Tego dnia 81 roku n.e. Titus Flavius Domitianus (Domicjan) został uznany przez rzymski senat za cesarza Imperium Romanum
Domicjan był ostatnim cesarzem tzw. dynastii flawijskiej. Przejął rządy po krótkim panowaniu swego starszego brata Tytusa. Został zapamiętany jako szalony tyran, którego upadek miał rozpocząć najlepszy okres w historii cesarskiego Rzymu.
Młodość Domicjana
Domicjan urodził się 24 października 51 roku w jednej z rzymskich villi na Kwirynale w rodzinie Flawiuszy. W tym właśnie roku jego ojciec i przyszły cesarz Wespazjan sprawował urząd konsula.
Mimo tego wkrótce nastały ciężkie czasy dla całej rodziny, co w dużej mierze zaciążyło na edukacji najmłodszego członka familii. W zakresie retoryki Domicjan odebrał zaledwie szczątkowe wykształcenie i nie był wybitnym mówcą. Niemniej, według Swetoniusza miał dużą wiedzę dotyczącą literatury i poezji.
Jego nastoletnie lata były obarczone ciężkim brzemieniem samotności. Zarówno jego ojciec, jak i brat Tytus spędzili lata 66-69 na nieustannych podróżach po całym państwie. Domicjan pozostawał w Rzymie pod opieką wpływowego wuja Sabinusa. Lata te prawdopodobnie ukształtowały dwuznaczny charakter przyszłego cesarza.
Rok 4 cesarzy i tragiczna samotność
W 69 roku, po uzurpacjach Galby i Othona, do Rzymu wkroczyły legiony Witeliusza. Na początku młodzieniec był trzymany jako zakładnik, lecz pod koniec roku, wraz z klęskami Witeliusza sytuacja znacząco się pogorszyła. Słysząc o rychłym przybyciu wojsk wiernych Wespazjanowi do Italii, część arystokacji zebrała się w domu Sabinusa, aby proklamować cesarzem Flawiusza.
Witeliusz, wciąż wierząc w cudowne zwycięstwo, dowiedział się o spisku i zepchnął przeciwników na Kapitol. Wieczne miasto spłynęło krwią wrogów politycznych reżimu. Siepacze cesarza zabili wuja i zapewne to samo zrobiliby z Domicjanem, gdyby ten nie uciekł w stroju kapłana do domu przyjaciela jego ojca. Szokujące wydarzenia kończące rok 4 cesarzy musiały odcisnąć silne piętno na młodzieńcu.
Domicjan w cieniu rodziny
Mimo tego, że wkrótce po przybyciu armii sprzyjającej ojcu Domicjana obwołano cezarem i senatorem, przyszły cesarz nie sprawował żadnej realnej władzy. Tą posiadał dowódca armii, która zdobyła Rzym – Mucianus. Traktował on młodzieńca zaledwie jako symbol władzy i nie angażował go w praktyczne zarządzanie imperium.
Domicjan chciał jednak brać na siebie odpowiedzialność zarządzania i dowodzenia. Wszelkie jego próby aktywności temperował nieprzejednany Mucianus. Gdy we wrześniu 70 roku do Rzymu wkroczył Wespazjan, jego młodszy syn został zupełnie odsunięty w cień, pojawiając się tylko przy okazji obchodów państwowych.
Formalnie sprawował wiele urzędów, m.in. 6 krotnie konsulat. Mimo odseparowania od poważnej polityki zdołał wówczas zdobyć sobie przychylność znaczących rodów senatorskich.
Na ten okres przypada także małżeństwo młodszego syna Wespazjana. Bezgranicznie zakochany w Domicji Longinie (córce wybitnego generała i ofiary Nerona – Korbulona) przekonał jej męża do rozwodu i sam pojął ją za żonę. Pomimo pewnych trudności (krótkiego wygnania przez publiczne oskarżenie o zdradę z aktorem Parysem w 83 roku) małżeństwo to można uznawać za szczęśliwe. Z ich związku narodził się syn, który jednak zmarł w wieku zaledwie 3 lat. Jeszcze mocniej odseparowało to przyszłego cesarza od życia społecznego.
