Tego dnia 2015 roku zmarła Krystyna Siesicka, pisarka książek dla młodzieży w PRL-u
Z pozoru delikatna i ciepła, a jednak zahartowana przez wojnę i życiowe wybory – kobieta, która potrafiła pisać o miłości i dojrzewaniu tak, że całe pokolenia dorastających dziewcząt odnajdywały się w jej bohaterkach. Gdzieś pomiędzy ciszą domowego życia a literacką sławą kryła się Krystyna Siesicka – autorka, której książki kształtowały emocjonalny alfabet młodzieży przez kilka dekad. Niosła pocieszenie i zrozumienie, ale też – jak się później okazało – nosiła w sobie tajemnice, które rzuciły cień na tę opowieść. Czy to przekreśliło jej dziedzictwo?
3 lipca 2015 roku świat literatury pożegnał Krystynę Siesicką-Waśniewską z domu Dubrowską, wybitną autorkę książek dla młodzieży, która przez dziesięciolecia kształtowała wyobraźnię i wrażliwość młodych czytelników. Pisarka zmarła w Warszawie, pozostawiając po sobie bogaty dorobek literacki, który przez wielu do dziś uważany jest za ikoniczny.
Urodziła się 22 listopada 1928 roku w Dęblinie, gdzie spędziła dzieciństwo pełne miłości i ciepła rodzinnego. Mój Tata był lotnikiem, a Mama tylko Mamą, a raczej aż Mamą. Mój starszy Brat był lekarzem, a ja długo małą dziewczynką, która marzyła o tym, że gdy dorośnie, będzie pić mocną herbatę i pisać książki. I to się spełniło – wspominała po latach. Jej życie – choć naznaczone dramatycznymi momentami – prowadziło ją konsekwentnie ku spełnieniu tego marzenia.
Młodość na tle wojny i cudowne ocalenie
Okres dorastania Siesickiej przypadł na czas II wojny światowej, co w naturalny sposób wpłynęło na jej dalszą drogę. Już jako nastolatka działała w Związku Harcerstwa Polskiego, a gdy wybuchło powstanie warszawskie, bez wahania zgłosiła się na ochotnika i podjęła się roli sanitariuszki. Podczas jednej z akcji została ranna – doznała poważnego urazu ręki, który mógł ją trwale unieruchomić. Jednak to nie obrażenia stanowiły największe zagrożenie dla jej życia.
Wkrótce po tym zdarzeniu trafiła do obozu przejściowego w Pruszkowie, skąd miała zostać przetransportowana do Auschwitz-Birkenau. Jednak los się do niej uśmiechnął – kiedy pociąg zmierzał już w kierunku Oświęcimia, transport został niespodziewanie odwołany. Więźniowie zostali wysadzeni w okolicach Częstochowy, a Krystyna Siesicka wraz z grupą współtowarzyszy trafiła do majątku żołnierza Armii Krajowej, Jarosława Tymowskiego. Tam znalazła schronienie i opiekę, a po półrocznej rekonwalescencji powróciła do Warszawy.
Wojna dobiegła końca, a ona mogła wreszcie zacząć budować swoje życie na nowo.
Krystyna Siesicka między rodziną a literaturą – narodziny pisarki
Po zakończeniu wojny Krystyna Siesicka rozpoczęła edukację w renomowanym Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego w Warszawie, które ukończyła zdaniem matury w czerwcu 1946 roku. Następnie podjęła studia na Studium Dziennikarskim Akademii Nauk Politycznych w Warszawie – co było istotnym krokiem na drodze do jej przyszłej kariery.
Choć początkowo marzyła o pracy w zawodzie dziennikarki, życie napisało dla niej nieco inny scenariusz. Zanim jeszcze zdążyła odebrać dyplom, została mamą. A potem – mamą po raz drugi, trzeci, czwarty i piąty. Krystyna Siesicka całkowicie poświęciła się rodzinie i przez wiele lat pełniła rolę matki na pełen etat. Mimo to, potrzeba twórczego wyrażenia siebie nie zgasła.
