27 tys. ludzi złożyło się na wykupienie zamku Mothe-Chandeniers

Ponad 27 000 osób z Francji, ale także z takich krajów, jak USA, Chin i Republiki Południowej Afryki, zebrało się, aby wykupić zamek w La Loar i pomóc w ochronie dziedzictwa kraju.

Jestem bardzo podekscytowana, widząc mój zamek po raz pierwszy, powiedziała 20-letnia Maud z Lyonu, podczas wycieczki z przewodnikiem Mothe-Chandeniers wraz z 20 innymi francuskimi współwłaścicielami zamku. Château de Mothe-Chandeniers o powierzchni 1 000 m² kupiło 27.190 osób ze 115 różnych krajów, pod koniec internetowej kampanii crowdfundingowej organizacji Dartagans i Adopte un Chateâu, które są poświęcone ochronie dziedzictwa francuskiego. W ten sposób mogli uratować zamek, który został opuszczony i porzucony na skutek pożaru w 1932 roku.

Za cenę 50 euro za akcję udało im się zebrać 1,6 miliona euro, czyli o 900 000 euro więcej niż kwota, o którą prosił właściciel. Dodatkowe pieniądze pozwolą nam rozpocząć prace konserwacyjne tej jesieni – powiedział Julien Macquis, założyciel Adopte un Chateâu i jeden z nowych współwłaścicieli Mothe-Chandeniers. Widziałam wideo z zamku nakręcony przez drone i to była miłość od pierwszego wejrzenia – powiedziała Maud. Takie filmy i zdjęcia sprawiły, że informacja o ratowaniu zamku szybko się rozprzestrzeniała, nadając międzynarodowy rozgłos pałacowi i zachęcając ludzi z takich krajów jak Chiny, Republika Południowej Afryki, USA i Niemcy do zakupu akcji. Pan Saurais kupił trzy akcje w zamku – jedną dla siebie, jedną dla żony i jedną dla syna. To był świąteczny prezent dla nich – wspominał. Nie jest to jedyna osoba, która kupiła kilka akcji. Jeden miłośnik zamków kupił ich za kwotę 10 000 euro, podczas gdy markiz z Adopte un Chateâu nabył jedną dla swojego 10-miesięcznego syna, który został najmłodszym dziedzicem Mothe-Chandeniers.

Tymczasem jego najsłynniejszymi nowymi współwłaścicielami są francuski prezydent Emmanuel Macron i jego żona Brigitte, którzy otrzymali swoje akcje w prezencie od Adopte un Chateâu.

Źródło: france24

Fot.: Wikimedia Commons

Marcin Cybulski

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*