Tego dnia 1884 roku ukazał się pierwszy tom Oxford English Dictionary
Oxford English Dictionary jest dzisiaj jednym z najlepiej znanych słowników na świecie. Droga do jego stworzenia była jednak długa i skomplikowana. Początek prac do wydania 1 tomu dzieli około 27 lat pełnych konfliktów, problemów i bardzo ciężkiej pracy.
Jak wszystko, Oxford English Dictionary nie powstał w próżni. Jego początki można odnieść do dwóch ruchów rozwijających się na kontynencie. Pierwszym z nich jest dynamiczny rozwój leksykografii, drugim jest nowopowstałe językoznawstwo porównawcze.
Słowniki jednojęzyczne pojawiły się na początku jako narzędzia normatywne. Widziano wtedy postępujące zmiany językowe, jako upadek języka, słowniki zachowujące ciekawe słowa miały podeprzeć stary język, zwiększyć jego popularność.
Później jednak słowniki zaczęły się zmieniać, zwiększając zakres swoich list słów, zapewne z powodów ekonomicznych (im więcej słów, tym lepszy słownik). Wraz z tą zmianą, słowniki zaczęły przechodzić w sferę deskryptywności, ogólnego opisu całości języka. Tego typu słownikiem jest właśnie Oxford English Dictionary. Był on bazowany na korpusie, ogromnej bazie tekstów, z których czerpano słowa i przykłady ich użycia.
Drugą częścią tej układanki jest rozwój językoznawstwa historycznego. Nowinki Williama Jonesa (powiązanie sanskrytu i łaciny), Franza Boppa i Rasmusa Raska, Fredricha Schlegela i Jacoba Grimma dały początek metodzie porównawczej, historycznemu językoznawstwu, a także, można się kłócić, całości nowoczesnego językoznawstwa. Historyczna perspektywa tej nowej nauki na pewno dała impuls do stworzenia Oxford English Dictionary, w którym diachronia jest opisana wyjątkowo szeroko.
XIX wiek widział wiele pomysłów i na wpół ukończonych projektów zmierzających do skompilowania ogólnego słownika angielskiego. Ważnym krokiem w tym kierunku było założenie Towarzystwa Filologicznego (Philological Society) w 1842 roku. Towarzystwo to, pomimo wykazywania zainteresowań ogólno-lingwistycznych, było również zainteresowane projektem słownika obejmującego całość angielszczyzny.
W tymże Towarzystwie, w 1857 roku, zawiązała się komisja do zbierania nieodnotowanych słów w angielskim (Committee to collect unregistered words in English). W jej skład weszli trzej członkowie Towarzystwa Richard Chevenix Trench (który sam pisał książkę o podobnej tematyce A Select Glossary of English Words Used Formerly in Senses Different from their Present), Herbert Coleridge i Frederick Furnivall.
Mieli oni znajdywać słowa nieodnotowane w już dostępnych słownikach, a szukać ich wśród mniej popularnych autorów XVI i XVII wieku. Wezwali oni więc do pomocy wolontariuszy i zabrali się do pracy.
Wkrótce zakres pracy znacznie się rozszerzył. Podobnie sama komisja zmieniła swoje zadanie, jeden z członków, Trench, przedstawi swój artykuł O pewnych brakach w naszych Angielskich Słownikach (On some Deficiencies in our English Dictionaries), a sam raport komisji zgadzał się z tym artykułem w całej okazałości.
Tak więc w 1858 roku Towarzystwo zgodziło się z potrzebą przygotowania nowego słownika. Do starej komisji dołączyła więc nowa, zajmująca się etymologią. Szybko zaczęły się też negocjacje z wydawnictwami.
Oxford English Dictionary – historia
Coleridge z całej trójki był najbardziej zaangażowany i w 1860 Towarzystwo wybrało właśnie jego na edytora. Tego samego roku Coleridge stworzył Canones Lexicographi – zasady edytorskie dla całego słownika. Zostały one przyjęte, jednak nie bez kontrowersji. Teraz słownik miał się składać z trzech części, głównego słownika, słownika pojęć technicznych/naukowych oraz załącznika etymologicznego, który miał zawierać źródłosłowy oraz różne afiksy.
