Tego dnia 235 roku Maksymin Trak został cesarzem rzymskim
Zamach, bunt, krwawe przejęcie władzy – w mgnieniu oka cesarstwo rzymskie zmieniło swego władcę. Wśród chaosu i niepewności na tron wstąpił Maksymin Trak, człowiek z prowincji, którego pochodzenie nie miało znaczenia, gdy wojsko obwołało go nowym cesarzem. Jego rządy zapoczątkowały mroczny rozdział w historii Rzymu, który pozostawił po sobie ślady nie tylko w polityce, ale i w sercach obywateli Imperium.
Gajusz Juliusz Werus Maksymin Trak sprawował rządy jako cesarz rzymski w latach 235–238. Jego przydomek Trak pochodził od jego trackiego pochodzenia. Karierę rozpoczął jako żołnierz i stopniowo awansował, aż osiągnął najwyższe stanowisko dowódcze w armii stacjonującej nad Renem pod władzą cesarza Sewera Aleksandra.
W roku 235, po zamordowaniu cesarza, został obwołany przez wojsko nowym władcą, co zapoczątkowało kryzys III wieku – okres trwającej pół wieku niestabilności i wojen domowych. Jednym z najbardziej znanych aspektów jego postaci był rzekomo niezwykły wzrost, choć autentyczność tych doniesień pozostaje niepewna.
Pochodzenie i rodzina
Jego imiona – Gajusz Juliusz – wskazują, że jego rodzina uzyskała obywatelstwo rzymskie już za panowania dynastii julijsko-klaudyjskiej. Było to częstą praktyką wśród wyzwoleńców i nowo przyjętych obywateli, którzy przyjmowali imiona swoich dawnych panów. Dokładna data narodzin Maksymina pozostaje nieznana, ale Chronicon Paschale oraz epitome autorstwa Joannesa Zonarasa, spisane kilka wieków później, podają, że miał on 65 lat w chwili śmierci. Oznaczałoby to, że urodził się około 173 roku.
Historyk Herodian podawał, że Maksymin pochodził z Tracji i miał rzymskie korzenie. Historia Augusta, źródło uznawane za mało wiarygodne, sugerowała, że jego ojcem był Got, a matką kobieta pochodzenia alańskiego. Te twierdzenia budzą jednak poważne wątpliwości, gdyż Goci pojawili się na obszarze Tracji znacznie później. Dopiero po śmierci Maksymina ich obecność na terenach nad Dunajem została dobrze udokumentowana.
Brytyjski historyk Ronald Syme uważał, że Historia Augusta mylnie utożsamiała Gotów z Getami – ludem trackim, który w późniejszych wiekach był często mylony z Gotami, zwłaszcza przez autora dzieła Getica, Jordanesa. Syme zwracał również uwagę, że Maksymin najprawdopodobniej pochodził z Mezji Górnej lub Mezji Dolnej, co potwierdzały inne źródła, m.in. Syncellus.
Natomiast Bernard Bachrach podkreślał, że choć Historia Augusta używała anachronicznego określenia „Gothia”, to nie oznacza to, że wszystkie jej informacje są błędne – imiona, które przypisuje rodzicom Maksymina, rzeczywiście mają gotyckie i alańskie korzenie. W związku z tym pochodzenie cesarza nadal pozostaje przedmiotem dyskusji.
Awans społeczny i początki kariery wojskowej
Maksymin pochodził z prowincji i nie wywodził się z arystokracji, co sprawiło, że Senat Rzymski traktował go jak barbarzyńcę. Choć edykt Karakalli z 212 roku nadał obywatelstwo wszystkim wolno urodzonym mieszkańcom Imperium, to senatorowie wciąż uważali go za osobę spoza elity. Historia Augusta podawała, że zanim wstąpił do armii, był pasterzem i przywódcą grupy bandytów. Historyk Brent Shaw komentował jego drogę do władzy słowami:
Człowiek, który w innych okolicznościach byłby ojcem chrzestnym, […] został cesarzem Rzymu.
