Tego dnia 1938 roku w Berlinie urodziła się Edda Göring, córka Hermanna Göringa i Emmy Göring
Narodzona w samym sercu III Rzeszy, wychowana w luksusie i kulcie ojca – Edda Göring była dzieckiem imperium, które runęło na jej oczach. Córka Hermanna Göringa i Emmy Göring dorastała w Carinhall, otoczona przepychem i propagandą, a po wojnie – w biedzie i izolacji. Jej życie, pełne procesów o rodzinne pamiątki i milczenia o przeszłości, pokazuje, jak długo cień nazwiska potrafił trwać, nawet gdy ideologia, która je stworzyła, dawno przestała istnieć.
Edda Carin Wilhelmine Göring urodziła się 2 czerwca 1938 roku w Berlinie jako jedyne dziecko Hermanna Göringa, jednego z najwyższych przywódców III Rzeszy, oraz jego drugiej żony, aktorki Emmy Sonnemann Göring. W tamtym czasie jej ojciec pełnił funkcję marszałka Rzeszy i dowódcy Luftwaffe, a matka była znaną gwiazdą niemieckiego teatru i kina. Ich córka przyszła na świat rok przed wybuchem II wojny światowej, w okresie, gdy nazistowskie Niemcy osiągnęły szczyt swojej potęgi politycznej i propagandowej.
Narodziny Etty – jak wówczas ją pieszczotliwie nazywano – były szeroko komentowane w niemieckiej prasie. Reich świętował narodziny dziewczynki z niezwykłą pompą. Historyk Giles MacDonogh opisał tę atmosferę słowami: Rzesza była w euforii 2 czerwca. Jej pierwsza dama, Emmy Göring, urodziła córkę. Aktorka miała 45 lat, a jej mąż został wcześniej postrzelony w pachwinę podczas puczu monachijskiego, więc pojawiły się pogłoski o dziewiczych narodzinach. Gdy Hermann przyjechał odebrać żonę i dziecko z sanatorium dziesięć dni później, ulice wypełniły się wiwatującymi tłumami.
Do Göringów napływały gratulacje z całego świata, także z Wielkiej Brytanii – m.in. od Lorda Halifaxa i Lorda Londonderry’ego. Dziewczynka otrzymała imię Edda, które – jak zapewniała jej matka – nie miało związku z córką Benito Mussoliniego, mimo krążących wówczas plotek.
Jesienią tego samego roku, 4 listopada 1938 roku, w posiadłości Göringów Carinhall, odbył się chrzest Etty. Adolf Hitler został jej ojcem chrzestnym. Wydarzenie relacjonował amerykański magazyn Life, publikując obszerne zdjęcia przedstawiające Hitlera w towarzystwie Emmy, Hermanna i małej Etty. Wśród prezentów chrzcielnych znalazły się dwa obrazy Lukasa Cranacha Starszego, w tym wizerunek Madonny z Dzieciątkiem, który w przyszłości miał stać się przedmiotem długiej batalii prawnej.
Wczesne dzieciństwo w Carinhall
Dzieciństwo Eddy Göring upływało w luksusie i w cieniu propagandy nazistowskiej. Wychowywała się w rodzinnej rezydencji Carinhall, położonej w lasach Brandenburgii, nazwanej na cześć pierwszej żony Hermanna – Carin von Kantzow, zmarłej w 1931 roku. Była otoczona dworzanami, oficerami, artystami i politykami, a prasa nazywała ją Małą Księżniczką (Kleine Prinzessin).
Amerykański dziennikarz Douglas Reed określił ją w magazynie Life mianem nazistowskiej następczyni tronu. W 1940 roku Luftwaffe sfinansowała dla niej wyjątkowy prezent – miniaturową replikę pałacu Sanssouci w Poczdamie. Ten dziecięcy pałacyk, zwany Edda-Schlösschen („Pałacyk Etty”), mierzył około 50 metrów długości, 7 metrów szerokości i 3,5 metra wysokości. W jego wnętrzu znajdował się mały teatrzyk z prawdziwą sceną i kurtyną – symbol luksusu i ambicji Göringów.
