Są wakacje, które pachną basenem, goframi i świętym spokojem. Dorota dostaje wariant dla zaawansowanych: stary dom na Dolnym Śląsku, młodszego brata pod opieką, brak wi-fi, kapryśny zasięg i dorosłych, którzy ewidentnie mają przed dziećmi dużo tajemnic.
„Złodziej czasu. Łowcy tajemnic” Michała Kuźmińskiego zaczyna się jak najgorszy wakacyjny plan świata. Jedenastoletnia Dorota i siedmioletni Daniel trafiają do Maciejowca, do cioci Jadzi i wujka Franka. Zamiast rodzinnej wyprawy dostają stary dom, ogród, sad, skrzypiące schody, zegar wybijający godziny i poczucie, że dorośli bardzo starają się mówić normalnym głosem. A gdy dorośli za bardzo starają się brzmieć normalnie, wiadomo: coś się święci.
Pierwszy trop pojawia się niemal od razu. Kuźmiński prowadzi tę historię przez zagadkę, humor i przygodę, ale najciekawsze dzieje się pod spodem. Dolny Śląsk nie pojawia się tu jako ładna pocztówka z zamkami, górami i starymi domami.
Region pracuje w fabule jako przestrzeń pamięci: poniemieckie budynki, przesuwane granice, powojenne losy mieszkańców, rodzinne pamiątki, przemilczane historie i pytania, które wracają po latach. W jednym z ważnych fragmentów wujek tłumaczy Dorocie, dlaczego Dolny Śląsk ma tak złożoną historię i jak wojna zmieniła przynależność tych ziem.
„Złodziej czasu” to książka przygodowa z myślą o młodych czytelnikach, którzy lubią tajemnice, stare domy i śledztwa prowadzone mimo ostrzeżeń dorosłych. Książka pokazuje historię przez emocję miejsca. Przeszłość chowa się w ramie obrazu, w notatce, w skrytce, w rodzinnym wspomnieniu i w przedmiotach, które ktoś kiedyś uznał za zbyt ważne, by je po prostu wyrzucić.
Dzieci w tej książce nie uczą się historii. One ją tropią!
Książka czeka na Twoje dziecko tutaj:
Książka Michała Kuźmińskiego ma wakacyjny rytm, lekki język, ilustracje Piotra Sokołowskiego i serię zagadek prowadzących przez dom, ogród, sąsiedztwo oraz dolnośląską pamięć miejsca. Finał domyka opowieść wokół skrytki, dawnych książek, Klary i baśni, dzięki czemu przygodowa intryga wraca do głównego tematu: czasu, pamięci i znaczenia opowieści przekazywanych dalej.
Serdecznie polecamy tę książkę! Dzięki niej młody czytelnik rozpocznie przygodę niczym mały detektyw. A dorośli… dostaną bardzo wygodny punkt wyjścia do rozmowy o Dolnym Śląsku, granicach, wojnie, powojennych losach domów i pamięci zapisanej w rzeczach.
