Dąbrowszczacy i wojna domowa w Hiszpanii

Dąbrowszczacy i wojna domowa w Hiszpanii |Recenzja

Praca zbiorowa, Dąbrowszczacy i wojna domowa w Hiszpanii. Kontekst międzynarodowy – późniejsze losy – spory o pamięć

Wojna domowa w Hiszpanii znana jest powszechnie jako wstęp do rozpętania II wojny światowej. To niewątpliwy fakt. Jednak mało kto wie, lub inaczej, mało kto obecnie pamięta, że w walkach tych brali również liczni ochotnicy z terytoriów Rzeczypospolitej. Tak zwani Dąbrowszczacy aktywnie wspierali rząd hiszpański republikański, a później stali się częścią aparatu władzy w komunistycznej Polsce. Książka Dąbrowszczacy i wojna domowa w Hiszpanii to pozycja obowiązkowa w zrozumieniu ich epopei, zarówno na frontach Hiszpanii, jak i innych części świata. Bo pewnie nie wiecie, ale ich dzieje nie skończyły się w 1939 roku. Ale przekonajcie się sami.

Hiszpania na początku XX wieku była krajem ogromnie podzielonym społecznie. Z jednej strony istniały wielkie majątki ziemskie oraz wielkie fortuny przemysłowców, które były solą w oku dla nędznej egzystencji hiszpańskich chłopów czy robotników.

Iberyjskie społeczeństw podzieliło się na dwie większe frakcje. Pierwsza należała do Kościoła katolickiego. Była konserwatywna i dysponowała wielkim majątkiem. Należeli do niej również wojskowi, którzy chcieli bronić resztek dawnego imperium kolonialnego.

Drugą stanowili przedstawiciele radykalnego ruchu robotniczego, zrzeszającego miliony mieszkańców kraju. Przedstawiali oni poglądy antykościelne, i opowiadali się za radykalnymi reformami społecznymi. Po ich stronie opowiedzieli się baskijscy i katalońscy separatyści, którzy chcieli uzyskać dla siebie niepodległość.

Choć początkowo przewagę mieli konserwatyści z prawicy, to w wyborach parlamentarnych w 1936 roku wygrał lewicowy front ludowy, który zrzeszał socjalistów, komunistów oraz republikanów. Poparli go anarchiści oraz Baskowie i Katalończycy.

Nowy rząd szybko przystąpił do przeprowadzania radykalnych reform społecznych. Planowano reformy rolne, ograniczenie roli Kościoła (m.in. odbieranie mu majątków oraz przekazanie szkolnictwa w ręce świeckich instytucji). Armię zamierzano poddać kontroli cywilnej, co miało uniemożliwić dokonywanie przewrotów wojskowych, jak miało to miejsce w latach 20.

Wojna domowa

Wszystkie te kroki wywoływały wielkie niezadowolenie wśród armii i duchowieństwa oraz Hiszpanów, którzy wyznawali poglądy prawicowe. W wyniku tego zaczęły wybuchać burdy i zamieszki, które szybko przerodziły się w regularne walki pomiędzy bojówkami lewicowymi i prawicowymi. Obie strony nie stroniły również o mordów politycznych.

W lipcu 1936 roku część wojsk hiszpańskich zbuntowała się, ale siły robotnicze zdołały stłumić większość tych wystąpień. Wówczas rebeliantów poparły wojska stacjonujące w Maroku pod dowództwem generała Francisco Franco. Przy wsparciu Włoch i III Rzeszy armia ta została przetransportowana do Hiszpanii. Frankistowscy otrzymali również wsparcie faszystowskiej Falangi raz karlistów (zwolenników monarchii). Wewnątrz Hiszpanii, generał Franco uzyskał wsparcie od Kościoła, arystokracji, burżuazji i bogatych chłopów hiszpańskich, którym nie podobała się przymusowa kolektywizacja i nacjonalizacja.

