Husyta czy rzezimieszek? O zauszniku i pośle Władysława Jagiełły Mikołaju herbu Kornicz zwanym Siestrzeńcem

Portret Władysława Jagiełły, fragment gotyckiego ołtarza z Katedry Wawelskiej, ok. 1475–1480 Zdj. Wikimedia Commons
Portret Władysława Jagiełły, fragment gotyckiego ołtarza z Katedry Wawelskiej, ok. 1475–1480
Zdj. Wikimedia Commons

Od 1428 roku burgrabia będziński jawi się w przekazach źródłowych jako najradykalniejszy husyta polski, który przewodnie hasło taborytów: „Kto własność posiada – posiada w niej grzech” obraca przeciwko nie byle komu – bo czołowemu i zażartemu wrogowi husytyzmu w Polsce – biskupowi Zbigniewowi Oleśnickiemu. Siestrzeniec nie zważając na potęgę hierarchy, najeżdża jego dobra, więzi sługi, a nawet wycina lasy biskupie (Oleśnicki oskarża go o wycięcie 130 dębów!). Posuwa się nawet do tego, że brata biskupa, marszałka Królestwa Polskiego Jana Oleśnickiego oskarża o nieprawdziwość szlachectwa i klejnotu herbowego, co w Polsce jest ciężkim zarzutem. Rozsierdzony marszałek musiał przed samym królem dowodzić prawdziwości swego rodowodu. W sierpniu 1433 roku Siestrzeniec najechał i złupił doszczętnie dobra Hinczy z Sarnowa należącego do braci szlacheckiej Oleśnickich. Doszło do tego, że zaczęto oskarżać burgrabiego będzińskiego o pospolite rabunki na gościńcach. A jednak to wszystko – nie licząc spraw sądowych, na których często się nie stawiał – uchodziło mu na sucho. Tłumaczono to tym, że starzejący się Władysław Jagiełło miał słabość do tego rycerza-rozbójnika i pamiętał jego zasługi poselskie do Czech. Lecz jego dawny zausznik i poseł nie uszanował nawet śmierci króla.

Jan Długosz pisał pod rokiem 1434, że po śmierci króla, w całym królestwie panowały spokój i cisza, jeden tylko Siestrzeniec uprawiał swawole i rozboje. Sprzymierzywszy się z rycerzami-rozbójnikami z księstwa oświęcimskiego i cieszyńskiego, łupił nadal dobra Oleśnickiego i wyrównywał rachunki z mieszczanami śląskimi z czasów swych poselstw do husytów. Sprzymierzył się też z księciem opolskim Bolesławem, który dla pozyskania dóbr kościelnych w swym księstwie, popierał radykalne postulaty husytów. Zebrawszy bandę podobnych sobie raubritterów łupili Śląsk i Morawy, a latem 1434 roku Siestrzeniec wrócił w granice królewskie i splądrował dobra kasztelana sądeckiego, Krystyna z Koziegłów w ziemi siewierskiej. Tego było już za wiele, tym bardziej, że Siestrzeniec nie mógł liczyć na protekcję u króla. Jego wyczyny doprowadziły do tego, że odebrano mu tytuł i dobra będzińskie, a rada panów koronnych i śląskich ustaliła na zjeździe w Będzinie wspólne działania przeciwko rozbójnikom (co niewiele pomogło).

W roku 1435 dochodzi do niespodziewanej wolty – Siestrzeniec jedna się ze swymi największymi wrogami: Oleśnickim, Hińczą z Sarnowa i Krystynem z Koziegłów, ale trwa to dość krótko, bo już w 1437 roku znowu pogrąża się w procesy i zbrojne potyczki ze swymi dawnymi i nowymi adwersarzami. W 1439 roku pod Grotnikami Oleśnicki doszczętnie rozbija armię husytów polskich dowodzoną przez Spytka z Melsztyna, ale Siostrzeńca zbytnio to już nie przejmuje. Zajęty jest swymi prywatnymi wojnami i procesami, a przede wszystkim zapewnieniem majątku dla dwóch synów. Umiera w roku 1443.

Wybitny polski historyk, Antoni Prochaska tak podsumowuje życie burgrabiego będzińskiego: „Obrotny, zręczny, czynny, ruchliwy i mężny, lecz zawsze w ujemnym kierunku tych przymiotów, chciwy i zły, a nierzadko tarzający się w błocie plugawego rozbójnictwa – daje nam Siestrzeniec mały obrazek, jak możnowładztwo szlacheckie wzrastało wraz z politycznym wzrostem Polski”. A jednak pozostaje w tej postaci coś niepokojąco niejednoznacznego: ten „chciwy i zły” rycerz-rozbójnik, przynajmniej w służbie królewskiej, musiał chyba szczerze wierzyć w idee głoszone przez zwolenników kanonika praskiego Jana Husa – wszak zastawiał dla nich często to co miał najcenniejszego – życie. Poznał się na nim Władysław Jagiełło i zachował w pamięci, nawet gdy burgrabia był już tylko „rzezimieszkiem hulającym po gościńcach”.

Piotr Korczyński

Bibliografia:

P. Kras, Husyci w piętnastowiecznej Polsce, Lublin 1998

E. Maleczyńska, Ruch husycki w Czechach i Polsce, Warszawa 1959

Jan Długosz, Roczniki, czyli kroniki słynnego Królestwa Polskiego, tom IX, Warszawa 2004

Schyłek średniowiecznej Europy, pod red. Henryka Samsonowicza, Warszawa 2003.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*