Podobnie jak wielu innych cesarzy pochodzenia trackiego w III–V wieku – takich jak Aureolus, Galeriusz, Licyniusz czy Leon I – Maksymin zawdzięczał swój awans służbie wojskowej. Do armii wstąpił za panowania cesarza Septymiusza Sewera i od tamtej pory jego kariera nabierała tempa.
Maksymin Trak i jego droga do władzy
Maksymin dowodził Legio IV Italica, legionem złożonym z żołnierzy rekrutowanych w Panonii. W czasie jego służby wśród żołnierzy narastało niezadowolenie z polityki Aleksandra Sewera, który płacił trybuty plemieniu Alemanów, zamiast prowadzić z nimi otwartą wojnę. W 235 roku w Moguntiacum (dzisiejsza Moguncja) legioniści zbuntowali się przeciwko Aleksandrowi, zamordowali go wraz z jego matką i obwołali Maksymina cesarzem.
Następnie posłowie Gwardii Pretoriańskiej oficjalnie zatwierdzili jego wybór, a Senat Rzymski, choć niechętnie, musiał go zaakceptować. Senatorowie byli niezadowoleni, że cesarzem został człowiek o chłopskim pochodzeniu. Po objęciu tronu Maksymin mianował swojego syna, Maksymusa, cezarem, przygotowując go do ewentualnej sukcesji.
Konsolidacja władzy
Po objęciu tronu Maksymian Trak skupił się na eliminacji bliskich doradców poprzedniego cesarza, Sewera Aleksandra. Jego nieufność miała swoje podstawy, gdyż wkrótce wykryto dwa spiski przeciwko niemu.
- Pierwszy miał miejsce podczas kampanii nad Renem. Grupa oficerów wspierana przez wpływowych senatorów planowała zniszczyć most na rzece, by uwięzić cesarza na wrogim terytorium. Zamierzali następnie wynieść na tron senatora Magnusa. Spisek został jednak wykryty, a jego uczestników stracono.
- Drugi spisek związany był z mezopotamskimi łucznikami, którzy pozostali lojalni wobec Aleksandra Sewera. Ich planem było wyniesienie Quartinusa do godności cesarskiej. Jednakże jeden z jego zwolenników, Macedo, zdradził go i zamiast tego go zamordował, choć ten akt lojalności nie uchronił go przed własną egzekucją.
Maksymin Trak i obrona granic
Wstąpienie na tron Maksymina oznaczało początek kryzysu III wieku, okresu znanego również jako „anarchia wojskowa” lub „Kryzys Cesarski”. Lata 235–284 były czasem destabilizacji, wewnętrznych wojen i zagrożeń dla granic Imperium.
Pierwszą kampanią militarną nowego cesarza była wojna przeciwko Alemanom. Pomimo wysokich strat Rzymianom udało się ich pokonać w rejonie Agri Decumates, strategicznego obszaru pomiędzy Renem a Dunajem. W następstwie tego zwycięstwa cesarz przyjął tytuł Germanicus Maximus, a jego syn Maksymus został mianowany cezarem i princepsem iuventutis, co oznaczało przyszłego następcę tronu. Ponadto Maksymin nakazał deifikację swojej zmarłej żony Pauliny.
Następnie cesarz kontynuował ofensywę w głąb Germanii, gdzie rozgromił plemię germańskie nad rzeką Wezerą, prawdopodobnie w bitwie nad Harzhorn. Po tym sukcesie zabezpieczył granicę germańską i przezimował w Sirmium w Panonii. Stamtąd podjął kolejne kampanie przeciwko Dakom i Sarmatom, które toczyły się w latach 235–236.