Zawodowo zaczęła od pracy w mediach – w latach 1949–1950 była redaktorką miesięcznika „Horyzonty Techniki”, a następnie – między 1952 a 1954 rokiem – urzędniczką w Biurze Współpracy Kulturalnej z Zagranicą. Jej właściwy debiut literacki miał jednak miejsce dopiero w 1955 roku, kiedy to zaczęła publikować felietony na łamach popularnego tygodnika „Kobieta i Życie”.
Przy piątce dzieci nie mogłam pójść do stałej pracy, więc uznałam, że to jedyne zajęcie, które daje się pogodzić z wychowaniem – wyznała wiele lat później w wywiadzie dla miesięcznika „Zwierciadło”. Ta pozornie skromna aktywność przerodziła się z czasem w wielką literacką przygodę.
Krystyna Siesicka – literacki przełom i status kultowej autorki
Wszystko zmieniło się w 1966 roku, kiedy na rynku ukazała się jej pierwsza powieść: „Zapałka na zakręcie”. Książka natychmiast zdobyła serca czytelników – głównie nastolatek – i zapoczątkowała wielką falę popularności pisarki. Na jej sukces złożyło się wiele czynników:
- autentyczność emocji,
- zrozumienie problemów młodzieży,
- subtelne, ale trafne ukazanie pierwszych miłości, rozczarowań i wyborów moralnych.
Krystyna Siesicka pisała dla młodzieży, ale nie infantylizowała tematów. Jej bohaterowie byli pogubieni, pełni wątpliwości, czasem zbuntowani – jak prawdziwi nastolatkowie. Wśród jej najbardziej znanych powieści znalazły się m.in. „Jezioro osobliwości”, „Zapach rumianku”, „Ludzie jak wiatr”, czy „Między pierwszą a kwietniem”.
Pisarka zyskała status jednej z najważniejszych autorek literatury młodzieżowej w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Jej książki sprzedały się łącznie w nakładzie ponad 3,5 miliona egzemplarzy, a niektóre z nich zostały zekranizowane – jak choćby „Urszula” czy „Żuraw i czapla”.
Cień na życiorysie – współpraca ze Służbą Bezpieczeństwa
Choć przez lata Krystyna Siesicka cieszyła się szacunkiem czytelników i opinii publicznej, jej nieskazitelny wizerunek został poważnie nadszarpnięty na początku XXI wieku. Wówczas dziennikarka Joanna Siedlecka ujawniła na łamach dziennika „Rzeczpospolita”, że ceniona autorka przez wiele lat była tajną współpracowniczką Służby Bezpieczeństwa PRL.
Zgodnie z dokumentami znajdującymi się w zasobach Instytutu Pamięci Narodowej, Siesicka miała działać jako agentka o pseudonimie „Krysta” od 1974 roku aż do października 1989 roku. Jej zadaniem było rozpracowywanie środowisk literackich i młodzieżowych. Miała donosić m.in. na swoich kolegów z Związku Literatów Polskich oraz na młodych ludzi aktywnych w ruchach opozycyjnych.
Taka rola wymagała ogromnego zaufania ze strony SB – a Siesicka, będąca jednocześnie autorką książek dla nastolatków i matką pięciorga dzieci, budziła sympatię i nie wzbudzała podejrzeń. Według akt, z funkcjonariuszami spotykała się zarówno w kawiarniach, jak i we własnym mieszkaniu, gdzie przekazywała raporty na temat postaw ideologicznych, wypowiedzi oraz planów osób ze swojego otoczenia. W zamian otrzymywała:
- paszport umożliwiający swobodne podróże po Europie,
- pomoc w załatwianiu spraw urzędowych,
- a niekiedy także wartościowe prezenty.
Choć sama Siesicka nigdy publicznie nie zaprzeczyła tym informacjom, po latach miała przyznać, że udział w tej działalności był dla niej bolesną lekcją. Tłumaczyła, że zyskała dzięki temu świadomość, którą chciała przekazywać młodszym pokoleniom – przestrzegając ich przed moralnymi kompromisami.
Krystyna Siesicka – dziedzictwo i spuścizna literacka
Pomimo kontrowersji związanych z działalnością agenturalną, dorobek literacki Krystyny Siesickiej pozostaje niekwestionowanym elementem polskiej kultury młodzieżowej XX wieku. Jej twórczość zyskała uznanie nie tylko w kraju, ale również za granicą – na przykład dzięki wpisaniu powieści „Dziewczyna Mistrza Gry” na Listę Honorową IBBY w 2000 roku.
