Giżyckie schrony przeciwlotnicze zostaną wyremontowane

Giżyckie schrony: w tym wypadku nie chodzi wcale o przygotowywanie się władz Giżycka „na najgorsze”, chociaż trzy schrony przeciwlotnicze z czasów ostatniej wojny z pewnością wiele by jeszcze zniosły.  Wybudowane tuż przed wybuchem II Wojny Światowej służyły miejscowej ludności podczas rosyjskich nalotów w roku 1944. Każdy z nich mógł pomieścić od 100 do 300 ludzi.  Przez, bez mała, pięćdziesiąt lat pozostawały we względnym zapomnieniu, zasypane jeszcze w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku (portal podroze.onet.pl podaje datę zasypania: początek lat siedemdziesiątych. W zasadzie, tylko nieliczni pamiętali o ich istnieniu. Wśród nich większość stanowili by zapewne tylko najwięksi miłośnicy historii tego  miasta.  Bunkry „Dały o sobie znać” jeszcze przed rozpoczęciem  prac remontowych na ul. 1 Dywizji im. Tadeusza Kościuszki. Podczas oględzin miejsca przyszłej inwestycji odnaleziono jedno z wejść do schronu. Wydarzenia nabrały tempa,   kiedy to doszło do zapadnięcia się kilku betonowych  płyt na placu Grunwaldzkim, które zasłaniały otwory wentylacyjne . Na skutek zgłoszenia jakie otrzymano od zaniepokojonych przechodniów straż miejska zabezpieczyła teren. Urzędnicy magistratu spenetrowali już podziemia oceniając ich stan zachowania oraz możliwości stworzenia w nich atrakcji turystycznej. Przede wszystkim, natomiast, obiekt ma zostać wpisany do ewidencji mienia miejskiego. Do tej pory, bowiem, nie figurował nigdzie jako nieruchomość.

 We wszystkich pomieszczeniach dwóch spośród trzech bunkrów przeprowadzono inwentaryzację oraz dokonano ich pomiarów. Obydwa (tj. ten z ulicy 1 Dywizji… oraz spod placu Grunwaldzkiego) są połączone ze sobą korytarzami. Ich łączna powierzchnia to przeszło 600 m ² powierzchni otoczonej betonem. Na zbadanie, zmierzenie i zinwentaryzowanie,  oczekuje trzeci schron znajdujący się w pobliżu budynku magistratu.  Całą sprawą zainteresował się nie tylko właściwy konserwator zabytków, ale też liczne rzesze pasjonatów, którzy snują plany rewitalizacji tej „pamiątki” z czasów wojny. Nie brak ochotników, którzy gotowi są oddać część swoich zgromadzonych zbiorów, w celu utworzenia we wnętrzach obiektu stałej ekspozycji. Jeśli by do tego doszło stał by się on doskonałym dopełnieniem największej aktualnie atrakcji turystycznej miasta – twierdzy Boyen.

Źródło: podroze.onet.pl, mazuryaktywne.pl, gizycko.wm.pl

Fot.: Wikimedia Commons

Szymon Kwiecień

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*