Czesi tworzą swojego „Bravehearta”

U naszych południowych sąsiadów trwają właśnie zdjęcia do narodowej superprodukcji historycznej, która ma się stać też najdroższą produkcją historii czeskiej kinematografii. A film opowie o wojnach husyckich.

Czeska kinematografia, która większości naszych rodaków bardziej niż z jakimkolwiek poważnym filmem, kojarzy się z przygodami Krecika, właśnie wspięła się na wyżyny swej mocy przerobowej i finansowej. W kraju tym trwają właśnie zdjęcia do największej dotychczas produkcji historycznej „Jan Žižka” (ang. tytuł– „Medieval”) opowiadającej o czasach wojen husyckich  i tytułowym wodzu, który jest zaliczany w poczet czeskich bohaterów narodowych. Na reżysera wybrano Czecha Petra Jákla a budżet projektu ma wynieść prawdopodobnie ok. 25 mln USD. Przygotowania do stworzenia filmu trwały 8 lat a scenarzyści i reżyser utrzymują, iż fabuła– choć będzie opowiadała o historii Czech– zostanie utrzymana w konwencji hitów światowego kina historyczno-batalistycznego, takich jak właśnie „Braveheart”, „Gladiator” czy „Ostatni samuraj”. Zdjęcia mają trwać do końca roku, a premierę twórcy zapowiadają na 2020 rok.

Wrażenie robi również obsada filmu, które w Czechach na pewno okaże się hitem. W obsadzie prócz tytułowego Jana Žižki, którego grać ma Ben Foster (Warcraft: Początek, Strategia mistrza, Ocalony) znajdują się naprawdę znani hollywoodzcy aktorzy tacy jak :Michael Caine (najbardziej znany chyba z roli prof. Branda w „Interstellar” oraz Alfreda w filmowe serii „Batman: Mroczny Rycerz reż. Ch. Nolana), William Moseley (Piotr z serii “Opowieści z Narnii”), a do tego także Sophie Lowe i Til Schweiger oraz kwiat czeskiej szkoły filmowej– łącznie grubo pond 200 aktorów.

Nasi południowi sąsiedzi robią krok w naprawdę dobrą stronę, jeśli chodzi o propagowanie historycznej świadomości narodu. Może warto wziąć nich przykład i też zabrać się za podobny projekt zamiast tylko o nim mówić? Może niech Ministerstwo Kultury podpatrzy jak się to robi u czeskich kolegów? Pomyślmy jak miło oglądałoby się nam superprodukcję z Jagiellonami czy Batorym albo którymś z Wazów w roli głównej? Byle nie była to kolejna produkcja na miarę „Korony królów”!

Źródło: naekranie.pl

Dawid Siuta

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*