Przejęcie tronu i początek panowania
Los uśmiechnął się do Domicjana w 81 roku wraz ze śmiercią jego starszego brata, do którego prawdopodobnie nie żywił braterskiej miłości, gdyż przed 71 rokiem praktycznie się nie spotykali. Niemniej, jest mało prawdopodobne, by jakoś przyczynił się do przedwczesnego odejścia brata. 13 września wybrał się do obozu pretorianów, którzy ogłosili go nowym cesarzem w zaledwie kilka godzin po śmierci poprzednika.
Następnego dnia odbyło się formalne przejęcie władzy, włącznie z nadaniem Domicjanowi imperium, godności najwyższego kapłana i tytułu augusta.
Nowy cesarz nie lubił przebywać w Rzymie i dużą część swego panowania spędził w swoim monumentalnym pałacu w Alba Longa, gdzie oddawał się choćby oglądaniu walk gladiatorów, strzelaniu z łuku czy swoim ulubionym samotnym spacerom po ogrodach.
Domicjan mianował nawet osobnego urzędnika do nadzorowania senatu, gdy sam przebywał w podmiejskim zaciszu. Część arystokracji była z tego faktu niezmiernie niezadowolona, gdyż przynosiło to cały ciężar władzy z Rzymu na cesarski dwór. Farsa republiki została kompletnie zerwana.
Pomimo rzadkiego przebywania w wiecznym mieście nowy cesarz bardzo poważnie traktował swoje obowiązki. W doborze urzędników kierował się lojalnością i umiejętnościami, a nie nepotyzmem i pozycją nominowanego. Przysporzyło mu to kolejnych wrogów w senacie. Osobista nieufność Domicjana wpłynęła także na znaczne ograniczenie korupcji w znacznie lepiej kontrolowanych prowincjach.
Podboje Domicjana – Brytania, Agri Decumates, Dacja
Domicjan zamierzał wskrzesić tradycję aktywnej polityki zagranicznej imperium, choć nie zamierzał dokonywać dalekiej ekspansji chcąc jedynie lepiej zabezpieczyć bardzo długą granicę. Ekspansja na każdym froncie nie była możliwa.
Wobec nie spełnienia obietnicy podboju dzisiejszej Szkocji cesarz odwołał stamtąd zasłużonego i ambitnego wodza – Agrykolę, gdyż zależało mu bardziej na obronie prowincji na kontynencie. Granica w Brytanii cofnęła się o 120 km na południe i tamtejsze legiony trafiły nad Ren i Dunaj. Dla Tacyta decyzja ta świadczyła o głupocie i zawiści cesarza. Z punktu widzenia imperium była to jednak słuszna decyzja, zwalniająca kilka tysięcy żołnierzy, tak bardzo potrzebnych w Germanii.
W latach 82-83 Domicjan osobiście dowodził oddziałami nad Renem i pokonał wojska dobrze zorganizowanego plemienia Chattów. Dzięki temu znacząco skrócił granicę z barbarzyńską Germanią. Wojna była szybka i skuteczna, co jednak niektórzy odbierali jako brak sukcesu, wyśmiali cesarski triumf i idącą za nią znaczącą podwyżkę żołdu legionisty.
Prawdziwy kryzys zapanował na granicy nad Dunajem. Tutaj imperium wyzwanie rzucili Sarmaci (Jazygowie i Roksolanie) i Dakowie pod wodzą zaprzysiężonego wroga Rzymu – króla Decebala. W 85 roku w brawurowym ataku przekroczył rzekę i złupił prowincję Mezję. Sytuację pogorszyła zdrada niepewnych plemion klienckich cesarstwa – Kwadów i Markomanów.
Jeszcze tego samego roku Dakowie zostali zmuszeni do wycofania się z granic prowincji. Następne 2 sezony kampanii nie rozstrzygnęły zwycięzcy – armie rzymskie bezskutecznie atakowały rejony wschodnich Karpat. Przełom przyniosła zwycięska kampania z roku 88, zakończona zwycięstwem nad armią Decebala.