Szczególne znaczenie dla słownika miał Handwörterbuch der griechischen Sprache, napisany przez Franza Passowa. Historyczne podejście tego słownika, gdzie każde hasło do słowa jest jednocześnie dokładną historią jego użycia, można bezpośrednio odnieść do tego dzieła. Sam Coleridge podzielał to zdanie według jego otwartego listu z 1860 roku.
Coleridge był wyjątkowo optymistycznie nastawiony, pewny, że publikacja słownika to kwestia 2 lat (a nie 20). Możliwe jest, że było to spowodowane jego ciężką chorobą, wiedział on, że nie zostało mu zbyt wiele czasu. Udało mu się nawet wydrukować próbną stronę z hasłami od „affect” do „affection”. Wkrótce potem jednak, 23 kwietnia 1861 roku, Coleridge zmarł.
Jego następcą, najpierw nieoficjalnym, a później oficjalnym (pomimo że nie wiadomo kiedy dokładnie został mianowany edytorem) został Furnivall. Ten diametralnie zmienił podejście, przewidując duże opóźnienie publikacji jakiejkolwiek części słownika.
To oczywiście musiało wywołać pewne poruszenie w Towarzystwie. Zaczęły się pojawiać pomysły dalszych podziałów słownika, ostatecznie jednak zdecydowano się na przygotowanie jednego, skróconego słownika, jako swoisty proof of concept. Duża część tej pracy miała znowu spaść na wolontariuszy, „podedytorów”.
W 1863 roku jeden z wolontariuszy, William Gee, nawet wydał swoją część A Vocabulary of Words Beginning with the Letter B, a sam Furnivall zaczął rozglądać się za wydawcą (znowu). Ostatecznie udało się to, John Murray zgodził się wydać słownik przed 1866 rokiem.
W 1864 Furnivall zakłada Early English Text Society celem wydawania tekstów staroangielskich, dodając jeszcze dodatkowych obowiązków i tak już przepracowanemu edytorowi. Tymczasem system podedytorów, pomimo początkowych sukcesów, zawiódł. Nawet zakładanego w umowie z edytorem skróconego słownika nie udało się dokończyć do 1866 roku.
Sam Furnivall znalazł się w ciężkiej sytuacji osobistej, z dodatkowymi obowiązkami Towarzystwa, które założył, oraz brakiem większego poparcia ze strony Towarzystwa Filologicznego, stracił on nieco zapał. W 1868 doniósł, że dopiero jedna trzecia pracy związanej z tworzeniem haseł została wykonana. Praca wydawała się raczej tylko zwalniać w następnych latach.
Samo Towarzystwo postanowiło sprawdzić, co się dzieje z ich słownikiem. Stworzona została komisja, która, wydaje się, tchnęła trochę życia w projekt. Sam Furnivall był jednak już niechętny dalszemu prowadzeniu projektu, próbując znaleźć swojego następcę. Pojawiły się głosy wzywające Henry’ego Sweeta do przejęcia tej roli, ten jednak nie był chętny.
Tymczasem, jeden z podedytorów, niejaki George Wheelright, zaczął się martwić brakiem postępów w pracach. Wziął więc sprawy w swoje ręce, wydał w 1875 roku broszurkę An Appeal to the English Speaking Public on behalf of A New English Dictionary. Dopiero ta zmotywowała Towarzystwo Filologiczne do działania.
W projekt wkrótce zaangażował się młody James Murray, którego los miał zostać całkowicie związany ze słownikiem. Wkrótce również rozpoczęły się negocjacje z wydawnictwem Macmillan. Poproszono (znowu) o przygotowanie próbki, negocjacje jednak napotkały problem w postaci limitu stron. Macmillan chciał ograniczyć się do około 4000 stron, co zostało uznane za niewystarczające przez Towarzystwo Filologiczne.
