Andrzej Nowak, Dzieje Polski. Tom VII 1673–1763. Upadanie i powstawanie

Dzieje Polski tom 7. 1673-1763 |Recenzja

Andrzej Nowak, Dzieje Polski tom 7. 1673-1763

Dzieje Polski tom 7 prof. Andrzeja Nowaka obejmuje lata 1673-1763, a więc okres wyjątkowo ponury, kiedy nasze państwo coraz bardziej chyliło się ku upadkowi. Pomimo to, autorowi udało się wnieść „nieco światła” w ten mrok…

Od wydania I tomu „Dziejów Polski” prof. Andrzeja Nowaka w tym roku minie już 12 lat, bowiem ukazał się on w maju 2014 roku. Dzieło, pierwotnie mające liczyć 6 tomów, ostatecznie, według wypowiedzi samego autora, liczyć będzie 12 tomów. I bardzo dobrze! Każdy bowiem z dotychczas wydanych tomów jest wyśmienitą ucztą intelektualną, co mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, gdyż wszystkie z nich przeczytałem.

Nie inaczej jest z będącym przedmiotem tej recenzji tomem 7. Obejmuje on lata 1673-1763, czyli okres od śmierci króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego do śmierci króla Augusta III Wettyna, zatem czasy coraz większego kryzysu ustrojowo-politycznego w Rzeczypospolitej Obojga Narodów i nasilających się ingerencji sąsiadów w jej sprawy wewnętrznie, przede wszystkim Rosji.

Z wszystkich opisanych w tym tomie władców Polski, jedynie Jan III Sobieski zasłużył na pochwały autora przede wszystkim ze względu na swoje sukcesy militarne z bitwą wiedeńską 1683 roku na czele, które „krzepiły serca” wszystkich następnych pokoleń Polaków, dostarczając im motywacji do walki o odzyskanie niepodległości przez nasz kraj. Następców króla Jana ocenia natomiast wyjątkowo krytycznie, przy czym nie tylko zarówno Augusta II i Augusta III, ale także Stanisława Leszczyńskiego, którego przedstawia najpierw jako bezwolną marionetkę szwedzką w latach 1704-1709, a następnie jako człowieka pustego, który w czasie oblężenia przez Rosjan wiernego mu Gdańska w 1734 roku zajmował się tylko i wyłącznie „uczonymi dysputami i salonowymi amorami niż wspieraniem ginących obrońców” (.s.339).

Znacznie lepiej ocenia natomiast dokonania kulturalne Leszczyńskiego jako księcia Lotaryngii w latach 1737-1766. Za największego Polaka tej epoki uważa natomiast księdza Stanisława Konarskiego, ze względu na jego „Listy poufne czasu bezkrólewia” z 1733 roku, w których po raz pierwszy pojawiło się słowo „niepodległość”, założenie przez niego Collegium Nobilium w Warszawie w 1740 roku oraz dzieło „O skutecznym rad sposobie” z lat 1760-1763, w którym opowiadał się przeciw zasadzie jednomyślności w głosowaniach sejmowych i liberum veto.

Prof. Nowak wysoko natomiast ocenia dokonania kultury i literatury polskiej całego opisywanego przez siebie okresu zarówno  z czasów Sobieskiego (Wespazjan Kochowski, Wacław Potocki), jak i też czasów saskich. Przede wszystkim stara się częściowo zrehabilitować dzieło ks. Joachima Benedykta Chmielowskiego „Nowe Ateny albo Akademia wszelkiej Sciencyi [Wiedzy] Pełna” z 1745 roku wskazując, że dla współczesnych autorowi czytelników była pożyteczną encyklopedią, a to, że rzetelna wiedza mieszała się w niej z przesądami i zabobonami nie może być argumentem za jej całkowitym przekreśleniem. Dodaje także, że „rozbudzała ona głód wiedzy przyszłego pokolenia oświeceniowego, dając ogólne wyobrażenie o świecie w czasach, kiedy gazety ukazywały się wciąż rzadko”. (s.465).

Tak samo jak w poprzednich tomach swojego dzieła, prof. Nowak polemizuje z nurtem „historii ludowej”. Przede wszystkim jasno wskazuje, że chłop nie był niewolnikiem swojego pana feudalnego, którzy zawsze sprzedawali tylko i wyłącznie wsie, w postaci gruntów, których byli właścicielami, ale nigdy indywidualnych ludzi. Właściciele ziemi we wsi najczęściej dbali o mieszkających w nich chłopów, bo ich dobrobyt zależał głównie od stanu zdrowia chłopów i ilości dzieci chłopskich zależał dobrobyt panów feudalnych. Z tych też przyczyn wiedzieli, że muszą zachować ograniczenia w zwiększaniu wymiaru chłopskiej pańszczyzny.

Na koniec dodam, że tak jak w poprzednich, tak też i w tym tomie swojego dzieła autor wykazuje doskonałą znajomość wszystkich najważniejszych historyków epoki, którą opisuje, zarówno dawnych, jak i współczesnych, jak i też obficie cytuje teksty źródłowe z niej pochodzące, dzięki czemu jego książka ukazuje aktualny stan badań naukowych badań historycznych  na temat okresu, który przedstawia. Gorąco zachęcam do lektury!


Wydawnictwo Biały Kruk
Ocena recenzenta: 6/6
Konrad Ruzik


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Biały Kruk. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.