Jaka była prawdziwa przyczyna upadku cywilizacji Azteków? Naukowcy mają nowe dowody

Spór nad prawdziwą przyczyną upadku cywilizacji Azteków trwa od wielu, wielu lat. Parę dni temu naukowcy ogłosili wyniki nowych badań, które rzucają nowe światło na dokładną przyczynę wymarcia ludności.

Aztekowie to obecnie jeden z najczęściej kojarzonych ludów Mezoameryki. Wierzyli, że są narodem wybranym do pełnienia misji karmienia Słońca; składali ofiary z ludzi, przyrządzali wino z kaktusa i palili fajki. Powszechnie wiadomo, że do ich upadku doprowadził hiszpański konkwistador, zdobywca Meksyku, Hernán Cortés. Europejczycy przywieźli do Nowego Świata nie tylko „postęp cywilizacyjny” i „prawdziwą wiarę”, lecz także wiele chorób, na które pierwotni mieszkańcy nie byli odporni. Teraz jednak naukowcy z Niemiec zgłębili prawdziwą przyczynę upadku cywilizacji Azteków i chcą wiedzieć dokładnie, co doprowadziło do zniknięcia cywilizacji Azteków.

Gorączka, ból, krew lecąca z nosa, ust i oczu, śmierć po trzech dniach – w ciągu pięciu lat, aż 15 milionów ludzi – około 80 % populacji – zmarło w wyniku epidemii, przez miejscowych nazwaną „cocoliztli”. Słowo to oznacza „zarazę” w języku Azteków. Kilka dni temu naukowcy odrzucili ospę, odrę, świnkę i grypę jako podejrzane o epidemię choroby. Cocoliztli z lat 1545-50 było jedną z wielu epidemii, które dotknęły Meksyk po przybyciu Europejczyków, ale była na drugim miejscu spośród tych, które były najbardziej niszczycielskie i doprowadziły do ​​największej liczby strat w ludziach – powiedziała Ashild Vagene z Uniwersytetu w Tuebingen w Niemczech. Teraz jesteśmy w stanie dostarczyć bezpośrednie dowody, poprzez wykorzystanie DNA – powiedziała francuskiej agencji prasowej (AFP).

Wybuch „cocoliztli” jest uważany za jedną z najgroźniejszych epidemii w historii ludzkości, obok „czarnej śmierci”, która w XIV wieku zabiła około 25 milionów ludzi w Europie Zachodniej. Europejscy kolonizatorzy rozprzestrzeniali choroby, gdy zapuszczali się w głąb Nowego Świata, przynosząc bakterie, których lokalna ludność nigdy nie napotkała, a zatem nie była na nie odporna. Epidemia „cocoliztli” w 1545 roku w Meksyku i części Gwatemali pojawiła się zaledwie dwie dekady po epidemii ospy, która zabiła około 5-8 milionów ludzi. Drugi wybuch „cocoliztli” z lat 1576-1578 zabił połowę pozostałej populacji. W miejscowościach i dużych miastach wykopano wielkie rowy, a od rana do zachodu słońca kapłani nie robili nic poza noszeniem zwłok i wrzucaniem ich do rowów, jak podaje franciszkański historyk Fray Juan de Torquemada. Nawet wtedy lekarze stwierdzili, że objawy nie pasują do znanych chorób, takich jak odra i malaria.

W poniedziałek, 15 stycznia 2018 roku, naukowcy powiedzieli, że prawdopodobnie zdemaskowali winowajcę. Analizując DNA wyekstrahowane z 29 szkieletów zakopanych na cmentarzu, znaleziono ślady bakterii salmonella enterica, odmiany Paratyphi C. Wiadomo, że powoduje ona gorączkę jelitową, której przykładem jest dur brzuszny. Wiele szczepów salmonelli rozprzestrzeniało się za pośrednictwem zakażonej żywności lub wody i mogło podróżować do Meksyku wraz z udomowionymi zwierzętami przywiezionymi przez Hiszpanów. Przebadaliśmy wszystkie bakteryjne patogeny i wirusy DNA, dla których dostępne są dane genomowe, a jedynym odkrytym drobnoustrojem była salmonella enterica, powiedział  Alexander Herbig, również z Uniwersytetu w Tuebingen. Istnieje jednak możliwość, że niektóre patogeny były albo niewykrywalne, albo zupełnie nieznane. Nie możemy powiedzieć z całą pewnością, że S. enterica była przyczyną epidemii cocoliztli – powiedział członek zespołu Kirsten Bos. Uważamy, że należy go uznać za silnego kandydata.

Źródło: theguardian

Fot.: fotografia poglądowa (domena publiczna)

Hubert Nowak

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*