Klasztorne tajemnice…

Kiedy do klasztoru wezwano księdza biskupa ten zobaczywszy całą sprawę miał rzec do zakonnic:” Toć to wasza miłość bliźniego, kobiety, czy wy jesteście ludźmi, czy furiami, że stworzenie Boskie tak traktujecie…”

Na wieść o całej sprawie w Krakowie doszło do rozruchów. Podnoszono antyklerykalne okrzyki, wybito także szyby w kilku oknach karmelitańskiego klasztoru. Interweniował szwadron huzarów… W manifestacji wzięli udział Jan Matejko, Helena Modrzejewska, Michał Bałucki i Adam Asnyk.

Aresztowano siostrę przełożoną oraz spowiednika. Jednak sąd po dochodzeniu orzekł, iż: “oskarżone nie popełniły zarzucanych przestępstw, a także wykazały dobrą wolę opiekując się siostrą i zasięgając porad lekarzy”.

W 1838 roku panienka Ania wstąpiła do nowicjatu warszawskich wizytek. Została jednak zwolniona po kilku miesiącach jako nieprzydatna do życia we wspólnocie klasztoru. Udała się więc do Krakowa do karmelitanek; została przyjęta i odbyła dwuletni nowicjat wieńcząc go ślubami. Jednak w 1845 roku zakonnice zauważyły u dziewczyny początki choroby umysłowej. Zachowywała się nieprzyzwoicie, przerywała wspólne modlitwy, gorszyła inne siostry, to znów wpadała “w ekstazy”. Przełożona zdecydowała zamknąć dziewczynę w karcerze. Było to w 1848 roku.

“Sprawa Ubrykównej” przerosła zakonnice; nie umiały jej rozwiązać. W tamtych czasach izolowanie chorych psychicznie w szpitalach – przypominających więzienia – uważano za zupełnie normalne. A nasza bohaterka, wedle opinii medycznych cierpiała właśnie na schizofrenię i nimfomanię.

Z całą sprawą wiąże się jeszcze legenda o próbie ucieczki Anny z klasztoru do ukochanego, której miały zapobiec siostry. Jeden z żołnierzy Gwardii Narodowej znajdujący się akurat na Wesołej miał zobaczyć jak jakiś mężczyzna wyprowadza z klasztoru kobietę. Gdy chciał zabrać parę na posterunek, kobieta schroniła się za niedomkniętą bramą klasztoru, a tam zatrzymały ją siostry, udzielając dziewczynie reprymendy za próbę ucieczki.

Stojąca w pobliżu klasztoru kapliczka miała być podzięką zakonnic za zapobieżenie ucieczce Barbary Ubryk… Barbarę uwolniono z klasztoru i zabrano do szpitala, gdzie kobieta dożyła 81 lat. Zmarła w 1898 roku.

Zamurowana u lubelskich Wizytek

Podobna sprawa miała wydarzyć się w Lublinie w 1807 roku. Miasto zajęły wówczas wojska Księstwa Warszawskiego pod dowództwem generała Józefa Zajączka. Szukano miejsca na szpital wojskowy (lazaret) i wybór padł na klasztor wizytek pw. Najświętszego Serca Jezusowego i Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny (w śródmieściu Lublina, ul. Peowiaków, obecnie Centrum Kultury) .

2 komentarze

  1. Czuję niedosyt 🙂 czekam na ciąg dalszy! 🙂

  2. Doskonały tekst. Czekam na kolejne 🙂

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*