Koronkowa robota. Sprawa Gorgonowej | Recenzja

Cezary Łazarewicz , Koronkowa robota. Sprawa Gorgonowej

Cezarego Łazarewicza raczej chyba nikomu szczególnie przedstawiać nie będzie. Za ostatni reportaż na temat śmierci Grzegorza Przemyka Żeby nie było śladów otrzymał Nagrodę Literacką Nike. Tym razem w kolejnym reportażem historycznym przedstawia historię procesu i późniejszych losów Rity Gorgon.

Zabójstwo i proces Rity Gorgonowej rozpalał ludzkie umysły i serca w latach 30. XX wieku. Od Lwowa do Warszawy prasa II RP, ale również zagraniczne tytuły spekulowały, prześcigały się w relacjach, ferowały wyrokami na oskarżonej o zabójstwo, córki swojego partnera z pierwszego związku – Ricie Gorgonowej.

Reportaż Cezarego Łazarewicza Koronkowa robota. Sprawa Gorgonowej podzielony został na dwie części. Pierwsza cofa czytelnika do lat 1931-1933, w sam środek dramatycznych wydarzeń w domu inżyniera Zaremby. Gdzie w spokojną, grudniową noc zostaje zamordowana jego najstarsza i ukochana córka Elżbieta zwaną Lusią. Jak w dobrym filmie kryminalnym napięcie narasta. Czytelnik trafia na salę sądową. Wcześniej Gorgonowa została już napiętnowana i skazana na śmierć przez nagłówki prasowe oraz obywateli niedawno odrodzonego państwa. Podczas procesu jesteśmy świadkami batalii obrońców i oskarżycieli. Sprawa wydaje się przesądzona. Przecież zawsze zła macocha chce przejąć rządy i uśmiercić dobrą córkę. Czy jednak rzeczywiście to będzie prosty proces? Czy wyrok zapadł przed rozpoczęciem rozprawy? Łazarewicz genialnie pokazuje nastroje panujące wśród społeczeństwa czasów okresu międzywojennego. Dziś w dobie jeszcze łatwiejszego przekazywania wiadomości, eskalacja hejtu (jakbyśmy to współcześnie określili) byłaby pewnie zdecydowanie większa i bardziej widoczna. Pewnie też i współcześnie wydany zostałby na niej wyrok. Nie od dziś wiadomo, że wspólny wróg bardziej jednoczy.

Druga część to wynik dziennikarskiego śledztwa w latach 2016-2017. Wynik rozmów z osobami powiązanymi z osobą Gorgonowej – jej córkami, historykami, naukowcami i prawnikami. Swoje dochodzenie Łazarewicz opiera nie tylko na zeznaniach ludzkich, ale sięga do archiwów, wycinków prasowych, gabinetów naukowców i ludzi którzy współcześnie żyją tamtą sprawą. Nie osądza prezentowanych postaci, poglądów i argumentów. Z precyzją hafciarki odtwarza poszczególne elementy, starając się połączyć je w jednolitą całość.

Gorgonowa w końcu zabiła, czy nie zabiła? Czy została nie słusznie oskarżona? Czy tego dowiemy się z dociekań i dziennikarskiego śledztwa Łazarewicza? Na to pytanie każdy z nas musi sobie sam odpowiedzieć. Czy jednak wszystkiego musimy być pewni? Ten reportaż po prostu trzeba przeczytać.

Wydawnictwo: Czarne

Ocena recenzenta: 6/6

Piotr Burak

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*