Bunt mas

Bunt mas |Recenzja

Jose Ortega y Gasset, Bunt mas

„Zdziwienie, zaskoczenie to początek zrozumienia. To specyficzny i ekskluzywny sport i luksus intelektualistów. Dlatego też charakterystycznym dla nich gestem jest patrzenie na świat rozszerzonymi ze zdziwienia oczami. Cały otaczający nas świat jest dziwny i cudowny, jeśli nań spojrzeć szeroko otwartymi oczami”. Te zdania z książki Jose Ortegi y Gasseta Bunt mas są jednymi z najmądrzejszych, jakie kiedykolwiek w swoim życiu przeczytałem…

Jose Ortega y Gasset (1883-1945), jeden z nawybitniejszych intelektualistów hiszpańskich XX wieku w 1930 wydał publikację “Bunt mas”, w której poddał dogłębnej analizie współczesne mu społeczeństwa. Jego przemyślenia są tak przenikliwe i genialne, że do dziś nie utraciły swojej aktualności, pomimo, że od wydania “Buntu mas” minęło już prawie sto lat. Dzięki tej książce śmiało można nazwać Jose Ortegę “Tocquevillem XX wieku”.

Filozof ciekawy świata

Jose Ortega y Gasset przyszedł na świat 9 maja 1883 roku w Madrycie w zamożnej rodzinie pochodzącej z burżuazji. W latach 1891-1897 uczył się w szkołach jezuickich w Maladze. Następnie studiował na Uniwersytecie w Bilbao (1897-1898) po czym przeniósł się na Uniwersytet Centralny w Madrycie, gdzie w 1904 roku uzyskał doktorat z filozofii. Następnie w latach 1905-1907 studiował w Niemczech w Lipsku, Norymberdze, Kolonii, Berlinie i Marburgu. Po powrocie do Hiszpanii został mianowany profesorem Uniwersytetu Centralnego w Madrycie w katedrze metafizyki. W 1910 roku poślubił Rosę Spottorno (1884-1980), która urodziła mu trójkę dzieci: Miguela (1911 r.), Soledad (1914 r.) i Jose (1916r.).

Współpracował z tygodnikiem “Hiszpania” od 1915 roku oraz gazetą El Sol od 1917 r., w której opublikował dwa swoje dzieła “Hiszpania bezkręgowców” i “Bunt mas”. W 1923 r. założył pismo “Przegląd Zachodu” i był jego redaktorem naczelnym do 1936 r. Poprzez tą gazetę publikował tłumaczenia i komentarze dzieł twórców najważniejszych nurtów naukowych i filozoficznych, takich jak Oswald Spengler, Johan Huizinga, Edmund Husserl, Georg Simmel, Jakob von Uexkull, Heinz Heimsoeth, Franz Brentano, Hans Driesch, Ernst Muller, Alexander Pfander, Bertrand Russell. Prowadził korespondencję z Marią de Maeztu, Fernando Vela, Jose Martinezem Ruizem, Francisco Ginerem de los Rios, Miguelem de Unamuno, Pio Baroją i wieloma innymi intelektualistami. Założył także swoje kółko literackie w kawiarni Granja El Henar w Madrycie.

Po powstaniu II Republiki Hiszpańskiej w 1931 r., w tym samym roku został wybrany na deputowanego do nowych Kortezów (parlamentu hiszpańskiego). W czasie debaty nad projektem nowej Konstytucji w dniach 27 sierpnia- 9 września 1931 roku poddał krytyce jej antyklerykalne zapisy. Po wybuchu wojny domowej w Hiszpanii w dniu 17/18 lipca 1936 roku zdecydował się opuścić Hiszpanię i udał się najpierw do Paryża, potem do Holandii, następnie do Argentyny, aż w końcu osiadł w Portugalii. W 1945 roku powrócił do Hiszpanii i zamieszkał w Madrycie. Razem ze swoim studentem Julianem Mariasem założył Instytut Nauk Humanistycznych w którym wykładał. Zmarł 18 października 1955 roku w Madrycie.

“Bunt mas”- czyli co?

“Bunt mas” powstawał etapami. Początkowo był publikowany w formie artykułów w gazecie “El Sol” w latach 1927-1930, następnie został wydany w formie książkowej w 1930 roku. Jest to socjologiczna analiza masowego społeczeństwa XX wieku. Dzieli się na dwie części, pierwszą zatytułowaną “Bunt mas”, która składa się z 13 rozdziałów i drugą “Kto rządzi światem?” w skład której wchodzą dwa rozdziały.

Analizując to dzieło musimy przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie jak należy rozumieć jego tytuł. Otóż, zdaniem autora na masę składają się ludzie, którzy nie przypisują sobie jakichś szczególnych wartości- w dobrym lub złym tego słowa znaczeniu- lecz czują się “tacy sami jak wszyscy”.Masy to “ludzie przeciętni”. Ortedze chodzi tu o to, że ci ludzie nie stawiają sobie żadnych wymagań. “Człowiek masowy”, cechuje się także tym, że przypisuje sobie prawo do posiadania własnego zdania na jakiś temat, nie zadając sobie uprzednio żadnego trudu by go przemyśleć. To jest także człowiek, który uważa się za uosobienie doskonałości. Jednak nie uważa się za jednostkę ponadprzeciętną, tylko żąda tego by pospolitość stała się prawem. Ów tytułowy “bunt mas” polega zdaniem Ortegi na tym, że “umysły przeciętne i banalne, wiedząc o swej przeciętności i banalności, mają czelność domagać się prawa do bycia przeciętnymi i banalnymi i do narzucania tych cech wszystkim innym”. (s.19).

