5 czerwca 2013 roku miała miejsce uroczystość pogrzebowa por. Mieczysława Kawki, jednego z ostatnich żyjących bohaterów września 1939 roku. Pan Porucznik dożył 100 lat.

Pan Mieczysław podczas wojny służył w 213. Eskadrze Bombardującej I Pułku Lotniczego w Warszawie.

Por. Mieczysław Kawka urodził się 20 kwietnia 1913 roku w Sędowicach. Po odbyciu zasadniczej służby wojskowej 30 lipca 1937 roku, został przeniesiony do rezerwy. 15 lipca 1939 roku odbył ćwiczenia wojskowe w macierzystej jednostce 213. Eskadrze Bombardującej I Pułku Lotniczego Warszawa, na Okęciu. Wkrótce potem został przerzucony na lotnisko do Sokołowa Podlaskiego, gdzie zastała go wojna. Po zbombardowaniu lotniska cała jednostka wycofała się na wschód w kierunku granicy z Rumunią aż do czasu, kiedy 17 września Rosja wypowiedziała nam wojnę. Rosjanie odcinają możliwość przejścia granicy z Rumunią. Por Kawka dotarł aż do miejscowości Wiśniowczyk, tuż przy granicy rumuńskiej. Nie widząc innej możliwości, wspólnie z kolegą, w cywilnym ubraniu, rozpoczął powrót w ojczyste strony. Kiedy był już blisko, w rejonie Markuszowa, został aresztowany przez Rosjan i wywieziony jako jeniec wojenny, do obozu w Szepietówce. Na mocy porozumienia z Rosjanami, Niemcy przejmują polskich jeńców i wysyłają na roboty do Niemiec. Pan Mieczysław transportem kolejowym dotarł do Lublina. Tu, podczas przeładunku jeńców na stacji towarowej, podjął próbę ucieczki, w której pomagają mu kolejarze z Lublina. Po zmierzchu rozpoczął powrót w rodzinne strony. Wrócił do rodzinnych Sędowic w połowie listopada 1939 roku. Podczas okupacji hitlerowskiej również nie zaznał spokoju. Przez dwa lata, na skutek donosu do żandarmerii w Irenie, musiał się ukrywać pod zmienionym nazwiskiem Paprota. W tym czasie wszedł do struktur Armii Krajowej działających w rejonie Sędowic i Bobrownik. Będąc stolarzem wykonywał dla organizacji kuferki z podwójnym dnem do transportu prasy konspiracyjnej. Po wojnie podjął pracę, w istniejących do dziś Lotniczych Zakładach Remontowych, w Dęblinie gdzie pracował do czasu przejścia na emeryturę. Do śmierci mieszkał w Sędowicach i na ile pozwalało mu zdrowie zajmował się pszczołami i gołębiami.

Źródło: lotniczapolska.pl

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*