Mykeńskie znalezisko
W grobach szybowych znalezionych w Mykenach oprócz przedmiotów ze złota i srebra znaleziono również wyroby z bursztynu, którym hojnie obdarowywano osobę zmarłą, aby jej dusza szybciej osiągnęła cel, który wiódł ją na Pola Elizejskie. O rozpowszechnianiu się bursztynu w krajach śródziemnomorskich świadczą również znaleziska w grobach egipskich i babilońskich. W nich bursztyn stanowił pewnego rodzaju środek płatniczy, którym zmarły płacił za lepsze miejsce w zaświatach. O istnieniu znacznego zapotrzebowania na bursztyn świadczą też liczne, wysokiej klasy zabytki z bursztynu znajdowane w nekropoliach północnej Italii oraz w strefie północnego Adriatyku. Mieszkały tam wówczas plemiona Etrusków, Dalmatów i Liburnów, a także Japodów, które sprowadzały cenne bryły bursztynowe znad Bałtyku. Służył on prawdopodobnie celom magicznym, ponieważ jego użytkownikami najczęściej byli szamani. To właśnie oni wykonywali z niego wszelkiego rodzaju talizmany i amulety. Do dziś zachowana jest nazwa jednego z tych amuletów, zwanego Tilona, posiadającego moc wskrzeszania zmarłych. Zwyczaj wykonywania amuletów z bursztynu dotarł także i do Polski, gdzie najwięcej ich odnajdowano na Pomorzu Gdańskim i Sopocie. Tam wierzono, że posiadanie bursztynu przez gospodarza doskonale wpływa na urodzajność pól i ekonomiczny dostatek w jego domu. W tym celu moczono niewielkie kamyki bursztynowe przez dwa dni w naparze ze świeżo zerwanej maciejki, a następnie zakopywano je pod pierwszą grudą ziemi uprawnej. Przy kłopotach związanych z wszelkimi chorobami, które dotykały zwierzęta domowe, w specjalnych żarnicach mielono bursztyn, by ten oto złoty proszek dosypywać im do paszy.
Ozdoba świętych ksiąg
Podobno nawet wielcy polscy królowie doceniali magiczną wartość bursztynu, z którego kazali wykonywać piękne i drogocenne zarazem okładki do Ewangeliarzy i wszelkiego rodzaju modlitewników. Mimo, że bursztyn wykorzystywany był do tak zbożnych celów, na piedestał wysuwała się zawsze jego magiczna natura. Podobno gdy dojrzały już książę litewski Władysław Jagiełło miał poślubić młodziutką węgierską księżniczkę Jadwigę Andegaweńską, nakazał on by w jej suknię ślubną zaszyć kilka drobnych bursztynów, by te sprawiły, aby jego młoda żona zawsze zachowała wierność swojemu mężowi. Gdy z naszego tronu uciekł do Francji Henryk Walezy, a Polacy jeszcze nie dokonali wyboru kolejnego jego następcy, do modlitewników, na których wznoszono modły o dobrego króla, wsypywano proszek z roztartych bursztynów, by te pozwalały jeszcze bardziej skupiać myśli modlących się osób. Bursztyn dodawano także dyskretnie do jadła Annie Jagiellonce, która obawiała się o swój dalszy los po opuszczeniu ją przez lekkomyślnego Francuza Henryka Walezego. Jak ogólnie wierzono, kamień ten w końcu sprawił, że dostała ona dobrego męża w osobie Stefana Batorego, który mimo tego, że Anna była od niego o dziesięć lat starsza, był dla niej do końca życia dobrym i czułym mężem. We wsi kieleckiej, o nazwie Kozia Wola, żyła pewna szeptunka i wizjonerka o imieniu Katarzyna, która za pomocą nalewek bursztynowych i bursztynowej mgły uzdrawiała chorych i zbolałych na ciele i duszy ludzi. Jej nalewki bursztynowe, stosowane w postaci pitnej, uzdrawiały skarżących się na ból serca, nerek i kłopoty trawienne. Dzięki zaś bursztynowej mgle szeptunka wprowadzała się w pewnego rodzaju trans, podczas którego rozmawiała ona z duchami przodków chorego człowieka, które doradzały jej jak przynieść ulgę cierpiącej osobie.
Na niegojące się rany
Do dnia dzisiejszego wiadomo, że wszelkiego rodzaju rany lepiej się goją, gdy obok maści leczniczej położymy kilka kamyków bursztynowych. W niewielkiej miejscowości świętokrzyskiej Łopuszno częste bóle głowy leczono tak zwanymi wcierkami bursztynowymi, otrzymanymi poprzez moczenie bursztynów w mocnej okowicie. Tak otrzymanym lekiem nacierano chore miejsca, które prawie natychmiast powracały do zdrowia. Do dziś zachowała się wiara w to, że gdy będziemy w portfelu nosić kilka bursztynowych kamyków, nigdy nie wydamy nieopacznie swoich oszczędności. Natomiast gdy kobieta nie może doczekać się potomstwa, warto jest jej podsypać pod poduszkę kilka bursztynów, by ich moc czynienia ludziom dobrze zaowocowała w należyty sposób.
Ewa Michałowska-Walkiewicz
