14 lutego 1763 roku urodził się gen. Jean Victor Marie Moreau

Moreau, urzędnik sądowy, znany jest przede wszystkim jako wybitny dowódca epoki napoleońskiej. Studiował prawo w Rennes, gdzie dał się poznać jako hulaka i rozpustnik. W momencie wybuchu rewolucji francuskiej początkowo staje po stronie zwolenników bretońskiej autonomii, lecz wkrótce zmienia front i staje po stronie jakobinów. Przewodzi jednemu z bretońskich batalionów Gwardii Narodowej, następnie podczas kampanii w Niderlandach i północnych Niemczech zostaje mianowany w 1793r. generałem brygady, a rok później generałem dywizji. Odnosi liczne sukcesy jako dowódca jednej z dywizji w armii francuskiej walczącej w Niemczech, a dzięki temu zostaje desygnowany najpierw na szefa sztabu, a następnie na dowódcę Armii Sambry i Mozeli. Na jej czele odnosi wiele efektownych zwycięstw i staje się sławny. W międzyczasie odnajduje pisma pogrążające innego republikańskiego dowódcę, generała Pichegru i decyduje się je przekazać władzom dopiero po pewnym czasie, przez co rząd jest wobec niego nieufny i odsyła go z armii. Po rehabilitacji ponownie walczy z Austriakami w Niemczech bijąc ich wielokrotnie. Pod Hohenlinden (3 XII 1800) zadaje im ostateczny cios i zmusza Austrię do podpisania pokoju. Dzięki temu staje się on bardzo popularny i podziwiany bardziej niż Pierwszy Konsul tj. Napoleon Bonaparte. Gdy w 1804r. dochodzi do wytoczenia procesów rojalistycznym generałom, Napoleon znajduje okazję do oddalenia z gry silnego konkurenta w walce i polityce. W rzeczywistości, choć Moreau rozmawiał z rojalistami, odmówił udziału w ich spisku. To jednak nie powstrzymuje Napoleona przed wydaleniem go z Francji – Moreau udaje się do Hiszpanii, a następnie do USA. Do Europy powraca dopiero w 1813r., na wieść o porażce Wielkiej Armii w śniegach Rosji. Zostaje tam mianowany doradcą wojskowym cara Aleksandra i przygotowuje plany kampanii saskiej. 27 sierpnia, podczas walk o Drezno, francuska kula armatnia urywa mu obie nogi. Moreau umiera kilka dni później, 2 września 1813r. w Lahn w Czechach. W momencie postrzału mówi jeszcze: „Spokojnie, panowie, taki mój los”.



(autor nieznany, wikimedia.org)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*