Nastała jednak jesień i nie zdołano podejść pod stolicę wroga. Działania wojenne miano wznowić w roku następnym, ale wobec buntu cesarz zdecydował się na rozejm i zawarcie przymierza z Dakami, gwarantujące im pełną niezależność. Niesławą okrył się trybut jaki cesarz miał zapłacić barbarzyńcom. Wyniósł on 8 milionów sestercji, a więc zaledwie połowę majątku jednego senatora.
Pomimo braku umiejętności dowódczych Domicjan cieszył się wielką popularnością wśród żołnierzy. Nie stronił od ich towarzystwa, często jadał z nimi przy jednym ognisku i zawsze pilnował, by żołd doszedł na czas. To za jego panowania rozpoczęto także budowę limesu na Renie.
Domicjan – zasługi ekonomiczne
Domicjan odziedziczył smykałkę do ekonomii po swoim ojcu. Jego reforma monetarna z początku panowaniu znacząco podwyższyła wartość rzymskiej sestercji. Co prawda z powodu kryzysu w 85 roku monetę zdewaluowano, ale jej wartość wciąż była wyższa od tej za czasów jego poprzedników. Nigdy później moneta rzymska nie była silniejsza jak właśnie pod koniec I wieku.
Roczne dochody imperium szacuje się na 1,2 miliarda sestercji. Większość pieniędzy pochłaniały utrzymanie armii i odbudowa zniszczonego Rzymu na skalę niewidzianą od czasów samego Augusta.
Cesarz był fundatorem wielu budowli. To z jego pieniędzy zakończono odbudowę Rzymu po tragicznym pożarze za rządów Tytusa. Poza wspomnianą rezydencją w Alba Longa za jego panowania powstały m.in. pałac cesarski na Palatynie czy Circus Agonalis. Za jego sprawą odrestaurowano m.in. łuk Tytusa, słynne Koloseum i świątynię Jowisza Najlepszego Największego.
Co więcej cesarz dbał także o rozwój upraw zboża mających przeciwdziałać głodowi. W tym celu wydał tzw. edykt winny, który w dużej mierze ograniczał budowę winnic w prowincjach cesarstwa, które w założeniu cesarza miały zmienić się na pola wszelkich zbóż. Przepis ten nie był jednak przestrzegany i reforma nie udała się.
Polityka religijna
Domicjan był zwolennikiem silnej władzy cesarskiej, lecz trafił na bardzo zły czas w historii imperium. Okres pokoju i harmonii nigdy nie sprzyjał poszerzaniu kompetencji władzy centralnej. Mimo niekorzystnych okoliczności cesarz próbował wzmocnić swoją pozycję.
Dokonał deifikacji całej swojej rodziny. Kult ten utrzymał się mimo wygaśnięcia dynastii. Za jego panowaniu zbudowano sanktuarium rodzinne Flawiuszy. Cesarz wprowadził także zmianę w osobistej tytulaturze – pozwalał nazywać się “Panem i Bogiem”.
Głównym problemem syna Wespazjana była nieskuteczna propaganda. W swoich postulatach niewiele różnił się od Augusta, lecz niechęć arystokracji pozwoliła na napisanie czarnej legendy cesarza – tyrana.
Opozycja rośnie w siłę – bunt Saturninusa, dalsze wojny i konfrontacja z arystokracją
W 89 roku w Germanii zbuntowały się 2 legiony. Obrały one własnego uzurpatora w osobie szerzej nieznanego ekwity Saturninusa (właściwie zostały do tego zmuszone przez ich dowódcę). Cesarz nie zdążył nawet przybyć do Germanii, gdy buntownicze legiony pokonano, a sam uzurpator zginął. Domicjan przejął się tą niesubordynacją i wprowadził reformy, które przyczyniły się do zupełnego upadku prestiżu legionów nad Renem kosztem tych znad Dunaju.
