Fantomas. Mieczysław Zub – seryjny gwałciciel i morderca kobiet

Fantomas |Recenzja

Andrzej Gawliński, Fantomas. Mieczysław Zub – seryjny gwałciciel i morderca kobiet

Zaczynał swoją karierę seryjnego mordercy, będąc jeszcze milicjantem. Uchodził za dobrego męża i ojca. Mundur dawał mu swoiste poczucie bezkarności. Jednak po wydaleniu ze służby, stał się jedynie bardziej zuchwały i brutalny. I historię ,,Fantomasa” właśnie, jednego z najbardziej znanych seryjnych morderców i gwałcicieli w dziejach polskiej kryminalistyki, próbuje nam dokładnie przybliżyć dr Andrzej Gawliński.

Kolejny raz mam oczywiście przyjemność zagłębić się w literaturę True Crime wychodzącą spod ręki Andrzeja Gawlińskiego. Założyciel bloga kryminalistyczny.pl, na codzień jest także suicydologiem i prawnikiem, wykładającym na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Znany jest także z innych publikacji zarówno z obszaru True Crime, jak i prawa, kryminalistyki, czy również medycyny sądowej. Bada przede wszystkim kwestie związane z samobójstwami, zajmuje się także rekonstrukcjami zdarzeń, kryminalistycznymi oraz sądowo-lekarskimi. Tak samo istnienie Centrum Kryminalistyki i Medycyny Sądowej, możemy zawdzięczać właśnie jemu.

Fantomas…

Gawliński, będący autorem wielu szczególnych pozycji z tego gatunku, jak recenzowane już wcześniej ,,Banda z Augustowa” opowiadające o działalności niesławnej ,,Grupy Trojanki”, czy też ,,Morderca z ogłoszenia” poświęcony ,,Skorpionowi z Wrocławia”, zajął się również sprawą właśnie Mieczysława Zuba, praktycznie jako pierwszy w Polsce. Mimo tego, iż premiera ,,Fantomasa” miała miejsce już w 2021 roku, nie pojawiło się dotąd żadne nowe opracowanie tej szczególnej sprawy.

Zub natomiast był postacią rzeczywiście wyróżniającą się w dziejach polskiej kryminalistyki. Po pierwsze, jego działalność kolidowała ze zbrodniami innego znanego polskiego ,,seryjniaka” – Joachima Knychały, atakującego w bardzo podobnym okresie czasowym, co również sprawiło śledczym kłopotu. Po drugie – pierwszego ataku z 29 listopada 1977 roku, Mieczysław Zub dopuścił się, będąc milicjantem.

Musiało upłynąć bardzo dużo czasu, nim zorientowano się, że na Śląsku grasuje jednocześnie dwóch seryjnych morderców. Aż do jego zatrzymania 8 marca 1983 roku, miał na koncie już cztery moderstwa, wiele gwałtów oraz ich usiłowań i napadów rabunkowych. Określony przez śledczych ,,Fantomasem”, Zub po burzliwym procesie został skazany na karę śmierci, jednakże nie miał zamiaru wyczekiwać wykonania wyroku – 29 września 1985 roku, w celi Aresztu Śledczego w Krakowie, odebrał sobie życie.

Co skrywają stronnice książki?

Książki Andrzeja Gawlińskiego, jak to w zwyczaju, wyróżniają się przede wszystkim swoim układem treści, jak i zastosowanym materiałem źródłowym. Przede wszystkim, autor ponownie próbuje zrekonstruować zarówno działalność przestępczą sprawcy, śledztwo, jak i proces sądowy. Razem z Gawlińskim, przechodząc od strony do strony, poznajemy nie tylko szczegóły każdej z popełnionych przez Zuba zbrodni – próbujemy zarazem rozeznać się w jego postępowaniu, poznać jego motywy, modus operandi, najbardziej szczegółowo, jak to tylko możliwe.

Czytelnik staje się zarazem pewnego rodzaju biernym obserwatorem grupy śledczej, poznającego ,,Fantomasa” od dnia zatrzymania, przez pierwsze przesłuchania, opinie psychologów, wizje lokalne, a wreszcie poszczególne dni rozprawy sądowej.

Jednak autor stara się nam też ten zakres poszerzyć. Tak jak i w swoich innych pracach, wykorzystywane są oryginalne akta sprawy. Często poszczególne pasaże, wycinki z protokołów przesłuchań, są zawierane w oryginalnej pisowni, bez ingerencji autora. Nie uderza jednak w oczy ,,przepisywanie akt”. Nie brakuje nam też na niemal 400 stronach rzeczy niejako zaskakujących czytelnika, wcześniej też nigdzie nie publikowanych. Możemy przyjrzeć się także listom gończym, fragmentom z prasy, portetom pamięciowym, fotografiom z wizji lokalnych czy z samych miejsc zbrodni, ale też… pamiętnikowi Zuba.

Tak, autor zamieścił również jego fragmenty, zarówno w formie transkrypcji, jak i fotografii –  więc możemy przyjrzeć się ,,Fantomasowi” z jego osobistej perspektywy. Nie jest to jednak wszystko – mianowicie Piotr Kurzac, oraz Mieczysław Skowron, byli milicjanci pełniący ówcześnie służbę, oraz powiązani ze sprawą Mieczysława Zuba (jeden z nich przesłuchiwał go jako pierwszy, drugi brał udział w zatrzymaniu), zgodzili się na wywiady z autorem. Obie rozmowy, zostały jak najbardziej zamieszczone w książce.

Czy ,,Fantomas” jest wart uwagi?

Tu mamy do czynienia z opracowaniem na swój sposób unikalnym. Mimo tego, jakiej sprawy się tyczy, dość możliwym do przełknięcia przez czytelnika – i nawet przyjemnym w lekturze. Co najważniejsze – Andrzej Gawliński jako pierwszy i póki co jedyny, podjął się napisania przekrojowej pozycji, dotyczącej sprawy ,,Fantomasa”, i lukę istniejącą w literaturze latami, wypełnił naprawdę szczelnie.

To pełnoprawne kompedium, od deski do deski zawierające wszelkie informacje, jakie osoba zainteresowana działalnością kryminalną Mieczysława Zuba mogłaby chcieć poznać. Gawliński znów otwiera przed zwykłymi czytelnikami policyjne kartoteki i sądowe tomiszcza akt, zawierając je w książkowej, lekkiej formie. Nic, tylko polecać i polecać. I czytać.


Wydawnictwo Kryminalistyczne
Ocena recenzenta: 5,5/6
Jakub Rogiński


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Kryminalistyczne. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.