Piotr Śmiałowski, „Proszę to wyciąć”, czyli historia scen wyciętych z polskich filmów w pierwszym ćwierćwieczu PRL
Przez lata panowało przekonanie, że sceny wycięte z polskich filmów w okresie PRL-u zostały bezpowrotnie utracone. Nic dziwnego – taśmy niszczono i pozyskiwano z nich cenne srebro. Kilkanaście lat temu odkryto fotosy, wykonywane w celach promocyjnych, które stanowią ilustrację ingerencji cenzury. Piotr Śmiałowski w książce „Proszę to wyciąć”, czyli historia scen wyciętych z polskich filmów w pierwszym ćwierćwieczu PRL zestawił je z archiwalnymi dokumentami produkcyjnymi i cenzorskimi oraz wspomnieniami twórców, by odpowiedzieć na pytanie – jakimi filami byłyby znane tytuły, gdyby nie narzucone odgórnie usunięcia?
Są pewne zdania, które w XXI w. brzmią anachronicznie, a jeszcze kilkanaście lat wcześniej były codziennością świata nauki, kultury czy sztuki. Do takich zdań bez wątpienia należy polecenie „proszę to wyciąć”. Nakaz, od którego zależało być albo nie być danego tytułu bądź twórcy.
Pełny potencjał dzieła filmowego
Piotr Śmiałowski w książce „Proszę to wyciąć”, czyli historia scen wyciętych z polskich filmów w pierwszym ćwierćwieczu PRL poszukuje pełnego potencjału dzieła, tj. odpowiedzi na pytanie, jaką wartość do całokształtu wniosłaby usunięta scena.
Zapis wewnątrzpartyjnych nastrojów
Autor nie tylko przywołał konkretne wycięcia, ale również zestawił je z materiałami wytworzonymi przez cenzurę. W ten sposób Czytelnik otrzymał kompletny obraz znikania scen w trakcie produkcji oraz zapis nastrojów wewnątrz partii w danym momencie historycznym. P. Śmiałowski, odnosząc się do zmienności atmosfery i polityki społeczno-historycznej, zastosował podział filmów w bloki odwołujące się do danych okresów PRL-u, czyli kina po wojnie, odwilży, lat sześćdziesiątych oraz po Marcu 1968 r.
Inspiracja do powstania książki Proszę to wyciąć
W 2009 r. Autor książki dołączył do Zespołu Cyfryzacji Zbiorów Ikonograficznych i Informacji Internetowej Filmoteki Narodowej, gdzie digitalizował oraz opracowywał negatywny fotograficzne przekazane przez Wytwórnię Filmów Fabularnych w Łodzi. Podczas analizy fotosów Śmiałowski zauważył, że ukazują one sceny, które nigdy nie pojawiły się w końcowych wersjach filmów. Zaabsorbowany odkryciem nieznanych materiałów podjął się wyjątkowo trudnego, ale i udanego zadania.
Detektywistyczne zacięcie
Do niewątpliwego sukcesu „Proszę to wyciąć”… przyczyniły się bardzo dobre pióro oraz detektywistyczne zacięcie autora. Jako historyk kina polskiego, dziennikarz filmowy i doktor nauk humanistycznych kreuje swego rodzaju kryminalną powieść o losach poranionych przez cenzurę tytułów, a także ich twórcach. Bazując na ogromnym materiale archiwalnym, m.in. Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego, Archiwum Akt Nowych, Archiwum Zakładowym Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Archiwum Andrzeja Wajdy itd., ukazuje racje polityczne i racje artystyczne, od których zależało wycięcie sceny.
Słowa uznania
Piotr Śmiałowski okrasza swój kryminał licznymi ciekawostkami z planu filmowego. Te niejednokrotnie wywołują uśmiech na ustach Czytelnika. Nie sposób w tym miejscu nie wspomnieć o uznaniu dla autora za uszanowanie prośby nieżyjącej aktorki Jolanty Lothe o niewykorzystywaniu fotografii z jej nagim biustem z filmu Rejs (1970), które swego czasu potraktowano instrumentalnie.
Proszę to wyciąć – podsumowanie
Bez cienia wątpliwości Proszę to wyciąć jest owocem wielkiej wiedzy i pasji do kina. P. Śmiałowski nie krytykuje ustroju komunistycznego, lecz ukazuje grę, w której ścierały się różne racje. Bowiem obok drastycznych usunięć zdarzały się przypadki, że cenzura przyczyniała się do podniesienia walorów artystycznych filmu poprzez zastosowanie metafory lub języka ezopowego.
Gratuluję Autorowi świetnej książki i kibicuję w dalszych badaniach nad polskim kinem. Czytanie takich prac jest czystą przyjemnością.
Wydawnictwo Universitas
Ocena recenzenta: 6/6
Paulina Jaśniak
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Universitas. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.