Francuskie Służby Specjalne | Recenzja

R. Faligot, J. Guisnel, R. Kauffer, Francuskie Służby Specjalne

Dla sporej grupy miłośników służb specjalnych na świecie ta książka jest lekturą obowiązkową. Dlaczego tak bezpośrednio? Ponieważ „Francuskie służby specjalne”, mimo iż pozostają pozycją specjalistyczną i dość trudną są naprawdę świetnym opracowaniem. A z każdą kolejną stroną jest lepiej.

Wydana w naprawdę poczciwej serii „Gry wywiadów” od wydawnictwa Rytm monografia „Francuskie służby specjalne” to pięknie wydana i obszerna książka na temat tak bardzo wąski, iż na pierwszy rzut oka może trafić tylko do nielicznych czytelników. Ale jednak z moich własnych obserwacji wynika, że osób zainteresowanych tematyką tajnych służb na świecie jest więcej niż mogłoby się zdawać. I właśnie do nich recenzowana pozycja trafi najbardziej. Choć nie tylko.

„Francuskie służby specjalne” to niemal 600 stron wnikliwego studium działania francuskiej republiki i jej służb w ciągu ostatniego stulecia, bowiem autorzy swą narrację prowadzą od czasów dwudziestolecia międzywojennego. Warto zresztą zwrócić uwagę na ich sylwetki. Książka bowiem stworzona została przez trzech prawdziwych ekspertów od służb specjalnych. Faligot, Guisnel i Kauffer to dziennikarze i historycy, badający temat tajnych służb od wielu lat.  Ich ogromne doświadczenie w tej tematyce zaprocentowało powstaniem tej właśnie publikacji.

„Francuskie służby specjalne” nie są leksykonem co było moim pierwszym wrażeniem po pierwszym kontakcie z książką. Jednak jej lektura już od samego początku pokazała, iż dziennikarskie doświadczenie autorów pozwoliło na stworzenie fascynującej narracji, co momentami sprawia, iż książkę czyta się trochę na kształt powieści. Na uwagę zasługuje też żelazna i konsekwentna logika, w jakiej ukazano kolejne wydarzenia i procesy. Wszystkie z nich poszeregowano i ułożono w związki przyczynowo – skutkowe, co znacząco ułatwia lekturę. Tak jak czcionka, w której wydrukowano pozycję.

Książka podzielona jest na kilka części, które prezentują czytelnikowi poszczególne okresy w najnowszej historii Francji. I tak w kolejnych czytelnik ma szansą dowiedzieć się więcej na temat dwudziestolecia międzywojennego (1920-1940), czasów wojny i okupacji (1940-1945),  pierwsze lata powojenne i początki zimnej wojny (1940-1958), okres prezydentury de Gaulle’a, Georges’a Pompidou i Valéry’ego Giscarda d’Estaing (1958-1981). Sporej wielkości części dotyczą jednak ostatnich czterech dekad w dziejach Francji pod rządami prezydentów F. Mitteranda (1981-1995) J.Chiraca (1995-2007) i N. Sarkozy’ego (2007-2012).

Swe studium służb specjalnych autorzy prowadzą od ich genezy, poprzez rozwój w kolejnych dekadach aż do czasów niemalże współczesnych. Bo większość czytelników na własne oczy obserwowało już przecież wydarzenia, które stanowią przedmiot rozważań na kilkudziesięciu ostatnich stronach. W ciągu narracji można dowiedzieć się też jak francuskie służby reagowały na najbardziej przełomowych mementach historii XX i początków XXI stulecia. Co ciekawe autorzy bez wahania opowiadają też o porażkach francuskiego wywiadu i kontrwywiadu.  

Z notki wydawcy można dowiedzieć się, że celem publikacji jest przedstawienie dziejów francuskich służb specjalnych w sposób przystępny dla każdego czytelnika. Niestety w mojej opinii pozycja, mimo swej przystępnej narracji, jest stosunkowo trudna i raczej bardziej trafi do zainteresowanych tematem. Podano w niej naprawdę wiele informacji, takich jak fakty czy daty co, co prawda nie czyni z niej leksykonu, ale książkę, która wymaga sporego zaangażowania intelektualnego.  Z pewnością nie jest to lektura do poduszki. Choć została napisana w przejrzysty i ciekawy sposób, to można się pogubić w wielości szczegółów a czasem nawet przenikających się wątkach.

Słabszą stroną publikacji jest też absolutny brak jakiegokolwiek materiału graficznego, takich jak zdjęcia, ryciny czy tabele. Szkoda, bo ułatwiłoby to przyswajanie pozyskiwanych informacji. 

„Francuskie służby specjalne” polecam szczególnie tym którzy zainteresowani są juz w jakimś stopniu tym tematem.  Raczej trafi ona do pasjonatów, jednak styl w jakim została stworzona pozwala podejść do niej i kompletnym laikom. Ja dałem radę!

Wydawnictwo: Rytm

Ocena recenzenta: 5/6

Dawid Siuta

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*