Rafał Stobiecki, Jerzego Giedroycia przygoda z rewizjonizmem
Jerzy Giedroyc znany jest nam przede wszystkim ze swojej doktryny, że niepodległość Litwy, Białorusi i Ukrainy jest korzystna dla niepodległości Polski, ponieważ oddziela kraje te oddzielają nas od Rosji. Rafał Stobiecki w swojej najnowszej książce ukazuje go z zupełnie innej strony, nieznanej do tej pory…
Rafał Stobiecki w przedmowie do swojej książki stwierdził, że pomysł jej napisania zrodził z jego niezgody na takie spojrzenie na Giedroycia i środowisko „Kultury”, w którym nie dostrzega się lub marginalizuje ich lewicowe wybory i sympatie. Dzięki takiemu podejściu dostarczył nam dawki nowej solidnej wiedzy na temat Jerzego Giedroycia i jego gazety…
Nietypowy lewicowiec
Rafał Stobiecki (ur. 1962 r. w Łodzi) jest obecnie czołowym polskim badaczem w dziedzinie historii historiografii, uczniem profesora Andrzeja Feliksa Grabskiego. W jego dorobku są m.in. „Bolszewizm a historia. Próba rekonstrukcji bolszewickiej filozofii dziejów” (1998), „Klio na wygnaniu. Z dziejów polskiej historiografii na uchodźstwie w Wielkiej Brytanii po 1945 r.” (2005), „Klio za wielką wodą.
Historycy polscy w Stanach Zjednoczonych po 1945 r” „Historycy polscy wobec wyzwań XX wieku” (2014), „Historiografia PRL.Zamiast podręcznika” (2021). Jego książka „Jerzego Giedroycia przygody z rewizjonizmem” ma na celu opis związków Jerzego Giedroycia i jego pisma z szeroko rozumianą lewicą. Bazę źródłową publikacji stanowi Archiwum Instytutu w Maisons-Laffitte we Francji, Archiwum Akt Nowych, Studium Polski Podziemnej oraz liczne źródła drukowane. Składa się z 7 rozdziałów.
Jak sam zaznacza we wstępie, Jerzy Giedroyc oraz Juliusz Mieroszewski są głównymi bohaterami tej książki. Jeśli chodzi o pierwszego z nich, to jego związki z lewicą były wyjątkowo „skomplikowane”. Nie był marksistą, nie studiował pism K. Marksa oraz F. Engelsa oraz ich licznych kontynuatorów.
Jego wiedza na temat historii marksizmu była wiedzą czerpaną najczęściej z drugiej ręki, zasłyszaną i powierzchowną. Uważał się jednak za lewicowca, gdyż w jego rozumieniu prawica była to była endecja więc, kto nie był endekiem, był na lewicy.
Duży wpływ na niego miała lektura dzieł S. Brzozowskiego, (1878-1911), lewicowego pisarza i filozofa z przełomu XIX i XX wieku. Znacznie bardziej jednoznaczne związki z myślą lewicową widzimy w przypadku Mieroszewskiego. Określał on siebie jako „socjalistę bez legitymacji partyjnej” i wnikliwie czytał publikacje Karola Marksa.
Oblicze ideowe autorów „Kultury”
Wśród samych autorów „Kultury” dominowali publicyści o lewicowych poglądach lub bliskich lewicy. W tym kontekście warto wymienić Konstantego Jeleńskiego, Jerzego Stempowskiego, Czesława Miłosza, oraz Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.
Często także swoje teksty publikowali w tym piśmie politycy i publicyści związani z emigracyjną Polską Partią Socjalistyczną, m.in. Adam i Lidia Ciołkoszowie, Adam Uziembło i Zygmunt Zaremba. „Kultura” przeciwstawiała się postulatowi powrotu Polski do kapitalizmu, starała się propagować koncepcje samorządu, spółdzielczości i syndykalizmu. Szczególnie idee te starał się propagować Juliusz Mieroszewski.
Z tej przyczyny doszło do porozumienia między częścią polskich rewizjonistów komunistycznych a „Kulturą”, która też w 1956 roku udzieliła swojego pełnego poparcia Władysławowi Gomułce. W środowisku „Kultury” poparcie dla komunistycznego rewizjonizmu było opcją dominującą od końca lat 50 do początku lat 70. XX wieku, czyli aż do dojścia do władzy Edwarda Gierka. Stobiecki trafnie zauważa, że lewicowość „Kultury” była spowodowana dwoma czynnikami.
Po pierwsze, sympatiami i poglądami Giedroycia i grona jego najbliższych współpracowników. Po drugie, jej przyczyną była także teoria Giedroycia głosząca „przyleganie do rzeczywistości”, czy zaakceptowanie znacznej części zmian, które dokonały się w naszym kraju po 1945 roku, zarówno w sferze gospodarczej jak i innych sferach życia społecznego i politycznego.
Jerzy Giedroyc uzasadniał swoje sympatie lewicowe także i kilkoma innymi czynnikami: swoją niechęcią do prawicy, z powodu jej związków z faszyzmem w wielu krajach, krytyką kapitalizmu, kryzysem cywilizacji europejskiej. Według niego lewica niekomunistyczna dawała szansę na budowę świata opartego na wolności, solidarności narodów i poszanowaniu ich suwerenności.
Lektura książki Rafała Stobieckiego sprawiła mi dużą przyjemność. Przede wszystkim ze względu na fakt, że w przekonujący i solidnie udokumentowany sposób ukazała mi inne, nieznane dotąd szerzej oblicze Jerzego Giedroycia i jego środowiska.
Ze względu na rolę jaką odegrało ono środowiskach polskiej emigracji po II wojnie światowej oraz jego wpływie na polską politykę zagraniczną po 1989 roku uważam, że poznanie tego oblicza jest dla nas konieczne. Z tej przyczyny gorąco rekomenduję lekturę książki łódzkiego historyka!
Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego
Ocena recenzenta: 5/6
Konrad Ruzik
Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa UŁ. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.