele większe[8]. W skład chorągwi wchodziło od 50 do 120 kopii, co dawało 200 do 600 zbrojnych.

Brak podziału na poczty występował tylko wśród zaciężnych, choć w tej kwestii zdania są podzielone.

Warto wspomnieć też o systemie dowodzenia poszczególnych chorągwi. W oddziałach rodowych pozycję tę zajmował możnowładca, który wcześniej zajmował się jego formowaniem. W chorągwiach ziemskich dowódcami zostawali urzędnicy ziemscy, najczęściej wojewodowie lub kasztelanowie grodzcy. Oficerami jednostek zaciężnych byli znaczni rycerze, którzy organizowali chorągiew lub inne osoby wyznaczone przez króla, bądź innego wodza.

Kossak Wojciech - "Grunwald", 1931

Kossak Wojciech – „Grunwald”, 1931

Na koniec kilka słów o taktyce i strategii wojsk polskich u schyłku średniowiecza. W ślad za krajami Europy Zachodniej, przez całą epokę królował szyk „w płot”. Składał się on z trzech linii. Pierwszą stanowili rycerze, drugą lekka kawaleria, a trzecią konni strzelcy, początkowo łucznicy, następnie kusznicy. Linie szyku były oddzielone i rozległe, a zgrupowanie łatwe do rozerwania przez bardziej mobilne jednostki jazdy. Stąd porażki rycerstwa europejskiego w walkach z Mongołami i Turkami. Dlatego w okresie późnego średniowiecza szyk „w płot” ustąpił miejsca ugrupowaniu bardziej zwartemu. Dowódcy zaczęli szykować swe wojska „w klin”. Zgrupowanie taki historycy zwykli nazywać szykiem klinowo – kolumnowym. Polegał on na ustawieniu armii chorągwiami w taki sposób, że najlepiej uzbrojeni rycerze stanowili klin i zajmowali pozycje przed sztandarem chorągwi (stąd określenie- przedchorągiewni). Formacja taka była bardziej mobilna i łatwiejsza do kierowania niż inne szyki[9]. Znakomitym przykładem takiej taktyki była bitwa pod Grunwaldem, rozegrana w lipcu 1410 roku. Pokazała ona wyższość szyku kolumnowo-klinowego nad zachodnioeuropejskim (stosowanym przez Krzyżaków) szykiem liniowym.

Innym wartym wspomnienia elementem armii późnośredniowiecznej Korony była artyleria. Odgrywała ona rolę broni psychologicznej, ponieważ strzelała kamiennymi pociskami i podczas walk w polu nie wyrządzała wrogowi większych szkód. Jednak huk wystrzału skutecznie łamał morale przeciwnika i płoszył konie. Znaczenie armat i bombard wzrastało zaś podczas oblężeń.

Strategia wojsk średniowiecznych była nad wyraz prosta. Każda bitwa składała się z szeregu pojedynków rycerskich. Model ten pozostawał niezmieniony przez praktycznie cały wiek XV.

Na horyzoncie dziejowym pojawiła się wtedy kolejna zmiana. Rozpoczął się długotrwały proces przezbrajania wojsk koronnych z pospolitego ruszenia w zawodowe chorągwie zaciężne. Pozwoliło to na wypracowanie stylu prowadzenia walk głównie przy pomocy ciężkiej jazdy. Proces ten rozpoczął „marsz” polskiej wojskowości w nową epokę!

Dawid Siuta

Bibliografia:

Baczkowski K., Dzieje Polski późnośredniowiecznej, Kraków 1999

Ginter K., Udział szlachty w pospolitym ruszeniu w XIV i XV wieku, Kraków 2008.

Kukiel M., Zarys historii wojskowości w Polsce, Londyn 1949

Miśkiewicz B., Podstawowe etapy rozwoju polskich sił zbrojnych do połowy XV wieku, [w:] SMHW, T. XXV, Wrocław 1983.

Nowak T., Wimmer J., Historia oręża polskiego 963-1795, Warszawa 1981.

Polskie tradycje wojskowe. Tom I, pod red. J. Sikorskiego, Warszawa 1990.

Wyrozumski J., Dzieje Polski piastowskiej, Kraków 1999.

Przypisy:

[1] W niektórych źródłach zwanym kopią.
[2] K. Ginter, Udział szlachty w pospolitym ruszeniu w XIV i XV wieku, Kraków 2008, s. 159 i następne.
[3] B. Miśkiewicz, Podstawowe etapy rozwoju polskich sił zbrojnych do połowy XV wieku, [w:] SMHW, T. XXV, Wrocław 1983, s. 71.
[4] J. Wyrozumski, Dzieje Polski piastowskiej, Kraków 1999, s. 287.
[5] B. Miśkiewicz, op. cit, s. 70.
[6] Ograniczył się tylko do pospolitego ruszenia, dlatego do tej liczby należy dodać kilkutysięczne załogi zamków i twierdz oraz oddziały gwardii królewskiej. Patrz: S. Kuczyński, Zarys dziejów wojskowości polskiej do roku 1864 T. 1, Warszawa 1966
[7] Jednostki te rekrutowano masowo dopiero od połowy XV w.
[8] K. Ginter, op. cit, s. 66.
[9] M. Kukiel, Zarys historii wojskowości w Polsce, Londyn 1949, s. 24.

Partnerzy



Przewiń do góry