Wówczas cesarz wznowił działania wojenne w Panonii przeciw Germanom i Sarmatom. Prawdopodobnie nie osiągnął przy tym satysfakcjonujących rezultatów, choć prowincje naddunajskie w końcu mogły cieszyć się pokojem.
Na początek lat 90 przypada wzmocnienie obecności cesarstwa w Azji – zbudowano wiele fortyfikacji, anektowane państwa klienckie (jak choćby Judeę) i zerwano wszelkie ich związki z Partami.
Z czasem Domicjan coraz bardziej odsuwał się od wpływowej elity senatorskiej. Do senatu wprowadzał wielu ekwitów, którym ponadto pozwolił na zasiadanie w trybunałach sądzących senatorów. Wobec tego cesarz nigdy nie uzyskał aprobaty tej warstwy społecznej i zamiast tego był obwiniany za wszelkie zło w imperium. Pod koniec panowania niemal każdy jego projekt spotykał się z niechęcią podsycaną przez filozofów stoickich.
W końcu Domicjan stracił cierpliwość. Po tym jak w 95 roku adoptował 2 synów swego stryjecznego brata Klemensa – Wespazjana i Domicjana, wyraźnie naznaczając ich na swych następców, posunął się do niewyjaśnionego zabójstwa ojca biologicznego swych nowych dzieci (być może ten poczuł się zbyt pewnie i chciał obalić krewnego). Wywołało to ogromny skandal w wiecznym mieście, gdyż śmierć ta zbiegła się z licznymi wyrokami skazującymi senatorów na śmierć lub wygnanie.
Zabójstwo i damnatio memoriae
W ciągu ostatnich miesięcy Domicjan miał prawo popaść w paranoję. Wszyscy jego bliscy w przeszłości zmarli w tragiczny sposób, a teraz co jakiś czas wychodziły na światło dzienne kolejne spiski przeciw cesarzowi. Ten coraz bardziej unikał senatorów, zaś ci tworzyli na jego temat coraz mniej prawdopodobne plotki, włącznie z kazirodztwem i sadyzmem wobec much. Ostateczny cios miał wyjść jednak ze strony dworzan.
W końcu we wrześniu 96 roku zorganizowano skuteczny zamach. Brał w nim udział były służący wygnanej cesarskiej siostrzenicy Stefanus. Był on oskarżony o defraudację, więc w oczach innych spiskowców miał predyspozycje do zostania zamachowcem. Sfabrykował on ranę na ręce, którą przykrył bandażami – w rzeczywistości trzymał tam nóż.
18 września 96 roku cesarz został zwabiony do pałacu przez wieść o kolejnym tlącym się spisku. Informatorem miał być właśnie Stefanus. Podawszy cesarzowi pismo, które miało być dowodem w całej sprawie, służący wyjął nóż i dźgnął Domicjana.
Cios nie był śmiertelny i cesarz zaczął wzywać swojego niewolnika, by ten podał mu ukryty pod poduszką nóż. Spiskowcy znali jednak ten zwyczaj cesarza i zabrali broń kilka dni wcześniej, zostawiając jedynie rękojeść. Mimo to, Domicjan zdołał powalić napastnika i gdy wydawało się, że ujdzie z życiem, do komnaty przybyło 4 dworzan zamieszanych w spisek i dobili Domicjana.
Potomek Wespazjana został natychmiast skazany na zapomnienie i usunięcie z akt administracyjnych. Nowy cesarz – Nerwa, pozwolił na zemstę uwielbiających ostatniego Flawiusza pretorianom. Wszyscy zamachowcy zostali w 97 roku zamordowani. Czarna legenda cesarza została podtrzymana przez ówczesnych historyków – Tacyta i Swetoniusza.
Krzysztof Izdebski
Bibliografia:
- Grant Michael, The Twelve Caesars, tłum. B. Gadomska, Warszawa 2007.
- Jones Brian, The Emperor Domitian, Abingdon 1993.
- Krawczuk Aleksander, Poczet cesarzy rzymskich, Warszawa 1986.
- Southern Patricia, Domitian – tragic tyrant, Abingdon 1997.
- Ziółkowski Adam, Starożytność, Warszawa 2009.