Jej książki trafiały do rąk kilku pokoleń – matki polecały je córkom, babcie – wnuczkom. Były czymś więcej niż tylko literaturą dla młodzieży – stanowiły przewodnik po emocjach, wyborach i pierwszych, często trudnych doświadczeniach życiowych. Sama Siesicka podkreślała, że inspiracją były dla niej nie tylko własne wspomnienia, ale i rozmowy z dziećmi, które – jak mówiła – „nauczyły ją rozumieć język młodych”.
Oprócz powieści, pisała również:
- opowiadania,
- felietony,
- scenariusze filmowe i telewizyjne (w tym współtworzyła m.in. scenariusz do filmu „Jezioro osobliwości” wraz z Janem Batorem),
- dramaty telewizyjne, jak „Czerwone światło” z 1968 roku.
Do dziś wiele jej dzieł znajduje się w biblioteczkach szkolnych, a ich ekranizacje wracają na anteny stacji telewizyjnych, przypominając o stylu i wrażliwości, jakie wnosiła do literatury dla młodzieży.
Popularność Krystyny Siesickiej znalazła odzwierciedlenie także w uznaniu krytyków i instytucji kultury. Otrzymała liczne nagrody i odznaczenia, m.in.:
- Orle Pióro w 1972 roku,
- Nagrodę Prezesa Rady Ministrów w 1973 roku za całokształt twórczości dla dzieci i młodzieży,
- Medal Polskiej Sekcji Międzynarodowej Rady do Spraw Książki dla Młodych (IBBY) w 2000 roku,
- Krzyż „Za Zasługi dla ZHP”,
- Medal Komisji Edukacji Narodowej,
- Harcerską Nagrodę Literacką,
- Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, przyznany w 2008 roku.
Krystyna Siesicka – twórczość, która przetrwała pokolenia
Krystyna Siesicka zmarła 3 lipca 2015 roku w Warszawie, mając 86 lat. Jej odejście zamknęło jeden z najważniejszych rozdziałów w historii polskiej literatury młodzieżowej XX wieku. Dla wielu czytelników była przewodniczką przez trudne lata dorastania, mistrzynią obserwacji emocji i relacji, a także pisarką, która nigdy nie traktowała młodego człowieka z góry.
Choć jej życiorys nie był wolny od kontrowersji, a późniejsze odkrycia o współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa rzuciły cień na jej wizerunek, nie sposób odmówić jej talentu, wpływu na pokolenia i wieloletniego wkładu w rozwój literatury dla młodzieży. Jej książki – pełne uczuć, refleksji i prawdziwych dylematów – do dziś są czytane, cytowane i wspominane z nostalgią.
W swoim literackim dorobku pozostawiła kilkadziesiąt tytułów, wśród których warto wyróżnić nie tylko bestsellerowe powieści młodzieżowe, ale również felietony publikowane w czasopismach takich jak „Filipinka” czy „Kobieta i Życie”, scenariusze filmowe i radiowe, opowieści rodzinne (m.in. cykl: „Falbanki”, „Woalki”, „Wachlarze”), książeczki dla dzieci (jak „Idzie Jaś” czy „A ja Ciebie zjem!”), dramaty i scenariusze telewizyjne.
Siesicka potrafiła łączyć lekkość narracji z głębokimi przesłaniami. Jej styl był prosty, ale nie banalny – a bohaterowie, mimo że fikcyjni, byli bliscy każdemu, kto choć raz zmagał się z własną tożsamością, uczuciami i dojrzewaniem.
Niezależnie od kontrowersji, które pojawiły się u schyłku jej życia, trudno wymazać z historii literatury postać, która dla tak wielu była pierwszą literacką przewodniczką. Krystyna Siesicka nie tylko pisała książki – ona tworzyła pokoleniowe emocje. Jej spuścizna żyje nadal w bibliotekach, na ekranach i przede wszystkim – w pamięci czytelników, których serca zdobyła na zawsze.