Konstanty Radziwiłł – miejsce pochówku bohatera odnalezione

Z niecierpliwością wypatrywano ocieplenia i możliwości przeprowadzenia badań. Temat stał się „żywy” wśród żołnierzy i pracowników zegrzyńskiego Centrum, nie pomijając żołnierzy służby przygotowawczej, którzy także chcieli mieć w tym swój udział. Zgłosili się sami, wystarczyło tylko hasło, że szykowana jest taka akcja. Uczestniczący z zimowych poszukiwaniach strzelcy z Jednostki Strzeleckiej 1939 im. kpt. Stanisława Brykalskiego z Wołomina, którzy na co dzień współpracują ze Stowarzyszeniem „Wizna 1939”, także wyrazili chęć udzielenia pomocy ekipie poszukiwawczej. Skład grupy z cała pewnością można zaliczyć do nietypowych. Na miejscu stawili się żołnierze zawodowi, żołnierze służby przygotowawczej, strzelcy, ekipa Stowarzyszenia „Wizna 1939” i programu „Było… nie minęło”, ale także kierownictwo Centrum. Oprócz obu Komendantów swoją obecnością zaszczycił także Minister Zdrowia Pan Konstanty Mikołaj Radziwiłł, potomek oficera. Rzadko się zdarza zebrać tylu ludzi dobrej woli, wiedzionych pasją odkrywania i upamiętniania.

Już wiemy, że w dniu 14 września br. będzie można postawić trwały znak pamięci na miejscu mordu dokonanego przez Niemców w 1944 r. Stanie symboliczny kamień z tablicą i zostanie namalowany mural. Wszystko to przez długie lata będzie przypominało człowieka, który poświęcił to, co miał najcenniejsze. Słowa „Honor i Ojczyzna”, które widniały na sztandarach żołnierzy II Rzeczpospolitej stały się dla mjr. Konstantego Radziwiłła wyznacznikiem jego żołnierskiego i obywatelskiego obowiązku. Co najważniejsze, miejsce to będzie stale odwiedzane przez żołnierzy służby przygotowawczej, którzy dopiero poznają tajniki żołnierskiego rzemiosła. Będzie nie tylko symbolem bohaterstwa w walce z totalitaryzmem i niesprawiedliwością, ale także przykładem odkrywania „żywej historii”.

Podziękowania należą się także Pani Burmistrz Wołomina Elżbiecie Radwan, która wspomogła logistycznie transport strzelców z Wołomina. Tak właśnie jest, że historię najlepiej zgłębiać nie w szkolnych ławach, ale w terenie. Dzięki temu młodzież strzelecka będzie mogła powtarzać to co widziała innym, a w procesie wychowania to sprawa bardzo istotna.

O wynikach badań i szczegółach związanych z zegrzyńskimi poszukiwaniami będzie można dowiedzieć się w programie Adama Sikorskiego „Było… nie minęło”, ale dopiero po wakacyjnej przerwie. Premierowe odcinki będą prawdopodobnie nadawane o stałej porze na antenie TVP Historia, w poniedziałki około godz. 22.00.

 

Marcin Sochoń

Zdjęcia: Katarzyna Sobiecka – Tomporowska

 

 

Tajemnica starej strzelnicy”: http://vod.tvp.pl/23644668/tajemnica-starej-strzelnicy

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*