Bitwa pod Gorlicami – największa batalia frontu wschodniego – część 2

VI Korpus gen. Arza opanował Biecz 4 maja. Jako pierwsi na jego ulice weszli żołnierze polscy z 100. PP płk F. Latnika. Co prawda musieli oni jeszcze złamać wolę obrony w pozostałych tutaj piechurach rosyjskich, ale nie zajęło im to wiele czasu. W tym samym czasie węgierska 39. DP zepchnęła wroga poza rzekę Olszynkę. Nie zdołała ona osiągnąć jednak trzeciej linii rosyjskiej obrony. Największy sukces trzeciego dnia walk odniósł 24. seklarski pułk Honvědu. Opanował on silnie bronioną górę Obszar. Przesądziło to o losie wojsk rosyjskich w całym tym rejonie, łącznie z załogami Tuchowa i Tarnowa. Jeszcze tego samego dnia Węgrzy ruszyli na Tarnów[26]!

Armia Mackensena dotarła do trzeciej, najsłabszej linii obrony rosyjskiej. Dymitriew był w coraz to gorszej sytuacji. Jego sztab skoncentrować się musiał na uratowaniu 3. Armii. Utrzymanie trzeciej linii obrony było nierealne i jedynym ratunkiem wydawał się być odwrót za linię Wisłoki, a następnie za Wisłok. Projekt ten został przedstawiony dowództwu frontu i naczelnemu dowódcy. Nie został on zaakceptowany przez Mikołaja Mikołajewicza, który nakazał kontrataki na całej długości frontu, obiecując Dymitriewowi posiłki i uderzenie odciążające w Karpatach Wschodnich. Decyzja ta była równoznaczna z zagładą 3. Armii!

5 maja wszelkie próby uderzeń rosyjskich zakończyły się porażką. III Korpus Kaukaski załamał się w rejonie Biecza. Dodatkowo prawe skrzydło wojsk sprzymierzonych przeszło tego dnia Wisłokę, zajęło Żmigród i dotarło do Dukli, czym zamknęło jednostki rosyjskie w Beskidzie Niskim. W tym czasie następowały kolejne sukcesy Państw Centralnych.
VI Korpus austriacki dotarł na przedpola Jasła, pokonując po drodze resztki III Korpusu Kaukaskiego. 4. Armia austrowęgierska zajęła Pilzno i osiągnęła dolny bieg Wisłoki na linii Pilzno- Brzostek. Szybkie działania armii arcyksięcia Ferdynanda zmusiły do ewakuacji Tarnów. Żołnierze armii habsburskiej wkroczyli do tego miasta dzień później – 6 maja – równie owacyjnie witani przez ludność cywilną, jak w Gorlicach
[27]. Tego samego dnia gen. Dymitriew otrzymał kolejne rozkazy z dowództwa frontu, nakazujące mu zaprzestania odwrotu i wyprowadzenie kontrnatarcia. Był to ostateczny wyrok śmierci na 3. Armię. Dramatyczną bezsilność potwierdził w wiadomości przesłanej naczelnemu dowództwu: Istnieje tylko jedna właściwa decyzja, wycofanie naszych armii za San[28]. Sytuacja jego wojsk była tak dramatyczna, że sztab nie miał kontaktu z większością jednostek. Poszczególni oficerowie sami podejmowali decyzje, co do prowadzenia działań. Wiele zgrupowań poszło w rozsypkę a inne były oblężone bez nadziei wyjścia. 6 V był ostatecznym końcem dominacji rosyjskiej w tym regionie[29].

Pozostałości po bitwie- jeden z dziesiątków cmentarzy wojennych. Na fotografii Cmentarz wojskowy nr 56- Smerekowiec
Pozostałości po bitwie- jeden z dziesiątków cmentarzy wojennych. Na fotografii Cmentarz wojskowy nr 56- Smerekowiec

Bitwa, której losy zdecydowały się już 5 V, kończyła się wielkim sukcesem Państw Centralnych. Ich korpusy weszły w lukę, jaką pozostawiła po sobie 3. Armia. W posadach chwiał się cały front galicyjski. Rosjanie stracili mnóstwo żołnierzy i sprzętu, ale, co najważniejsze, inicjatywę strategiczną. Klęska pod Gorlicami miała dla nich też wymiar psychologiczny. Utracono poczucie wyższości w stosunku do wroga. Naczelne dowództwo carskiego frontu południowo- zachodniego nie było już tak pewne zwycięstwa w tej wojnie!

Do 12 V wojska Mackensena wzięły do niewoli ok. 140 tys. Rosjan. Zdobyły też 100 dział i 300 CKM-ów. Ich straty własne wynosiły w sumie 90 tys. zabitych i rannych. Dymitriew prócz jeńców stracił również ok. 100 tys. zabitych i rannych. Bitwa gorlicka była więc bardzo krwawa!

Po bitwie

Rezultaty bitwy gorlickiej przeszły najśmielsze oczekiwania AOK. Nacierające 11. Armia niemiecka i 3. oraz 4. Armia austrowęgierska w ciągu 10 dni zepchnęły wroga na linię Dolnego Sanu. Dymitriew próbował jeszcze kontruderzeń, ale wszystkie takie próby zawodziły. 14 V 1915 roku żołnierze mieszanej armii Mackensena dotarli na przedpola Jarosławia, a węgierska dywizja huzarów przekroczyła San. Dzień później Jarosław padł i sprzymierzeni rozpoczęli przygotowania do odbicia twierdzy Przemyśl. Wtedy do akcji włączyły się kolejne wojska austrowęgierskie. Na północy od 4. Armii uderzyła na Rosjan 1. Armia habsburska gen. Victora Dankla. Od południa, w rejonie Stanisławowa natarły Armia Południe i 7. Armia.