Choć większość państw europejskich nie poparło żadnej ze stron, generał Franco otrzymał  pomoc ze strony ochotników, głównie z Portugalii rządzonej przez dyktatora Antonio Salazara. Niemcy i Włosi przekazali generałowi Franco oddziały wojskowe wyposażone w najnowsze zdobycze wojskowe. Najbardziej znaną tego typu jednostką był niemiecki Legion Condor, który m.in. zbombardował i zniszczył w 1937 roku hiszpańską Guernicę.

Przeciwko wojskom frankistowskim wystąpiły tak zwane Brygady Międzynarodowe. Liczyły one ok. 40 tysięcy ochotników o zapatrywaniach lewicowych, które były sterowane z Moskwy. Zresztą Związek Radziecki udzielił republikanom pomocy wojskowej (instruktorzy oraz broń) w zamian za rezerwy hiszpańskiego złota (w zasadzie ich większość).

Pod okiem KGB zaczęła działać policja polityczna, zorganizowana na sowiecki wzór, która eliminowała różne odłamy anarchistyczne oraz komunistów, którzy nie wyznawali ścieżki propagowanej przez Stalina. Przy okazji sowiecki dyktator rozprawił się ze zwolennikami Lwa Trockiego którzy skupili się wokół IV Międzynarodówki. Walki w obozie władzy szybko przemieniły się w rewolucję i anarchistyczny zryw, co nie mogło skończyć się dobrze.

Działania radzieckich służb wywiadowczych wywołały rozłam wśród republikanów, a w jego konsekwencji do wybuchu bratobójczych walk. Rozprężenie i rywalizacja przyczyniły się do ostatecznego upadku ruchu republikańskiego. 28 marca 1939 wojska generała Franco zajęły stolicę Hiszpanii, kończąc 3-letnią wojnę domową. W jej wyniku śmierć poniosło ponad pół miliona ludzi, a drugie tyle była represjonowana lub zmuszona do emigracji.

Obie strony konfliktu dokonywały mordów i różnego rodzaju okrucieństw. Republikanie mordowali duchownych, palili kościoły. Frankiści natomiast rozstrzeliwali jeńców i swych oponentów politycznych.

Brygady Międzynarodowe i Dąbrowszczacy

Do Hiszpanii przybywali różnej maści zwolennicy to faszyzmu, to ruchów lewicowych, z komunizmem na czele. Zdecydowana mniejszość poparła generała Franco, większość  nich – republikanów. Z całej Europy (ale nie tylko) przybywali robotnicy i intelektualiści, zazwyczaj zwolennicy komunizmu, którzy za swój cel obrali walkę z faszyzmem. Utworzyli oni Brygady Międzynarodowe, będące „przybudówką” Kominternu. Przewinęli się przez nie również Polacy (z Belgii, Francji i Rzeczypospolitej), którzy w brygadzie im. Jarosława Dąbrowskiego wspierała stronę republikańską. W skład jednostki wchodzili również Hiszpanie, Węgrzy i Łotysze.

Z Polski pochodziło blisko 4,5-5 tysięcy ochotników. Najważniejszym polskim oddziałem była tak zwana XIII Brygada im. Jarosława Dąbrowskiego, na cześć generała, który brał udział w trakcie Komuny Paryskiej. Wcześniej Polacy należeli do Brygady im. Palafoxa. Od marca 1938 roku były one elementem 35. Dywizji dowodzonej przez Karola Świerczewskiego.  Z czasem nazwą „dąbrowszczacy” objęto wszystkich polskich ochotników walczących w Hiszpanii.

Po klęsce Republiki w 1939 roku wielu z Polaków internowano we francuskich obozach, między innymi w Gurs i Vernet. Część z nich była represjonowana przez kolaboracyjny rząd Vichy, albo trafiła do niemieckich obozów koncentracyjnych. Niektórzy później zasilili Wojsko Polskie, które formowało się na Zachodzie lub w Związku Radzieckim. Tym, którym udało się przetrwać II wojnę światową i wrócić do ojczyzny, po wygraniu przez komunistów, zasiliła tutejsze struktury administracyjne – od UB, SB, przez wojsko, po administrację czy dyplomację.