Bunt w Afryce
W 238 roku w prowincji Afryka doszło do spektakularnego buntu przeciwko władzy cesarskiej. Wielcy właściciele ziemscy, znani z dużej siły politycznej i społecznej, postanowili wyjść przeciwko centralnej władzy. Zmobilizowali swoich klientów i pracowników rolnych, a następnie wkroczyli do miasta Thysdrus (dzisiejsze El Djem), gdzie zamordowali znienawidzonego urzędnika oraz jego straż przyboczną. Po tym brutalnym wydarzeniu ogłosili dwóch z nich jako nowych cesarzy: sędziwego gubernatora prowincji, Marka Antoniusza Gordianusa Sempronianusa, znanego później jako Gordian I, oraz jego syna, Gordiana II.
Wkrótce po tym, wieść o buncie dotarła do Rzymu. Senat, obawiając się reakcji Maksymina Traka, szybko odwrócił się od dotychczasowego cesarza i, by umocnić swoją pozycję, nadał obu Gordianom tytuł Augusta. W międzyczasie rozpoczęto także działania mające na celu zdobycie poparcia dla nowych cesarzy w innych prowincjach Imperium. W odpowiedzi na te wydarzenia, Maksymin Trak, który zimował w Sirmium, natychmiast zareagował, gromadząc swoje wojska i ruszając na Rzym, na czele oddziałów panońskich.
Upadek Gordianów i dalszy rozwój sytuacji w Afryce
Pomimo nadziei powstańców, sytuacja w Afryce szybko wymknęła się spod kontroli. Sąsiednia prowincja Numidia była rządzona przez Capelianusa, który od dłuższego czasu pałał osobistą urazą do Gordianów. W rękach Capelianusa znajdowała się również jedyna regularna jednostka legionowa w regionie – Legio III Augusta, co zapewniało mu znaczną przewagę w tej walce.
Wojska Capelianusa starły się z oddziałami Gordiana II, który poległ w trakcie walki. Gdy wieść o jego śmierci dotarła do Gordiana I, ten, nie widząc dla siebie żadnej przyszłości, postanowił popełnić samobójstwo, wieszając się na własnym pasie. Upadek buntu w Afryce, choć dramatyczny, nie zakończył jednak w pełni kryzysu w Imperium Rzymskim.
Senat w niebezpieczeństwie. Nowi cesarze w Rzymie
Po upadku buntu w Afryce, sytuacja w Rzymie stała się bardzo napięta. Senatorowie, którzy otwarcie opowiedzieli się po stronie Gordianów, zdawali sobie sprawę, że po wkroczeniu Maksymina Traka do miasta nie będą mogli liczyć na jego łaskę. W obliczu nadciągającego zagrożenia, zdecydowali się wybrać dwóch spośród siebie, którzy mieli stanąć na czele oporu. Wybór padł na Pupienusa oraz Balbinusa, dwóch senatorów z klasy patrycjuszowskiej, którzy mieli teraz pełnić rolę cesarzy.
Decyzja Senatu wywołała jednak gwałtowne zamieszki w Rzymie. Ludność, przyzwyczajona do cesarzy wywodzących się z armii lub rodzin panujących, nie ufała Pupienusowi i Balbinusowi, uznając ich za oderwanych od rzeczywistości zwykłych obywateli. Wkrótce na ulicach Rzymu wybuchły brutalne walki, podczas których tłumy rzucały w nowych cesarzy kamieniami i kijami. Dodatkowo jedno ze stronnictw zaczęło domagać się, by na tron wstąpił wnuk Gordiana I, młody Gordian III. W wyniku tych napięć, Pupienus i Balbinus zostali zmuszeni do ustępstw i powołali Gordiana III na stanowisko cezara, by uspokoić rosnące napięcia.
