Czarna legenda czasów saskich – wywiad z biskupem Janem Kopcem

Jak, według księdza profesora, obraz czasów saskich wpływa dziś na odbiór ustroju monarchicznego w Polsce?

Jestem przekonany, że utrwalił się w naszym społeczeństwie „czarny” obraz epoki saskiej. Z pewnością jest to pokłosie historiografii pozostającej pod wpływem epoki rozbiorowej, która chciała rozliczać się z fundamentalnym pytaniem o przyczyny upadku potężnego niegdyś mocarstwa. Oczywiście, rzeczą historyka nie jest stawianie tez „co by było gdyby…”, ale Wettynowie nie natchnęli polskich elit zachętą do wejścia na nowe drogi. Dorobek wybitnych historyków – myślę m.in. o prof. Józefie Andrzeju Gierowskim, Jacku Staszewskim, Edmundzie Cieślaku, Mariuszu Marczewskim, Andrzeju Link-Lenczowskim – pozwala przyjąć tezę, że Wettynowie mogli z większą determinacją zabiegać o dobro Rzeczypospolitej . Tymczasem niezbyt daleko wyszli poza realizowanie w pierwszym rzędzie własnych korzyści z punktu widzenia rodzimej Saksonii i ewentualnie własnej dynastii; ten aspekt wymaga jeszcze dogłębniejszych badań.

Natomiast odbiór ustroju monarchicznego jest w ogóle w całej Europie zjawiskiem intrygującym. Z jednej strony tendencje – ogólnie biorąc – republikańskie mają swoją dawniejszą metrykę, a od Wielkiej Rewolucji Francuskiej (1789) stały się niemal credo nowożytnej wizji państwa. Z drugiej – właśnie w Europie przetrwało wiele form monarchicznych, ewoluując od monarchii absolutnej do konstytucyjnej (chociaż jest to zjawisko bardziej złożone). Swoisty dystans do monarchii – jestem o tym przekonany – niewiele jest obciążony doświadczeniami epoki saskiej w dziejach naszego narodu i państwa. 

Czy należy zmieniać obraz czasów saskich utrwalony w dzisiejszej historiografii i kulturze? Jeśli tak, to w jaki sposób należy się tego podjąć?

Jako historyk odpowiem zdecydowanie pozytywnie na tak postawione pytanie. Oczywiście, dotyczy to nie tylko czasów saskich, ale w naszym przypadku każe przyglądnąć się bardziej odpowiedzialnie ferowanym opiniom i ocenom w odniesieniu właśnie do czasów unii polsko-saskiej. Wiadomo nie od dziś, że nie był to czas stracony, że wiele pozytywnych przemian się dokonało – na pewno w dziedzinie kultury, pod której wpływem trwały pokolenia Polaków do naszych dni. Pozostaje też niezbywalnym wymaganiem, by na dzieje minione spoglądać tak, jak rzeczywiście one się układały i przebiegały. Wszelkie uproszczenia, a tym bardziej przekłamania – w postaci stawiania z góry gotowych, ale w opcji z późniejszych czasów, wizji i takiego ich przedstawiania, jest istnym wykroczeniem przeciw zdrowemu rozsądkowi. Pozwolę sobie w tym miejscu zaapelować o znany skądinąd rozumowy wymóg, by obrazu przeszłości nie dopasowywać do doraźnego zapotrzebowania aktualnej chwili, zwłaszcza przytłoczonej wymaganiami bieżącej polityki.

 

Dziękuję za rozmowę.

Wywiad pierwotnie ukazał się na portalu monarchia.info.pl

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*