Tego dnia 1440 roku stracono poprzez powieszenie, a następnie spalenie na stosie Gillesa de Raisa. Średniowiecznego seryjnego mordercę i pedofila
Był marszałkiem Francji, towarzyszył Joannie d’Arc, którą darzył sympatią. Ale Gilles de Rais miał mieć także ciemną stronę. Został oskarżony o herezję i sodomię oraz pedofilię. Jego oskarżycielem był Kościół katolicki, który nie mógł zaakceptować tego, że Gilles de Rais był zafascynowany Joanną d’Arc i walczył u jej boku w wojnie stuletniej. Wszak Dziewica Orleańska również była oskarżona o herezję i stosowanie czarów, za co 30 maja 1431 roku spłonęła na stosie.
Gilles de Rais urodził się około 1405 roku we francuskim rodzie szlacheckim – de Montmorency-Laval. Posiadał ogromny majątek w Bretanii, Anjou i Poitou. Posiadał wszechstronne wykształcenie. Znał łacinę, literaturę oraz sztukę wojenną
Podczas wojny stuletniej (1337-1453) walczył u boku Joanny d’Arc. Był obecny podczas oblężenia Orleanu oraz w trakcie koronacji Karola VII Walezjusza na króla Francji. Dzięki swojemu zaangażowaniu, został uhonorowany tytułem marszałka Francji. Było to jedno z najwyższych odznaczeń w średniowiecznej Francji.
Joanna d’Arc i Gilles de Rais
Joanna d’Arc wywarła na Gillesie de Raisie duże wrażenie. Podczas gdy walczył u jej boku, rozładowywał swoją całą złą energię, co powodowało, że jego skłonności pedofilskie były skutecznie maskowane, a Joanna d’Arc nie była w stanie zorientować się, że ma do czynienia z mordercą i pedofilem.
Zachował się list kuzyna Gillesa de Raisa – Guya de Leval, w którym opisuje on Dziewicę Orleańską: Jest rzeczą zgoła boską widzieć ją i słyszeć.Warto jednak dodać, że plotki o ewentualnych bliższych stosunkach przyszłej świętej Kościoła katolickiego z Gillesem de Raisem były wyolbrzymiane, a ich relacja ograniczała się tylko do pola bitwy. Joanna traktowała późniejszego zbrodniarza, jako swojego dowódcę.
Po śmierci Dziewicy Orleańskiej
Gdy Joanna d’Arc spłonęła na stosie, Gilles de Rais miał pokazać swoje prawdziwe oblicze. Miał stać się seryjnym mordercą i pedofilem. Jednak być może, do czego skłania się część historyków, marszałek Francji padł ofiarą spisku zorganizowanego przez… Kościół! Duchownym nie było na rękę to, że Gilles de Rais współpracował z kobietą, którą skazano na śmierć za szerzenie herezji i używanie magii. Dlatego być może próbowano zniszczyć karierę i życie Gillesa de Raisa. Niektórzy historycy twierdzą, że nawet jeśli Gilles de Rais dopuszczał się gwałtów na dzieciach i morderstw to liczba jego ofiar była sztucznie zawyżana.
Gilles de Rais miał uprawiać swój zbrodniczy proceder od 1432 roku. Wtedy porywał dzieci, przeważnie chłopców, ale zdarzały się też dziewczynki. Miał je poddawać torturom, gwałcić, a na koniec zabijać! W tych zbrodniach prawdopodobnie pomagali mu jego słudzy. Przerażającą prawdę o tym marszałku Francji miał odkryć Kościół, kiedy Gilles de Rais popadł z nimi w konflikt.
Były kompan Joanny d’Arc został poddany procesowi, który niewykluczone, że został sfałszowany, a sam oskarżony, zmuszony do zeznań, które były niezgodne z prawdą. Gillesa de Raisa skazano na śmierć poprzez powieszenie, a następnie spalono jego zwłoki na stosie. Wyrok wykonano 26 października 1440 roku. Gdy umierał, przeprosił matki dzieci, które zabił.
Gilles de Rais być może padł ofiarą spisku. Był tak samo bogaty, jak nieco później Elżbieta Batory, która najprawdopodobniej przez Habsburgów została niesłusznie oskarżona o kąpanie się w dziewiczej krwi. Te dwa przypadki pokazują, jak łatwo było w dawnych czasach zniszczyć kariery ludzi, tylko dlatego, że byli bogaci.
Bibliografia:
- Michel Hérubel, Gilles de Rais, przekł. Krystyna Arustowicz, Warszawa 1987.