Maksymin Trak i jego upadek – marsz na Rzym i klęska
Pomimo tych trudności w Rzymie, Maksymin Trak nie zamierzał rezygnować z utrzymania władzy. Zdecydował się na marsz na Rzym, by obalić nowych cesarzy. Jednak już po drodze napotkał silny opór. Akwileja, strategiczne miasto na północy Italii, zamknęła przed nim swoje bramy, skutecznie uniemożliwiając dalszy marsz na południe. Oblężenie, które miało miejsce, przeciągało się, a jego żołnierze zaczęli cierpieć z powodu braku zaopatrzenia oraz głodu.
Narastające zmęczenie i niezadowolenie wśród legionistów doprowadziły do buntu. W maju lub czerwcu 238 roku, żołnierze Legio II Parthica w obozie cesarskim zamordowali Maksymina Traka, jego syna oraz najbliższych doradców. Tym samym, zakończyło się panowanie Maksymina Traka, a władza w Imperium Rzymskim spoczęła w rękach nowych cesarzy – Pupienusa i Balbinusa.
Śmierć cesarzy Pupienusa i Balbinusa
Choć Pupienus i Balbinus zostali cesarzami po śmierci Maksymina Traka, ich współrządy nie trwały długo. Brak wzajemnego zaufania oraz rosnąca niechęć Gwardii Pretoriańskiej doprowadziły do tragicznego końca. Obaj cesarze zostali zamordowani przez własnych żołnierzy. To zdarzenie sprawiło, że na pozycję jedynego władcy cesarstwa wysunął się Gordian III, który jako młody cesarz objął władzę po zamordowanych Pupienusie i Balbinusie.
Maksymin Trak natomiast, mimo swojej wojennej wyprawy, nigdy nie dotarł do Rzymu. Jego rządy zakończyły się, zanim miał szansę odwiedzić stolicę. To wydarzenie było bezprecedensowe w historii Imperium Rzymskiego, pokazując, jak szybko potrafił zmienić się los władców w tamtych burzliwych czasach.
Jak wyglądał Maksymin Trak?
Maksymin Trak w starożytnych tekstach był przedstawiany w sposób niezwykły – nie tylko ze względu na swoje działania polityczne, ale i fizyczne cechy, które nadano mu w relacjach pisanych przez współczesnych mu autorów. Od Historia Augusta po relacje Herodiana, wielu pisarzy starało się uchwycić jego nadludzkie rozmiary oraz ogromną siłę, co nadało cesarzowi niemal mityczny wymiar. Jednak warto podchodzić do tych opisów z ostrożnością, mając na uwadze, że wiele z tych opowieści może być przesadzonych lub wręcz fikcyjnych.
Zgodnie z przekazami zawartymi w Historia Augusta, Maksymin Trak miał imponujący wzrost. Podobno wynosił on aż osiem stóp i jeden palec, co w przeliczeniu daje około 2,4 metra. Tak niezwykłe wymiary były często wyolbrzymiane w starożytnych tekstach, a sam cesarz był opisywany jako postać o nadzwyczajnych proporcjach.
Opis ten zawierał także inne cechy fizyczne, takie jak wyjątkowo wydatne czoło, nos oraz szczękę. Takie detale sugerują, że cesarz mógł cierpieć na akromegalię, chorobę powodującą nadmierne wydzielanie hormonu wzrostu, co skutkuje powiększeniem kości w obrębie twarzy, zwłaszcza czoła, nosa i szczęki.
Choć te szczegóły wydają się interesujące, należy je traktować z pewnym dystansem. Historia Augusta jest znana z dramatyzowania wydarzeń, a część zawartych w niej informacji pochodzi od postaci fikcyjnych, takich jak Cordus, co może wskazywać, że opis wzrostu Maksymina miał na celu podkreślenie jego niezwykłości i mitycznego charakteru.