Jednocześnie w 1940 roku w czasopiśmie Der Stürmer, kierowanym przez fanatycznego antysemitę Juliusa Streichera, pojawiła się plotka, że Edda została poczęta w wyniku sztucznego zapłodnienia. Hermann Göring, rozwścieczony tą insynuacją, zażądał interwencji Waltera Bucha, głównego sędziego partyjnego NSDAP. Buch oświadczył, że zamierza położyć kres temu choremu umysłowi raz na zawsze, jednak Hitler interweniował, chroniąc Streichera. W rezultacie redaktor utracił część przywilejów, lecz zachował prawo do wydawania pisma na swojej farmie w pobliżu Norymbergi.
Edda Göring w cieniu wojny
W ostatnich latach II wojny światowej Edda Göring wraz z matką przeniosła się do górskiej rezydencji w Obersalzbergu, niedaleko Berchtesgaden, gdzie przebywała elita III Rzeszy. Po upadku Niemiec w maju 1945 roku rodzina została internowana przez siły amerykańskie w hotelu Palace Hotel w Mondorf w Luksemburgu, przemianowanym na Camp Ashcan – miejsce odosobnienia najważniejszych nazistowskich dygnitarzy.
Gdy 8 maja 1945 roku ogłoszono kapitulację Wehrmachtu, siedmioletnia Edda była świadkiem końca świata, jaki znała. 21 maja została wraz z matką przewieziona do Luksemburga. Po roku obie kobiety odzyskały wolność i zamieszkały w zamku Burg Veldenstein w Neuhaus, w pobliżu Norymbergi.
Amerykański oficer John E. Dolibois, który odwiedził je wówczas, wspominał dziewczynkę jako piękne, uprzejme i dobrze wychowane dziecko, będące wiernym odbiciem ojca. W czasie procesów norymberskich Edda odwiedzała swojego ojca w więzieniu. Kiedy usłyszała o wyroku śmierci, powiedziała, że ma nadzieję spotkać tatusia w niebie, co – jak zanotowano – doprowadziło Hermanna Göringa do łez.
W nocy z 15 na 16 października 1946 roku jej ojciec popełnił samobójstwo, zażywając kapsułkę z cyjankiem potasu, dzień przed planowaną egzekucją. Wkrótce potem Edda i jej matka zamieszkały w niewielkim domu w Sackdilling w Bawarii.
Młodość i edukacja
Po zakończeniu wojny Edda Göring rozpoczęła nowe, trudne życie w cieniu nazwiska swojego ojca. W 1948 roku, mając dziesięć lat, mieszkała z matką Emmy Göring i ciotką Else Sonnemann w okolicach Hersbruck w Bawarii. W tym czasie rozpoczęła naukę w szkole St. Anna-Mädchenoberrealschule w Sulzbach-Rosenberg – katolickiej szkole średniej dla dziewcząt. Naukę kontynuowała tam aż do uzyskania Abituru, odpowiednika polskiej matury.
W listopadzie 1948 roku rodzina przeniosła się do Etzelwang, by być bliżej szkoły. Matka Etty wciąż próbowała zapewnić jej możliwie „normalne” dzieciństwo, choć były one obiektem nieustannej uwagi – zarówno ze strony dawnych sympatyków Göringa, jak i władz amerykańskiej okupacji.
Rok 1949 przyniósł rodzinie kolejne trudności. Emmy Göring stanęła przed sądem w związku z posiadaniem cennych przedmiotów, które uznano za zrabowane podczas wojny. Część z nich – w tym biżuterię i dzieła sztuki – przypisała Eddzie, wówczas dziesięcioletniej, twierdząc, że były jej osobistą własnością. To właśnie w tym okresie młoda Göring zaczęła interesować się prawem i mechanizmami sprawiedliwości, które w jej dzieciństwie tak brutalnie się załamały.
Po ukończeniu szkoły Edda podjęła studia prawnicze na Uniwersytecie Ludwika i Maksymiliana w Monachium (Ludwig-Maximilians-Universität München) – jednej z najstarszych i najbardziej prestiżowych uczelni w Niemczech. Ukończyła aplikację prawniczą, a następnie rozpoczęła pracę jako urzędniczka sądowa. Choć posiadała wysokie kwalifikacje, nazwisko Göring wciąż zamykało jej wiele drzwi.
W 1959 roku jeden z krewnych napisał w liście, że dawne dziecko jest dziś młodą kobietą, szczupłą, jasnowłosą i ładną. Mieszka z matką na piątym piętrze nowoczesnej kamienicy w centrum Monachium. To świadectwo pokazuje, że Edda, mimo ciężaru przeszłości, próbowała prowadzić zwyczajne życie, unikając rozgłosu i politycznych konotacji.
