Fryderyk Wilhelm I – niekoronowany kapral na tronie pruskim

Fryderyk Wilhelm I, król Prus i elektor Brandenburgii, panujący w latach 1713 – 1740, uznawany jest za twórcę militarnej potęgi tego państwa. Był bezwzględnym władcą o silnej osobowości, stawiającym na pierwszym miejscu pieniądze, wojsko i… tytoń. To głównie dzięki działaniom króla – kaprala w przyszłości Fryderyk II zyskał miano Wielkiego, a Prusy stały się jednym z najsilniejszych państw w Europie.

Samuel Theodor Gericke (1713): Fryderyk Wilhelm I Zdj. Wikimedia Commons
Samuel Theodor Gericke (1713): Fryderyk Wilhelm I
Zdj. Wikimedia Commons

Rok 1688 miał szczególne znaczenie w historii Prus: tytuł elektora Brandenburgii przyjął wtedy Fryderyk III Hohenzollern, w tym też roku narodził się jego syn, późniejszy król, Fryderyk Wilhelm I. Największym osiągnięciem w czasie dwudziestopięcioletniego panowania Fryderyka III było przyjęcie tytułu królewskiego 18 stycznia 1701 roku, w zamian za poparcie cesarza w wojnie o sukcesję hiszpańską. Otrzymał on tytuł „króla w Prusiech”, by nie urazić godności cesarskiej przyjmując nominację monarszą w Brandenburgii jako części cesarstwa. Jako Fryderyk I prowadził politykę spokojną, nastawioną na rozwój oświaty, sztuki i kultury. Założył uniwersytet w Halle (1692 r.), Akademię Sztuk Pięknych w Berlinie (1696 r.) oraz Akademię Nauk (1700 r.). Ponadto uczynił Berlin, stolicę królestwa pruskiego, perłą północnoniemieckiego baroku. To on zamówił u gdańskich artystów słynną bursztynową komnatę, którą przyozdobił wnętrza swoich pałaców. Zmarł w roku 1713, a tron objął jego syn jako Fryderyk Wilhelm I Pruski. Polityka wnet obróciła się o sto osiemdziesiąt stopni, schodząc na drogę skrajnego militaryzmu.

Już na początku swojego panowania Fryderyk Wilhelm I ograniczył wszelkie wydatki przeznaczane dotychczas na utrzymanie bogatego i wystawnego dworu. Przywiązywał on wagę tylko do rzeczy praktycznych, do tego stopnia, że nigdy nie zorganizował uroczystej koronacji. Świetnie wyrażała charakter króla jego dewiza: „wojska i talary to moi najlepsi przyjaciele”. Sprzedał drogie zastawy stołowe, zaniedbał sztukę i kulturę, które na dworze Fryderyka I pochłaniały sporą część budżetu. Pewnego razu zjadł wyśmienitą wieprzowinę ze swoim ministrem Grumbkowem. Król poprosił o przepis, a gdy dowiedział się, że potrzeba 15 butelek szampana, by zamarynować mięso, stwierdził, że go nie stać na taki luksus. Innym razem, kiedy poprosił Akademię Nauk o wyjaśnienie, dlaczego szampan się pieni, został poproszony o 40 butelek tegoż trunku potrzebnych do przeprowadzenia badań. Z oburzeniem odparł, że woli w takim razie do końca życia trwać w niewiedzy.

Podjął również kroki zmierzające do ukształtowania władzy absolutnej; usunął radę królewską i powołał na jej miejsce Tajną Radę, podkreślając, że jest ona przeznaczona – skoro jest tajna – tylko do mało ważnych kwestii. Utworzył również kolegialny, centralny organ – Generalne Dyrektorium Finansów, Wojny i Domen. Odpowiadał za wojskowość, finanse i administrację państwa, będąc równocześnie narzędziem absolutyzmu króla. Jednak pierwszorzędnym celem i kierunkiem jego polityki była militaryzacja państwa. Urzędy wojskowe uczynił wyższymi nad urzędami dworskimi, a od 1725 roku nakazał noszenie na dworze munduru wojskowego wszystkim urzędnikom. Ważnym elementem jego armii była przyboczna gwardia, do której sprowadzał, z całej Europy, ludzi wyjątkowego wzrostu. Za oddział wielkoludów sprowadzonych z Rosji był w stanie bez skrupułów oddać Piotrowi I bursztynową komnatę. Zamierzał nawet próbować eksperymentów genetycznych; chciał żenić żołnierzy swojej gwardii z wyjątkowo wysokimi kobietami, by te wydawały na świat potężne wzrostem dzieci. Podczas swojego panowania zwiększył liczbę wojsk z 40 do 81 tysięcy przy dwuipółmilionowym społeczeństwie. Należy zwrócić uwagę na ówczesną europejską tendencję do posiadania armii stanowiącej 1% populacji państwa. W przypadku Prus jej liczebność wyniosła w 1740 roku ponad 3,2%. Król miał obsesję na punkcie wyglądu, marszu i prezentacji swoich żołnierzy. Kiedy któryś nie miał wąsów, musiał je sobie domalować. Dbał on wyjątkowo o dyscyplinę panującą w wojsku. Stosował surowe kary oraz bardzo ciężkie ćwiczenia. Ten pruski dryl z czasem przemienił się w ogólnie panujący terror. Król przeprowadził tzw. reformę kantonową; podzielił kraj na okręgi, z których wszyscy mężczyźni, poza robotnikami, szlachtą i właścicielami domów, byli podporządkowani konkretnym jednostkom wojskowym. Oficerowie armii pruskiej pochodzili ze szlachty, jednak to głównie zasługi decydowały o awansie. Chociaż zarobki były niewielkie, wielu junkrów ubiegało się o tytuł.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*