Ortega argumentuje, że wielki rozwój nauki i techniki w wieku XIX i w jego czasach oraz wrowadzenie zasady równości wszystkich wobec prawa miały także swoje negatywne konsekwencje o których się rzadko wspomina. Mianowicie spowodowały, że współczesne społeczeństwa stały się niesłychanie roszczeniowe i samowolne, na zasadzie “wszystko mi wolno, wszystko mi się należy” oraz w ogóle nie odczuwały żadnej wdzięczności do dla tych naukowców i wybitnych prawodawców, którzy im to wygodne życie umożliwili. Jak to ujął autor: “Nowy plebs, dziedzicząc dorobek długiej i znakomitej przeszłości- znakomitej ze względu na natchnienie i trud- jest przez współczesny świat po prostu rozpuszczony. Rozpuszczać to znaczy nie ograniczać żądań i potrzeb, to znaczy wpajać danemu osobnikowi, że wszystko mu wolno i że do niczego nie jest zobowiązany”. (s.80). Tego typu ludzi nie interesuje nic poza własnym dobrobytem, a jednocześnie nie mają żadnego poczucia więzi z tymi, którzy im ten dobrobyt umożliwili. Człowiek masowy zdaniem autora nie uznaje też jakichkolwiek autorytetów i jest skrajnie nie tolerancyjny. “Masa-któż by to pomyślał, mając przed oczami ów ciasno zbity tłum?- nie pragnie współżycia z nikim, kto do niej nie należy. Masa śmiertelnie nienawidzi wszystkiego, co nie jest nią samą. (.s.108)

Przeciwieństwem mas są zdaniem Ortegi “wybitne mniejszości”. Składają się na nie osoby lub grupy osób, które charakteryzują się pewnymi szczególnymi cechami. Autor jednak mocno akcentuje na czym owe szczególne cechy polegają: “Kiedy się mówi o wybranych mniejszościach, często zniekształca się znaczenie tego określenia, nie dostrzegając tego, że człowiek wybrany to nie ktoś butny i bezczelny, uważający się za lepszego od innych, lecz ten, który wymaga od siebie więcej niż inni, nawet jeśli nie udaje mu się samemu tych wymagań zaspokoić”.(s.14). Idąc dalej tym tropem, myśliciel wskazuje, że szlachectwo określają wymagania i obowiązki, a nie przywileje. Jest ono narzuconą sobie samemu dyscypliną. Szlachectwo powinno zawsze kierować się zasadą noblesse oblige (fran. szlachectwo zobowiązuje). Ortega ujął to wyjątkowo klarownie: “Dla mnie szlachectwo to synonim życia pełnego trudu i wyrzeczeń, zawsze gotowego do doskonalenia się, do przechodzenia od tego, co już jest, do wyższych jeszcze celów i obowiązków. (s.91). Hiszpański myśliciel pisze, że  cechą szczególną naszych czasów jest to, że ludzie uważają, że posiadają tylko i wyłącznie prawa, ale żadnych obowiązków: “Jeśli pozostawimy na boku- jak to czyniliśmy w trakcie całego tego eseju-wszystkie grupy, które są przeżytkami przeszłości (chrześcijan, “idealistów”, liberałów dawnej daty itp.), to wśród tych, którzy reprezentują dzisiejse czasy, nie znajdzie się ani jeden człowiek, którego postawa wobec życia nie sprowadzałaby się do przekonania o tym, że posiada wszystkie prawa i żadnych obowiązków. Jest rzeczą zupełnie obojętną, czy przybiera maskę reakcjonisty czy rewolucjonisty; czy go cechuje postawa bierna czy aktywna; prędzej czy później wychodzi na jaw, iż kompletnie ignoruje wszelkie obowiązki, a zarazem uznaje, sam nie wiedząc dlaczego, że prawa jego są nieograniczone.” (s.282).

Autor analizuje współczesny mu ustrój komunistyczny, panujący w Rosji. Jego zdaniem tym co odpycha ludzi Zachodu od komunizmu jest to, że nie dostrzegają oni w systemie komunistycznym szans na zwiększenie swojego szczęścia. Tak samo krytykował także faszyzm: “Bolszewizm i faszyzm-te dwie pseudojutrzenki-nie zwiastują nadejścia poranku nowego dnia, lecz jakiegoś innego, dawniejszego, już mocno sfatygowanego; a zatem i jedno i drugie to prymitywizm, tak samo jak są nim wszystkie ruchy społeczne, które sprowadzają się do gwałtownego zwalczania tego czy innego fragment przeszłości, zamiast spokojnie trawić ją w całości  (s.133).

Publikacja Jose Ortegi y Gasseta, mimo, że od jej powstania upłynęło już prawie sto lat, jest w mojej opinii najlepszą analizą socjologiczną, nowoczesnego społeczeństwa przemysłowego XX wieku, a także i naszych czasów. Mimo, że są kwestie w których nie zgadzam się z autorem, to jednak uważam, że jego “Bunt mas” jest pozycją obowiązkową dla wszystkich, którzy  są zainteresowani czasami nowoczesnymi. Po jej przeczytaniu wiele kwestii, których wcześniej nie rozumiałem stało się dla mnie o wiele bardziej zrozumiałe.


Wydawnictwo Replika
Ocena recenzenta: 5/6
Konrad Ruzik


Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa Replika. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.