Tego dnia 2016 roku w wieku 99 lat zmarł Kaname Harada, ostatni żyjący japoński pilot biorący udział w ataku na Pearl Harbor
Kaname Harada był ostatnim żyjącym japońskim pilotem, który brał udział w ataku na Pearl Harbor. Wstąpił do Japońskiej Cesarskiej Marynarki Wojennej w wieku 17 lat. Walczył z lotnictwem chińskim, brytyjskim i amerykańskim.
W trakcie II Wojny Światowej Harada miał zestrzelić co najmniej dziewięć samolotów alianckich. On sam mówił, że jego łupem padło dziewiętnaście maszyn przeciwnika. Swoje pierwsze zwycięstwa odniósł nad Kolombo w kwietniu 1942 r. Jego karierę przerwało starcie z amerykańskim F4F Wildcat, które podczas walk na Guadalcanal poważnie uszkodziły pilotowanego przez Haradę Mitsubishi A6M Zeke.
Pomimo ciężkich uszkodzeń pilot zdołał awaryjnie wylądować. Po wyleczeniu się z ran odniesionych podczas walk z Amerykanami Harada został skierowany do szkolenia pilotów samobójców. “Zdałem sobie sprawę, że wojna zamieniła mnie w mordercę, a to nie był typ człowieka, którym chciałem być” – powiedział w rozmowie z dziennikarzem The New York Times’a Martinem Facklerem.
Autor książki “Ostatni myśliwiec Zero” Dan King, nazwał Haradę “najstarszym japońskim asem”. Sam Harada wspominał swoje potyczki w następujący sposób: “Widziałem wojnę z kokpitu Zera, i wciąż pamiętam twarze tych, których zabiłem. Nie znałem ich, a tym bardziej nie nienawidziłem. Właśnie tak wojna odziera z człowieczeństwa – stawiając Cię w sytuacji gdy musisz zabić kompletnie obcych ludzi, lub być zabitym przez nich”.
Po zakończeniu wojny pracował jako farmer.
Źródło: nytimes.com
Fot.: Harada (w środku w niebieskiej czapce) składa kwiaty pod upamiętniającym miejsce upadku japońskiego samolotu pilotowanego przez por. Iidę w Pearl Harbor. 18 marca 2009. Fot. Wikipedia Commons.
Tekst zaktualizowany w 2024 roku
Piotr Rapiński