Dorosłe życie i relacje towarzyskie
W dorosłym życiu Edda Göring pracowała w laboratorium szpitalnym i przygotowywała się do zawodu technika medycznego. Wciąż pozostawała bardzo blisko swojej matki, którą opiekowała się aż do jej śmierci 8 czerwca 1973 roku. Po tym czasie zaczęła pojawiać się w kręgach dawnych sympatyków III Rzeszy, uczestnicząc w spotkaniach i towarzyskich wydarzeniach o charakterze wspomnieniowym.
Bywała w domu Winifred Wagner, wdowy po kompozytorze Siegfriedzie Wagnerze i wieloletniej przyjaciółki Adolfa Hitlera. Jej wnuk, Gottfried Wagner, wspominał: Moja ciotka Friedelind była oburzona, gdy babka znów zaczęła kwitnąć jako pierwsza dama środowisk prawicowych i przyjmowała takich gości jak Edda Göring, Ilse Hess, Adolf von Thadden, Gerdy Troost, Oswald Mosley czy Karl Ritter.
W połowie lat 70. Edda Göring związała się z dziennikarzem magazynu Stern, Gerdem Heidemannem. Heidemann kupił jacht Carin II, należący wcześniej do Hermanna Göringa. Według pisarza Petera Wydena, dziennikarz oczarował Eddę – ładną, samotną i wciąż oddaną pamięci ojca – i rozpoczął z nią romans. Organizowali przyjęcia na pokładzie jachtu, gdzie często rozmawiano o Hitlerze i dawnych czasach. Wśród gości byli generałowie Karl Wolff i Wilhelm Mohnke.
W następnych latach Edda coraz bardziej wycofywała się z życia publicznego. Choć czasami pojawiała się na uroczystościach poświęconych dawnym nazistom, z biegiem lat zaczęła unikać mediów. W przeciwieństwie do dzieci innych dygnitarzy, jak Gudrun Himmler czy Albert Speer Jr., nigdy nie napisała wspomnień ani nie występowała w programach dokumentalnych, które rozliczałyby jej ojca z udziału w zbrodniach III Rzeszy.
Edda Göring o ojcu i przeszłości
W jednym z wywiadów z lat 90. Edda Göring powiedziała: Bardzo go kochałam i było oczywiste, jak bardzo on kochał mnie. Moje wspomnienia o nim są tylko pełne miłości, nie mogę postrzegać go inaczej. Wydaje mi się, że większość ludzi ma o nim pozytywne zdanie, może poza Amerykanami. Był dla mnie dobrym ojcem.
Ta wypowiedź, szeroko komentowana w niemieckich mediach, pokazuje, że Göring nigdy nie odcięła się emocjonalnie od przeszłości. Zamiast konfrontacji z historią wybrała milczenie i osobistą lojalność wobec ojca – człowieka skazanego za zbrodnie wojenne i przeciwko ludzkości.
W 2010 roku, w rozmowie z dziennikiem The Guardian, wspominała swojego wuja Alberta Göringa, który pomagał Żydom i ofiarom nazizmu. Powiedziała wówczas: Z pewnością mógł pomagać ludziom sam, finansowo i dzięki osobistym wpływom, ale gdy potrzebne było wsparcie urzędowe, musiał mieć poparcie mojego ojca – i rzeczywiście je otrzymywał.
Edda Göring – spór o obraz i walka o dziedzictwo
Jednym z najbardziej znanych epizodów w dorosłym życiu Eddy Göring był długotrwały spór prawny o obraz Madonna z Dzieciątkiem autorstwa Lukasa Cranacha Starszego. Dzieło to otrzymała w prezencie podczas swojego chrztu w listopadzie 1938 roku. Ofiarodawcą był magistrat miasta Kolonii, którego ówczesny burmistrz, Karl Georg Schmidt, był członkiem NSDAP i bliskim współpracownikiem Hermanna Göringa.
Obraz pochodził ze zbiorów Muzeum Wallrafa-Richartza w Kolonii, a jego przekazanie noworodkowi miało charakter gestu politycznego – hołdu wobec wpływowego marszałka Rzeszy. Po wojnie władze Kolonii zażądały zwrotu dzieła, argumentując, że darowizna była wymuszona i stanowiła przejaw presji politycznej ze strony Göringa.
