Marian Plezia, Najstarsze świadectwa o Słowianach
Pochodzenie Słowian jest jednym z najbardziej tajemniczych zagadnień europejskiej historii. Współczesne badania, zarówno archeologiczne, językoznawcze, jak i genetyczne, mimo iż stale poszerzają naszą wiedzę, wciąż nie dostarczają jednoznacznych wyników. Książka Najstarsze świadectwa o Słowianach prof. Mariana Plezi to próba zebrania i analizy najwcześniejszych historycznych wzmianek o Słowianach. Jakie informacje przekazali nam antyczni kronikarze? Czy te przekazy są rzetelne? Autor zaprasza czytelnika do podróży w odległą przeszłość, gdzie historyczne fakty przeplatają się z opisami niczym z mrocznych legend.
Profesor Marian Plezia był mediewistą, filologiem klasycznym oraz leksykografem. W Najstarszych świadectwach o Słowianach, wydanych po raz pierwszy w 1947 r., profesor przedstawia przegląd dzieł kronikarzy z przełomu starożytności i wczesnego średniowiecza, takich jak Herodot czy Prokopiusz z Cezarei. Zbiór ten daje pogląd na to, kiedy i w jakim kontekście Słowianie pojawiają się na kartach historii w źródłach pisanych.
Skąd się biorą Słowianie?
Dyskusja na temat etnogenezy Słowian budzi wiele emocji i wciąż ewoluuje. Istnieją różne teorie na ten temat, jednak najbardziej znane są dwie z nich. Teoria autochtoniczna zakłada, że Słowianie zasiedlali Europę Środkową od tysięcy lat, a ich kultura i cywilizacja rozwijała się stopniowo na ziemiach dzisiejszej Polski i sąsiednich krajów.
Zwolennicy tego podejścia powołują się na kontynuację osadnictwa od czasów kultury łużyckiej (ok. 1300 r. p.n.e. – 400 r. p.n.e) i późniejszych: przeworskiej oraz wielbarskiej.
Teoria allochtoniczna głosi natomiast, że Słowianie przybyli do Europy Środkowej dopiero w okresie wielkiej wędrówki ludów (IV–VI wiek). Wskazują na to zarówno dane archeologiczne, jak i wzmianki historyczne, według których dopiero wtedy Słowianie pojawiają się na arenie dziejów jako odrębna grupa etniczna.
Zwolennicy tej teorii podkreślają, że wcześniejsze kultury Europy Środkowej miały inne korzenie niż słowiańskie.
Badania archeologiczne co jakiś czas dostarczają informacji wskazujących na prawdziwość danej teorii, jednak w dalszym ciągu nie otrzymaliśmy stuprocentowej pewności. Natomiast dzięki kronikom wiemy na pewno, że Słowianie lub też Sklawinowie należeli do europejskich ludów już w pierwszych wiekach naszej ery. A dzięki Najstarszym świadectwom… możemy dowiedzieć się, jak nasi przodkowie byli postrzegani przez ówczesnych dziejopisarzy.
Najstarsze świadectwa o Słowianach – wydanie
Jak wspomniałam, Najstarsze świadectwa o Słowianach zostały wydane po raz pierwszy w 1947 roku i miały służyć przede wszystkim studentom historii i slawistyki. Co ciekawe, wydanie tego zbioru wpisywało się w wyraźny wówczas i trwający od ponad stu lat trend fascynacji słowiańskością i prób badania „słowiańskich starożytności”.
Książka ma nieco ponad sto stron, bo trzeba uczciwie przyznać, że samych źródeł jest rzeczywiście niewiele. Zbiór zawiera przekłady fragmentów prac ośmiu dziejopisarzy.
Wszystkie teksty poprzedzone są wstępem, wyjaśniającym tło historyczne oraz informację o tym, w jakim kontekście pojawiają się wzmianki o Słowianach. Oprócz tego prof. Plezia krótko charakteryzuje styl każdego autora. Dzięki temu jesteśmy przygotowani m.in. na „pełną wdzięku” narrację Herodota czy „dość ociężały i niezgrabny” styl Pseudo-Cezariusza.
Dawno, dawno temu…
Przyznaję, że trochę obawiałam się tej książki. Nie byłam pewna, czy „przebrnę” przez teksty sprzed 1500 lat. Na szczęście okazało się, że Najstarsze świadectwa… to lektura bardzo przyjemna i wartościowa. Zarówno wstęp prof. Grzesika, jak i wstęp do I wydania zachęcają do dalszego czytania. Łączą w sobie naukową rzetelność i przystępność treści.
Szczególnie podobały mi się wszystkie fragmenty od prof. Plezi. Widać, że autor był wybitnym specjalistą, który umiał dzielić się wiedzą. Nie brakuje mu również odrobinę gawędziarskiego, swobodnego stylu. Profesor używa pięknego języka. Czuć ducha takiej „dawniejszej literatury” – bardzo starannej i w jakiś sposób ujmującej.
Również opracowanie tekstów źródłowych ułatwia odbiór. Każdy z nich uzupełniony jest wieloma przypisami. Objaśnione zostały m.in. nazwy i krainy geograficzne (również te, które obecnie nie funkcjonują), a także podano dodatkowe informacje o opisywanych wydarzeniach.
Jak nas widzą, tak nas piszą
Jaki obraz Słowian wyłania się z dawnych kronik? – Można powiedzieć, że bardzo interesujący. W opisywanych czasach północ Europy była obszarem tajemniczym i trudno dostępnym, stąd greccy i rzymscy autorzy często, poza sprawdzonymi przekazami, opierali się na… pogłoskach.
Na przestrzeni wieków niektóre rzeczy pozostają niezmienne, jak na przykład fakt, że mamy obawy przed tym, czego nie znamy i często to demonizujemy. Dlatego też dla mieszkańców południa nasi praprzodkowie w większości jawili się jako ludy dzikie i niebezpieczne, a nawet posiadające mroczne, magiczne umiejętności. Możemy więc zastanawiać się, czy płynie w nas wilkołacza krew albo czy ktoś z naszych protoplastów nie urodził się z końskimi nogami.
Taki obraz nie nastraja pozytywnie, ale z drugiej strony nie jest aż tak źle. Słowiańska gościnność była znana już w V w. n.e., o czym informuje nas Priskos. Z biegiem czasu zasób wiedzy o Słowianach powiększał się. Dzięki Prokopiuszowi dowiemy się na przykład, jak wyglądały słowiańskie osady, poznamy również (oszczędne, ale jednak) informacje o strukturze społecznej, wierzeniach i wyglądzie Słowian. Z tego przekazu wynika, że nie byli oni tak straszni i krwiożerczy, jak zakładali wcześniejsi autorzy, ale w obliczu walki potrafili być zarówno sprytni, jak i brutalni.
Najstarsze świadectwa o Słowianach – podsumowanie
Bardzo się cieszę, że książka prof. Plezi trafiła na moją półkę. Biorąc pod uwagę, że nie dysponujemy zbyt wieloma źródłami, przekłady tych greckich i rzymskich są na wagę złota. Owszem, informacje w nich zawarte są szczątkowe i często co najmniej niedokładne, jednak świadczą o tym, że Słowianie nie wzięli się znikąd.
Niezależnie od tego, która z teorii o pochodzeniu naszych przodków jest prawdziwa, lektura Najstarszych świadectw… daje poczucie, że Słowianie są zakorzenieni w europejskiej historii i współtworzą ją od setek lat.
Wydawnictwo SBM
Ocena recenzenta: 4/6
Aleksandra Bernatek-Krakowiak
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem SBM. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.