Wydawnictwo Zysk i S-ka, mając prawa do twórczości rodziny Tolkienów, zachwyciło fanów, tworząc kompletne wydanie najważniejszej serii o świecie Śródziemia, czyli monumentalną „Historię Śródziemia” w dwunastu tomach. Co kilka miesięcy otrzymujemy kolejny świetnie wydany tom, który wraz z innymi wspaniale prezentuje się na półkach.
Skąd seria?
Za serią „Historia Śródziemia” stoi niezwykły projekt edytorski i naukowy Christophera Tolkiena, spadkobiercy spuścizny swojego ojca, J.R.R. Tolkiena. W 1973 roku odziedziczył on tysiące stron rękopisów, notatek, szkiców, map i niezliczonych wersji opowieści wielkiego pisarza. Wszystko rozpoczęło się od pracy nad wydaniem „Silmarillionu”, kiedy musiał połączyć różne wersje i notatki w jedną logiczną całość. Coś w stylu współczesnych zbiorów mitologii greckiej czy skandynawskiej, gdzie wiele wersji mitów funkcjonowało wcześniej, a przecież obecnie mamy dostęp do jednej wersji, którą uznajemy za obowiązującą.
Ch. Tolkien z czasem uznał jednak, że materiał nie może się zmarnować i zapełniać szuflad potomków, lecz powinien ujrzeć światło dzienne. Przez kolejne lata pracował nad wydawaniem następnych tomów swojego opus magnum. Mamy więc do dyspozycji wgląd w 60 lat pisarstwa J.R.R. Tolkiena, zmian w legendach i mitach. Widzimy, kim był Tolkien: nie tylko pisarzem, ale też wytrawnym filologiem i badaczem literatury.
Tom pierwszy jest już znany czytelnikom, gdyż zawiera „Księgę zaginionych opowieści”, wydawaną wcześniej na rynku polskim. Wielu czytelników, którzy poznali „Hobbita” i „Władcę Pierścieni”, wcześniej czy później zadawało sobie pytania o historię Śródziemia. Skąd pochodzą elfowie i jaka była ich historia oraz relacja z ludźmi? Dlaczego wracają na Zachód? Jak Sauron stał się tak niebezpieczny i skąd w ogóle pojawiła się tak skomplikowana, kompleksowa mitologia w głowie pisarza?
Dużo wyjaśniają dodatki do „Władcy Pierścieni” czy „Silmarillion”, ale dogłębną odpowiedź daje właśnie „Księga zaginionych opowieści”. Składają się na nią dwa pierwsze tomy „Historii Śródziemia”.
Co jest w książce?
Christopher Tolkien nie ograniczył się do prostego wydania materiałów. Każdy tekst zawarty w obu tomach opatrzony jest obszernym komentarzem, w którym syn pisarza porównuje różne wersje, wyjaśnia zmiany i ukazuje, jak ewoluowały w czasie poszczególne idee.
Książka ma pewną ramę narracyjną, jednak jest ona dość trudna do uchwycenia na pierwszy rzut oka. Znajdujemy w niej Eriola, głównego bohatera, który trafia na Samotną Wyspę elfów i słucha opowieści o dawnych dziejach świata. Są to historie znane już z „Silmarillionu”, m.in. stworzenie świata przez Ainurów, historie Valarów oraz bunt Melkora wraz z konfliktem między nim a innymi bogami. Dużą część stanowi historia elfów, od ucieczki z Valinoru do upadku Gondolinu.
Czytając jednak „Księgę zaginionych opowieści”, ma się wrażenie, że przedstawione historie, choć znane, zawierają elementy zupełnie nowe. Jakie są zatem różnice? Pewne kwestie, później zmienione, pokazują trochę inny świat. Melkor występuje pod imieniem Melko, balrogowie są znacznie liczniejsi niż w „Silmarillionie”, a niektóre elfy mają cechy przypominające bohaterów baśni, jakby wyjęte z XIX-wiecznych opowieści. Bogowie, czyli Valarowie, są bardziej ludzcy, mniej majestatyczni, a przy tym przypominają bardziej prostych pogańskich bogów niż wyższe istoty znane z późniejszych opowieści. Największą nowością pozostaje pełna historia Upadku Gondolinu, który w „Silmarillionie” ma stosunkowo krótki rozdział.
Struktura
„Księga zaginionych opowieści”, przez to, że nie jest klasyczną powieścią, ma dość poszarpaną strukturę. Jest raczej zbiorem osobnych tekstów, po których następuje obszerny komentarz, nieraz równie długi jak materiał źródłowy. Narracja jest zatem regularnie przerywana analizami filologicznymi czy historycznymi.
Wydanie polskie całej „Historii Śródziemia” zaczęło ukazywać się w 2022 roku. Oprawa jest twarda, składki zszyte, a papier dobrej jakości. Mamy więc piękne tomy z równie ciekawą grafiką.
Tłumaczenie przygotował Jerzy Łoziński, co budzi pewne emocje, gdyż jego przekład „Władcy Pierścieni” nie spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem. Jednak jego „Księgi zaginionych opowieści” już takich kontrowersji nie wzbudziły. Można natomiast mieć uwagi do tego, że nie zdecydowano się na nowe tłumaczenie przy okazji wydania tak gigantycznego dzieła.
Wydanie zawiera reprodukcje map, schematów i materiałów pomocniczych, co ułatwia poruszanie się po tym złożonym świecie i orientację w nim. Niestety nie znajdziemy w nim ilustracji Alana Lee czy Teda Nasmitha, co jest dużym minusem.
Opinia i recenzja
Trzeba już na samym początku powiedzieć, że książki nie są przeznaczone dla początkujących fanów Tolkiena. Niektóre elementy są dość trudne do zrozumienia, a bez znajomości wcześniejszych tekstów, „Władcy Pierścieni” i „Silmarillionu”, można błąkać się niejako po omacku. Taki czytelnik może poczuć się zagubiony w gąszczu nazw, postaci i wydarzeń.
Poziom opowieści jest nierówny. Niektóre zachwycają rozmachem i emocjami, są rozbudowane, a niektóre sprawiają wrażenie szkiców lub eksperymentów literackich. Widać wyraźnie, jak autor poszukiwał ostatecznej formy mitów. Stąd też lektura nie każdemu przypadnie do gustu.
Nadmiar komentarzy, które nie skupiają się jedynie na opowieści, ale także na języku, może być bardzo nużący i odstraszający. Tomy te wyglądają bardziej jak praca naukowa niż książka fantasy. Faktycznie są czymś pomiędzy.
Na szczęście wiele elementów udowadnia, że książki są bardzo wartościowe. To fascynujący zabytek literatury i klucz do zrozumienia całego legendarium Tolkiena. Oferują możliwość obserwowania procesu twórczego jednego z największych pisarzy XX wieku. Sięgamy „za kulisy” powstawania Śródziemia.
Rekomendacja
Dla badaczy Śródziemia i zagorzałych fanów twórczości Tolkiena jest to lektura obowiązkowa. Fani książek, filmów oraz badacze literatury otrzymują niesamowite źródło wiedzy. Jednak ci, którzy oczekują lekkiej narracji i czegoś pomiędzy „Władcą Pierścieni” a „Silmarillionem”, mogą być zawiedzeni i poczuć znużenie czytaniem.
Pomimo tego, że nie są to tomy najważniejsze ani najbardziej przystępne, stanowią kanon i należą do jednych z najważniejszych książek Tolkiena. Są wyjątkową okazją do zobaczenia narodzin jednego z największych i najważniejszych światów w historii literatury.
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Remigiusz Gogosz
Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa Zysk i S-ka. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.