Próbka została jednak stworzona, Murray przekonał Macmillan do pewnych ustępstw w kwestii obszerności słownika. Sam Furnivall jednak prowadził na boku negocjacje z innymi wydawcami. Wysłał on list 14 grudnia 1876 roku, w którym zażądał dla Towarzystwa Filologicznego większy udział w zyskach i w ten sposób zerwał negocjacje. W tej sytuacji Towarzystwo zdecydowało się spróbować w którymś z uniwersytetów.
Furnivall zaproponował z początku wydanie słownika dwóm wydawcom z Cambridge oraz paru innym. Ci jednak nie byli zainteresowani. Pozostał więc Oksford. Negocjacje przeciągały się dość długo, Murray miał zostać edytorem, znów problemem okazał się potencjalny podział zysków. Ostatecznie 1 marca 1879 wszystko zostało wyprostowane, a wszystkie potrzebne umowy zostały podpisane. Tym razem, droga wydawała się już prosta.
Słownik Oxfordu
3 lata wymienione w umowach miały ostatecznie rozszerzyć się do 5. Praca zaczęła się niemal natychmiast. Wzniesiony został osobny budynek, w którym można było przechowywać i organizować wszystkie skrawki papieru z odpowiednimi cytatami. Budynek ten otrzymał nazwę Scriptorium.
Problemy zaczęły się prawie natychmiast. Część materiałów oddana została wcześniej podedytorom w celu stworzenia haseł dla poszczególnych liter. Wielu z nich nie skończyło jednak swojego zadania, materiały były więc wciąż u nich. Niestety, sam Furnivall zgubił zeszyt, w którym zanotowane miał adresy wolontariuszy. Odzyskanie więc tych materiałów zajęło pewien czas, część z nich została bezpowrotnie stracona.
Jednocześnie, znowu, wezwano wolontariuszy do czytania, szczególnie XVIII-wiecznych dzieł. Sam Murray przystąpił do tworzenia haseł, zaczynając od początku, od litery A. Publikował listy słów dla których potrzebne były cytaty (tzw. Desiderata) oraz rozważał dokładną konstrukcję słownika. W 1879 roku wydrukowano nawet stronę próbną dla słówka „address”.
Praca postępowała powoli. Murray zaczął napotykać problemy finansowe. Tak samo pewne teoretyczne sprawy ciągle były problematyczne (ujęcie złożeń w słowniku, wymowa). W maju 1881 roku udało się stworzyć kolejną próbkę od „all” do „alms”. Długość słownika (w umowie maksymalnie 7000 stron) wciąż jednak pozostawała problemem.
Oksford zgodził się na przedłużenie słownika do 8400 stron (za tą samą cenę). W opinii Murraya było to jednak wciąż za mało. Powoli jednak rozpoczęło się drukowanie, 5 maja 1882 roku pierwsze fragmenty zostały przedstawione Towarzystwu.
Na początku 1883 roku, kiedy słownik miał już być opublikowany, około połowa stron była ukończona. Murray wciąż jednak napotykał problemy finansowe, jego wcześniejsze oceny kosztów okazały się bardzo nietrafione. Pojawił się pomysł przeprowadzenia całego przedsięwzięcia do Oksfordu, to jednak miało zrodzić inne problemy.
Temat ten został więc odłożony do wydania tomu 1. Ten był już praktycznie zakończony, pojawił się jednak ostatni problem: Benjamin Jowett. Ten wice-kanclerz postanowił bardzo blisko przyjrzeć się słownikowi, krytykując wiele jego części. Było to do tego stopnia, że Murray rozważał rezygnację z pozycji edytora. Dopiero ta groźba zmusiła Jowetta do ustąpienia.
Ostatecznie, jako skutek uwag Jowetta, powstał też kompromisowy tytuł: A New English Dictionary on Historical Principles. Tak więc, 1 lutego 1884 roku ukazał się pierwszy tom tego nowego słownika.
Oryginalnie, całość słownika miała ukazać się wciągu 10 lat. To oczywiście się nie udało. Skala słownika poważnie rozrosła się w następnych latach. Ostatecznie też sam tytuł został zastąpiony przez The Oxford English Dictionary. Jest on używany do dziś.
Bibliografia:
- Gilliver Peter, The Making of The Oxford English Dictionary, 2016.
- History of the OED, oed.com [dostęp: 31.01.2025].