Sprawa trafiła do sądu, a prowadzenie postępowania powierzono Philippowi Auerbachowi, komisarzowi ds. ofiar prześladowań rasowych, religijnych i politycznych w Bawarii. Proces trwał 15 lat, stając się jednym z najgłośniejszych przykładów powojennej restytucji dóbr kultury w Niemczech.
W pierwszej instancji sąd rejonowy w Kolonii orzekł na korzyść miasta. Jednak Edda Göring, studiująca wówczas prawo, odwołała się od wyroku do Wyższego Sądu Krajowego w Kolonii (Oberlandesgericht Köln), który w 1954 roku uchylił decyzję sądu niższej instancji. Sąd uznał, że nie udowodniono przymusu, a przekazanie obrazu mogło wynikać z chęci przypodobania się Göringowi. Jak odnotowała historyczka Anna Sigmund, sąd doszedł do wniosku, że burmistrz Kolonii działał dobrowolnie, by zyskać przychylność Hermanna Göringa.
W tym samym roku Edda Göring wygrała również sprawę przeciwko rządowi Bawarii, odzyskując biżuterię o wartości 150 tysięcy marek. Jednak sukcesy te były krótkotrwałe. W styczniu 1968 roku Federalny Trybunał Sprawiedliwości (Bundesgerichtshof) w Karlsruhe ostatecznie orzekł na korzyść miasta Kolonii, a obraz Madonna z Dzieciątkiem wrócił do Muzeum Wallrafa-Richartza.
Sprawa Cranacha stała się precedensem w niemieckim prawie restytucyjnym. Pokazała, jak skomplikowane były powojenne rozliczenia z dziedzictwem materialnym nazistowskich elit i jak cienka granica dzieliła „dar z lojalności” od „rabunku w majestacie władzy”.
Edda Göring a pamięć po ojcu
Choć Edda Göring unikała wystąpień publicznych, jej nazwisko wciąż budziło kontrowersje. Rząd Republiki Federalnej Niemiec, a później zjednoczonych Niemiec, odmówił jej wypłaty emerytury przysługującej dzieciom dawnych ministrów III Rzeszy. W 2015 roku, mając 77 lat, wystąpiła do Landtagu Bawarii z wnioskiem o odszkodowanie za konfiskatę rodzinnego majątku, argumentując, że została pokrzywdzona decyzjami powojennych władz. Komisja parlamentarna jednogłośnie odrzuciła tę petycję.
Mimo tego Edda nigdy nie wyzbyła się przekonania, że jej ojciec był ofiarą historii. W rozmowach prywatnych powtarzała, że Hermann Göring był dla niej kochającym i ciepłym ojcem, a jego postać postrzegała przez pryzmat dziecięcej pamięci, nie zaś politycznych faktów.
Jej życie stało się przykładem paradoksu: z jednej strony symbolicznego dziedzictwa potężnego nazwiska, z drugiej – samotności i wykluczenia wynikającego z bycia córką zbrodniarza wojennego.
Edda Göring – ostatnie lata życia
W ostatnich dekadach życia Edda Göring mieszkała w Monachium, gdzie pracowała w klinice rehabilitacyjnej w Wiesbaden. Z czasem coraz bardziej wycofywała się z życia publicznego. Po śmierci matki w 1973 roku nigdy nie wyszła za mąż ani nie założyła rodziny.
Zmarła 21 grudnia 2018 roku w wieku 80 lat. Jej pogrzeb odbył się w ciszy, bez udziału mediów i opinii publicznej. Została pochowana na cmentarzu Waldfriedhof w Monachium, w nieujawnionym miejscu.
Edda pozostawiła po sobie skromne archiwum – kilka listów, fotografie i nieliczne pamiątki rodzinne. Nie napisała wspomnień ani nie udzieliła wywiadu, który byłby próbą rozliczenia z przeszłością. W historii zapisała się jako jedna z ostatnich żyjących przedstawicielek generacji dzieci nazistowskich dygnitarzy – tych, którzy dorastali w świecie zbudowanym przez ideologię, a potem musieli nauczyć się żyć w cieniu jej klęski.
Edda Göring była więc postacią tragiczną i niejednoznaczną – kobietą, która urodziła się w centrum propagandowego imperium, a umarła w samotności, próbując pogodzić wspomnienia dziecka z oceną historii. Jej biografia stanowi cenne studium losu „drugiego pokolenia” III Rzeszy, uwikłanego w dziedzictwo winy, której nigdy nie popełniło, ale której nigdy nie mogło się pozbyć.