Huta Pieniacka: kto stoi za zniszczeniem pomnika?

W okolicach prawosławnego Bożego Narodzenia doszło do wysadzenia pomnika upamiętniającego ludobójstwo polskiej ludności cywilnej w Hucie Pieniackiej.

Solidny kamienny krzyż oraz dwie kamienne tablice z nazwiskami osób zamordowanych 28 lutego 1944 roku, zostały zdewastowane 9 stycznia. Z ustaleń policji obwodu lwowskiego wynika, że do zniszczenia krzyża użyto materiałów wybuchowych, natomiast tablice z nazwiskami ofiar zamalowano farbami. Jedna z nich została pomalowana w kolory flagi ukraińskiej, natomiast drugą z tablic pomalowano w kolory flagi Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) a pod spodem umieszczono litery „SS”.

Ludobójstwo, które miało miejsce 28 lutego 1944 roku w Hucie Pieniackiej uważa się za największą zbrodnię tego okresu na terenie Galicji Wschodniej. Przyjmuje się, że w wyniku działań ukraińskich nacjonalistów śmierć poniosło ok. 850 osób. W akcji pacyfikacji Huty Pieniackiej brali udział ukraińscy żołnierze 4. Pułku Policyjnego SS 14 Dywizji SS „Galizien” oraz oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Rzeczniczka Ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Mariana Beca bardzo szybko potępiła zniszczenie pomnika i uznała czyn ten za prowokację zarówno w odniesieniu do Polaków, jak i Ukraińców. Beca zauważyła, że akt tego wandalizmu mógł być inspirowany przez „trzecią stronę”, natomiast należy przede wszystkim poczekać na wyniki śledztwa a sama pani rzecznik jest przekonana, że winni zostaną ukarani jak najprędzej, a sam incydent nie wpłynie negatywnie na stosunki między Ukrainą, a Polską.

Dlaczego bierze się pod uwagę „trzecią stronę”? Otóż to, z jakiego źródła Polacy dowiedzieli się o zaistniałej sytuacji budzi pewne kontrowersje.  9 stycznia na kanale Youtube pojawił się film ukazujący zdewastowany pomnik. Kto jest autorem owego filmu? Kanał nazywa się Вiльна Україна  (Wolna Ukraina), a film nosi tytuł знищен польський пам’ятник, ale z językiem ukraińskim ma niewiele wspólnego. Ponadto, na owym kanale, oprócz wspomnianego filmu, znajduje się ich… zero. O zdewastowanym pomniku zaczęły pierwsze mówić nie ukraińskie media, a rosyjskie.

Jan Piekło, Ambasador RP na Ukrainie, zaznaczył, że dewastacja pomnika w Hucie Pieniackiej nie pogorszy naszych wspólnych stosunków z Ukrainą, ponieważ zniszczeniu uległ symbol krzyża który dla  kultury obu narodów jest bardzo ważny, natomiast polska dyplomacja będzie uważnie przyglądała się całej sprawie.

Do całego zajścia odniósł się również Metropolita lwowski, arcybiskup Mieczysław Mokrzycki, który  potępił zniszczenie krzyża, jak i zwrócił się do władz o ukaranie sprawców tego czynu. Abp Mokrzycki stwierdził, że takie wydarzenie jak profanacja krzyża i mogił pomordowanych mieszkańców Huty Pieniackiej okrywa cieniem dążenia do wolności na drodze odkrywania i szanowania prawdy historycznej. Mokrzycki zauważył również, że profanacja pomnika jest zarówno przejawem nietolerancji wobec narodu, jak i religii, a wysadzenie krzyża godzi w cały świat chrześcijański, bez względu na obrządek czy przynależność narodowościową.

Abp Mokrzycki zaprosił wiernych na obchody upamiętniające 73. rocznicę tragicznych wydarzeń mających miejsce w Hucie Pieniackiej, które odbędą się 28 lutego na terenie obecnie wyludnionej wsi.
Swoją obecność na uroczystości potwierdził również Ambasador RP na Ukrainie, Jan Piekło, jak sam stwierdził należy podkreślić solidarność polsko-ukraińską.

Źródła: wnp.pl, dzieje.pl, rp.pl

Fot: Zdewastowany pomnik w Hucie Pieniackiej

Marcin Majchrzak

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*