Również Herodian, współczesny Maksyminowi Trakowi historyk, dostrzegał w cesarzu wyjątkowe rozmiary. Jego opis, choć nie wchodził w szczegóły fizyczne tak dokładnie jak Historia Augusta, zawierał podobną narrację. Herodian pisał, że Maksymin był człowiekiem o tak przerażającym wyglądzie i kolosalnych rozmiarach, że nie ma oczywistego porównania z którymkolwiek z najlepiej wyszkolonych greckich sportowców lub wojowniczej elity barbarzyńców. W oczach Herodiana cesarz był postacią niemal mityczną – kogoś, kto wzbudzał zarówno podziw, jak i strach.
Jego opis, choć mniej szczegółowy, również podkreślał niezwykłość fizyczną Maksymina, co tylko pogłębiało wrażenie, że był to człowiek przekraczający ludzkie granice.
Warto zauważyć, że opisy fizyczne Maksymina Traka w starożytnych tekstach mogą wynikać z chęci wykreowania wizerunku cesarza, który miał odzwierciedlać stereotypy o barbarzyńcach – przedstawianych wówczas jako brutalni wojownicy o nadludzkiej sile. W starożytnych relacjach często ukazywano postacie o wyjątkowych rozmiarach jako symbol siły, a także dzikości i nieokiełznania. Maksymin Trak był przedstawiany jako wojownik nie tylko w sensie dosłownym, ale również jako symbol mitycznego herosa.
Część opowieści o nadludzkiej sile cesarza, takich jak ta, w której miał rzekomo pociągnąć załadowany wóz czy złamać nogę koniowi jednym kopnięciem, miała na celu stworzenie obrazu wojownika zdolnego do czynów niemożliwych. Maksymin był wówczas porównywany do postaci mitycznych, takich jak Herkules czy Antajos, co dodatkowo wzmacniało wrażenie, że jego siła była niemal nadprzyrodzona.
Życie codzienne cesarza w źródłach
Z opisów zawartych w Historia Augusta wynika, że Maksymin Trak prowadził życie pełne skrajności i niezwykłych nawyków. Jego konsumpcja wina była rzekomo ogromna – cesarz miał pić aż siedem galonów wina dziennie, co odpowiada około 21 litrom.
Oprócz tego, jego dieta miała być oparta głównie na mięsie – spożywał podobno od 18 do 27 kilogramów dziennie, całkowicie unikając warzyw. Takie szczegóły, choć mogą wydawać się przesadzone, wpasowują się w obraz Maksymina jako postaci ekstremalnej w każdym aspekcie swojego życia.
Innym interesującym, choć równie przesadzonym, elementem jego codzienności była nadmierna potliwość. Według przekazów cesarz miał wydzielać pot w takiej ilości, że w ciągu dnia napełniał aż trzy naczynia. Oczywiście, tego rodzaju opisy mają wyraźnie legendarne tło i nie należy traktować ich dosłownie. Niemniej jednak przyczyniają się one do wykreowania obrazu cesarza, który był czymś więcej niż zwykłym człowiekiem – stawał się postacią niemal mitologiczną.
Maksymin Trak to postać budząca skrajne emocje zarówno wśród starożytnych autorów, jak i wśród współczesnych mu ludzi. Z jednej strony jego fizyczne cechy były rzeczywiście wyjątkowe i niezapomniane, z drugiej jednak część opowieści o jego nadludzkich zdolnościach i osobowości może być przesadzona.
Choć nie mamy pełnej pewności co do tego, jak wyglądał naprawdę, jedno jest pewne – Maksymin Trak na zawsze pozostanie w pamięci historii jako cesarz, który wywarł silne wrażenie na Rzymianach, zarówno w swoim życiu, jak i po jego śmierci.
Bibliografia:
- Gibbon Edward, Zmierzch Cesarstwa Rzymskiego, t. 1, Warszawa 1995.
- Herodian, Historia cesarstwa rzymskiego, 7.1 [online].
- Historia Augusta [online] w: Latin Library.
- Krawczuk Aleksander, Poczet cesarzy rzymskich, Warszawa 2004.
- Słownik cesarzy rzymskich, Poznań 2001.