Komuniści uczynili z tak zwanych Dąbrowszczaków ikony walki ludu z faszyzmem. Dąbrowszczaków upamiętniano na pomnikach, w nazwach ulic czy w filmach. Zresztą polscy filmowcy i pisarze starali się budować wielki mit ochotników, którzy ruszali walczyć za cudzą wolność, a  więc i naszą. Zresztą wykorzystywano ich czyny do budowy mitu PRL-u, jako spadkobiercy idei walki z faszyzmem i o dobro ludu polskiego i ludów świata.

Co w książce Dąbrowszczacy i wojna domowa w Hiszpanii piszczy?

Publikacja pod auspicjami Instytutu Pamięci Narodowej kreśli nam obraz jednej z najbarwniejszych grup ochotniczych w historii XX stulecia. Dąbrowszczacy byli jednymi z ważniejszych bojowników wspierających hiszpańską Republikę.

Jednak ich dzieje wykraczają daleko poza sam konflikt w Hiszpanii. Wynika to bowiem z faktu, że Dąbrowszczacy byli aktywni również w czasie II wojny światowej, gdzie weszli w skład wojsk polskich, albo na Zachodzie, albo po stronie Rosji. Po zakończeniu wojny, wielu jej uczestników zostało „zatrudnionych” w komunistycznym aparacie władzy w Polsce.

Książka ukazuje nie tylko hiszpański kontekst historyczny, ale i całościową analizę geopolityczną Europy lat 30. XX wieku. Autorzy rozprawiają również o zmianach w recepcji ich wyczynów w kontekście budowy tożsamości Polski Ludowej. Mamy tutaj wiele rozpraw z narosłymi w przeciągu tych ponad 80 lat mitów, z którymi mierzą się współcześni badacze.

Muszę przyznać, że z tą pozycją miałem nie lada problem. Wiele informacji tutaj zawartych było dla mnie nowością. Dotyczy to zarówno konfliktu w samej Hiszpanii, jak i polskiej jednostki z Brygad Międzynarodowych.

Należę do tego pokolenia, któremu nie dane było zapoznać się z jednym z kluczowych mitów upadłego systemu komunistycznego. Co prawda wiedziałem o istnieniu Dąbrowszczaków, jednak nigdy nie znajdowali się oni w jakimkolwiek elemencie moich zainteresowań. Tak więc wiele z tutaj uzyskanych informacji jest dla mnie nowością, a przez to jestem pod ogromnym wrażeniem. Niestety nie posiadam należytej wiedzy, aby oceniać, czy Autorzy nie rozminęli się co nieco z prawdą. Muszę założyć, że tak nie jest.

Publikacja jest niezwykle interesująca, choć wielka szkoda, że zabrakło w niej zdjęć. Spokojnie – fotografie są, ale na końcu. Gdyby były zamieszczone w tekście, lektura byłaby znacznie łatwiejsza. A tak, nieznacznie się męczyłem. Niemniej jestem zdania, że to naprawdę wartościowa pozycja, która wpłynęła na moje postrzeganie nie tylko samego PRL-u, ale i znaczenia wojny domowej w Hiszpanii. Tak więc – mam sporo do nadrobienia.

Dąbrowszczacy i wojna domowa w Hiszpanii – krótkie podsumowanie

Książka liczy sobie ponad 450 stron. całość podzielona jest na dziewiętnaście rozdziałów, różnej formy i treści. Mnie najbardziej spodobały się te, które mówiły o represjach wobec hiszpańskiego kościoła, o nieco dwuznacznej postawie portugalskiego dyktatora oraz te, które mówiły o Dąbrowszczakach (zwłaszcza w aparacie władzy PRL-u oraz o ich udziale w wojnie w Chinach). Ale przekonajcie się sami. Może was zainteresuje coś innego. Naprawdę warto.


Wydawnictwo IPN
Ocena recenzenta: 5/6
Ryszard Hałas


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem IPN. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.