Gonzalo Pizarro – ostatni niezależny konkwistador

Pomnik Orellany Zdj. Wikimedia Commons
Pomnik Orellany
Zdj. Wikimedia Commons

Pizarro, odczekawszy kilka dni, zdecydował się wyruszyć śladem San Pedra, aby zmniejszyć dzielący ich dystans. Trasa była niezwykle ciężka, gdyż puszcza okazała się wyjątkowo gęsta. By ją pokonać, należało cały czas wyrąbywać sobie drogę za pomocą mieczy, rapierów, maczet. Do tego marsz utrudniał im uciążliwy deszcz.

Pizarro wysyłał śladem Orellany kolejne, mniejsze oddziały, których zadaniem było zlokalizowanie go. Natrafili oni na ślady jego obecności, lecz samej załogi San Pedra nie odnaleziono. Gonzalo uznał, że został zdradzony przez swojego kapitana. Teraz jednak najważniejsze było dla niego znalezienie drogi do cywilizacji. Po kilku tygodniach niezwykle ciężkiej drogi wzdłuż biegu rzeki uczestnicy wyprawy zauważyli majaczące się na horyzoncie Andy. Skierowali się w tamtą stronę i po kolejnych tygodniach zabójczej drogi dotarli w czerwcu 1542 r. do Quito. Wyprawę przeżyło jedynie siedemdziesięciu Hiszpanów.

Pizarrowi nie dane było cieszyć się z powrotu do domu. Okazało się bowiem, że jego brat Francisco został zamordowany.

W walce o dziedzictwo

Geneza śmierci najsłynniejszego z rodu Pizarrów sięga roku 1538 r., kiedy to Hiszpanie starli się ze sobą. Z rozkazu Francisca zgładzono wówczas przywódcę wrogiej mu frakcji – Diega de Almagra. Zdając sobie sprawę, że cała sprawa może budzić niezadowolenie w Madrycie, Pizarro wysłał na dwór Karola I Habsburga swego brata Hernando. Ten dotarł tam, gdy przeciwnicy rodu zdążyli już przedstawić władcy swoją wersję wydarzeń. W związku z tym Hernando został uwięziony, a w więzieniu przyszło mu spędzić dwadzieścia lat życia.

Tymczasem w Nowym Świecie rosła opozycja przeciwko Franciscowi. Jego postępowanie uważano za tyrańskie, w związku z czym w czerwcu 1541 r. został zawiązany spisek, mający na celu jego zgładzenie. Planowano dokonać zamach w niedzielę, kiedy konkwistador udawałby się do kościoła. W końcu jednak grupa spiskowców 26 czerwca 1541 r. wtargnęła do domu Pizarra, który wydawał wówczas ucztę, i po zaciętej walce zabiła Francisca.

Gonzalo musiał odnaleźć się w nowej sytuacji, w której okazało się, że jest ostatnim przedstawicielem rodu Pizarrów w Nowym Świecie. Okazało się, że rejon Quito ma już nowego gubernatora, co Pizarro uznał za pogwałcenie jego praw, sądził bowiem, że to stanowisko należy się właśnie jemu. Gonzalo, nie znajdując dla siebie miejsca na mapie politycznej, udał się do swoich posiadłości do La Platy, gdzie poświęcił się rozwojowi swojego majątku.

Sytuację w Ameryce zrewolucjonizował nowy zbiór praw, obowiązujący od listopada 1542 r., który wprowadzał znaczne prawa dla rdzennej ludności. Przestawała mieć ona pozycję niewolników. Prawo to wzbudziło ogromne niezadowolenie wśród Hiszpanów, którzy uznali je za cios wymierzony w ich interesy.

Rękawicę władzy królewskiej rzucił Gonzalo Pizarro. Sformułował on w imieniu posiadaczy latyfundiów apel, w którym zwracał się z żądaniem zniesienia lub znacznego zmodyfikowania nowych praw. Szybko sformowała się u jego boku armia niezadowolonych z władzy wicekróla. W październiku 1544 r. Gonzalo obwołał się gubernatorem i zwierzchnikiem wojskowym Peru. W 1545 r. starł się z oddziałami wicekróla, który wpadł w ręce buntowników i został ścięty.

W tej sytuacji Gonzalo stał się faktycznym władcą Peru. Zaczął zachowywać się niczym samodzielny władca, zaczął stosować wokół swojej osoby wyszukany ceremoniał, cały czas przebywał w otoczeniu kilkudziesięciu strażników.

Hiszpania nie miała jednak zamiaru rezygnować ze sprawowania władzy nad terenami w Ameryce, a tym bardziej sankcjonować władzy Pizarra. Król Karol mianował nowym wicekrólem duchownego Pedra de la Gascę. Został on wyposażony w wyjątkowo szerokie pełnomocnictwa. Mógł według własnego uznania zaciągać wojska, ułaskawiać, ale też skazywać na śmierć.

Na początku swojego pobytu w Nowym Świecie Gasca starał się dojść z Pizarrem do porozumienia. Próby te skończyły się jednak niepowodzeniem. Gonzalo nie miał zamiaru rezygnować z władzy, którą zdobył. Konieczne było więc rozwiązanie konfliktu na drodze zbrojnej.

Do ostatecznego starcia doszło 9 kwietnia 1548 r. na równinie Jaquijahuana. Starcie to skończyło się zupełną klęską Pizarra, gdy większa część jego oddziałów przeszła na stronę wroga. Ostatecznie zostało przy nim zaledwie dwunastu towarzyszy. Widząc beznadzieję swojej sytuacji, zdecydował się poddać, by „umrzeć jak chrześcijanin”.

Następnego dnia Gasca po krótkim przesłuchaniu skazał go na śmierć. Cały jego majątek został skonfiskowany. Domy, których był właścicielem, miały zostać zburzone, zaś ziemia, na której stały, posypana solą.

Gonzalo został ścięty, jego głowę wystawiono na widok publiczny. Tak zakończył życie ostatni z braci Pizarrów, który odegrał ważną rolę w historii. Starał się żyć, nie przejmując władzą królewską, a jedynie własnym interesem. Za tę niezależność musiał zapłacić głową.

Magdalena Makówka

Bibliografia:

Gabai R., Jacobs A., Peruvian Wealth and Spanish Investments: The Pizarro Family during the Sixteenth Century, The Hispanic American Historical Review, Vol. 67, No. 4 (Nov., 1987).

Levy B., Rzeka ciemności, Poznań 2012.

Means P., Gonzalo Pizarro and Francisco de Orellana, The Hispanic American Historical Review, Vol. 14, No. 3 (Aug., 1934).

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*