Początek czerwca obfitował w ciekawe zdarzenia. 3 czerwca Przemyśl znalazł się w rękach 3. i 11. Armii Kajzera. Nieco ponad dwa tygodnie później oddziały austriackie wkroczyły do Lwowa. Zdobycie tego miasta zamknięto pierwszą fazą ofensywy wojsk sprzymierzonych. Jednak natarcie kontynuowano. Pod koniec czerwca wzmocniono posiłkami armię feldmarszałka Mackensena (został awansowany właśnie ze ofensywę rozpoczętą 2 maja), który wznowił kampanię, uderzając na Brześć. Twierdza ta padła w dniu 26 czerwca. Równolegle wznowiona została ofensywa na niemieckim froncie północnym, dowodzonym przez Hindenburga. Tam też została przełamana linia obrony rosyjskiej, a wojska carskie zostały wyparte z Królestwa Polskiego[30].

Odzyskanie Lwowa zakończyło „odwojowywanie Galicji”[31] i stało się wstępem do kolejnych sukcesów armii cesarsko-królewskiej na ziemiach polskich. Przesunięty front przestał niszczyć te ziemie. Dał ludności szansę na odbudowanie gospodarki i infrastruktury terenów, wchodzących jeszcze w skład monarchii habsburskiej. Galicja była wolna! Niedługo potem wolnością zaczęła cieszyć się odrodzona Polska, w skład której weszło miasto Gorlice.

Dawid Siuta

Bibliografia:

Źródła:

Świeykowski Bronisław, Z dni grozy w Gorlicach, Kraków 1919 (reprint: Gorlice 2007)

Opracowania:

Barut Józef, Nad rzeką Ropą, Kraków 1962

Bator Juliusz, Wojna galicyjska, Kraków 2008

Błażewicz S., 3.Armia rosyjska generała Radko Dymitriewa w bitwie gorlickiej, [w:} „Militarne i polityczne znaczenie Operacji Gorlickiej w działaniach wojennych I wojny światowej”, Nowy Sącz 1995.

Ćmiech A., Diariusz dni grozy w Gorlicach, Nowy Sącz 2010

Klimecki M., Gorlice 1915, Warszawa 2009

Knapik W., Droga do niepodległości powiatu gorlickiego, Gorlice 1988

Pajewski J., Pierwsza wojna światowa, Warszawa 1998

Szyszow A., Sztuka wojenna państw uczestniczących w Operacji Gorlickiej 1915 r., [w:] „Militarne i polityczne znaczenie Operacji Gorlickiej w działaniach wojennych I wojny światowej” Nowy Sącz 1995.

Zgórniak M., Bitwa pod Gorlicami, [w:] „Militarne i polityczne znaczenie Operacji Gorlickiej w działaniach wojennych I wojny światowej”, Nowy Sącz 1995

Zgórniak M., Bitwa pod Gorlicami[w:] „Nad rzeką Ropą. Szkice historyczne”, pod red. Z. Żarneckiej, Kraków 1968

Przypisy:

1 Cytat za J. Bator, Wojna Galicyjska, Kraków 2008, s. 277.

2 Ibid. s.277

3 Cytat za M. Klimecki, op. cit, s. 95

4 J. Bator, op. cit, s. 278

5 A. Ćmiech, op. cit, s. 142- 157; B. Świeykowski, op. cit, s. 121- 124

6 M. Klimecki, op. cit, s. 96

7 M. Zgórniak, op. cit, s. 42

8 M. Klimecki, op. cit, s. 98; J. Bator, op. cit, s. 279

9 Ibid., s. 280

10 M. Klimecki, op. cit, s. 98

11 Ibid., s99; M. Zgórniak, op. cit., s. 43; J. Bator, op. cit, s. 281

12 M. Klimecki, op. cit, s. 100

13 B. Świeykowski, op. cit, s. 126

14 M. Klimecki, op. cit, s.102

15 Dowódcą całego cieszyńskiego 100. PP był Polak, płk F. Latinik. Patrz: J. Bator, op. cit, s.282

16 Ibid, s.282

17 Ibid, s.283 i nast.

18 M. Zgórniak, op. cit., s. 42

19 M. Klimecki, op. cit, s. 105 i nast.

20 J. Bator, op. cit, s. 285 i nast.

21 M. Zgórniak, op. cit, s. 43; M. Klimecki, op. cit, s. 107

22 Ibid, s.107; J. Bator, op. cit, s. 288

23 M. Klimecki, op. cit, s.108; J. Bator, op. cit, s. 289

24 M. Klimecki, op. cit, s. 110

25 M. Zgórniak, op. cit ,s. 43

26 M. Klimecki, op. cit, s. 115

27 J. Bator, op. cit, s. 294

28 Cyt. za M. Zgórniak, Bitwa pod Gorlicami[w:] „Nad rzeką Ropą. Szkice historyczne”, s. 581

29 M. Klimecki, op. cit, s.117, 118

30 M. Zgórniak, Bitwa pod Gorlicami, [w:] „Militarne i polityczne znaczenie Operacji Gorlickiej w działaniach wojennych I wojny światowej”, s. 44, Nowy Sącz 1995

31 Tego niezwykle trafnego, określenia użył w swojej pracy J. Bator

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*