Kroniki zbrodni | Recenzja

M. Całkiewicz, R. Ziębiński, „Kroniki zbrodni”.

Procedury prawne określające przestępstwa zmieniają się na przestrzeni lat, więc organy ścigania muszą nadążyć za postępem. Jak się okazuje – nie wszystkie zagadki zostają rozwikłane. Wydawnictwo Znak w książce „Kroniki zbrodni” ukazuje sprawy, które już zostały odkryte oraz te nierozwiązane.

Napisana w formie wywiadu publikacja w charakterystyczny sposób przedstawia zbrodniarzy i ich ofiary, przez co czyta się ją w napięciu. Nie jest to jednak fikcja, a rzeczywiste przestępstwa popełnione w nieodległych czasach. Do grona autorów zaliczyć można byłą prokurator (M. Całkiewicz) oraz dziennikarza, pisarza (R. Ziębiński). Podając przykłady filmów czy kryminałów, porównują oni daną fabułę z rzeczywistością. Widzimy profile psychologiczne morderców, a właściwie ich patologię, czy słowa krytyki padające pod adresem policji. Tłumaczy się to niedofinansowaniem czy często brakiem kompetencji.

Na wykrywalność przestępstw wpływają także nowe formy przestępstw, brak badań DNA, brak przeszkolenia służb oraz zmiana w czasie przepisów prawa. W zasadzie treść książki nie odbiega od głównego założenia, że nie jest możliwe popełnienie zbrodni doskonałej. O jej niewykryciu decydują przedstawione wcześniej czynniki. Przerażająca trochę w treści książka ukazuje przykłady zbrodni, do czego człowiek może być zdolny. Pozbawieni moralnych skrupułów sprawcy zasługują więc na najwyższą karę przewidziną w prawie. Niestety na wiele pytań nie ma gotowych odpowiedzi, a wiele zagadek nie zostało rozwikłanych.

Wydawnictwo Znak (Kraków 2021) przyjmuje w swoje szeregi osobliwą publikację ze względu na temat i treść. Słowa krytyki mogą dotyczyć właśnie obaw, jak ją przyjmą przeciętni czytelnicy, bo to jest książka dość wstrząsająca. Autorka kontynuuje temat kryminalny, co można wyczytać z poprzednich jej książek: „Zbrodnia prawie doskonała”, „Oględziny zwłok i miejsca ich znalezienia” czy „Modus operandi sprawców zabójstw”.

„Kroniki zbrodni” prawie przez 288 stron czytania dostarczają emocji takich jak lęk, ale także pewnego obrzydzenia poprzez szczegółowe opisy.

Bardzo mylące okazuje się twierdzenie, że wraz z postępem techniki ludzie przestaną czynić niegodziwości, ale to tylko złudzenie dotyczące XXI wieku. Bohaterzy tej treści to wydawałoby się niewielki ułamek społeczeństwa. Na pytanie dlaczego te zbrodnie popełnili, stara się w książce odpowiedzieć główny jej wątek. Podjęcie się tematu zbrodni i kary za nią, wymaga ogromnej wiedzy reprezentowanej przez autorów. Wydaje się, że temu zadaniu oni sprostali, opisując kilka przykładów przestępstw. Wypada się uzbroić w nadzieję, że w przyszłości o większości ofiar będzie się czytać jako fikcję literacką powieści sensacyjnych, a nie rzeczywistą.

Wydawnictwo: Znak

Ocena recenzenta: 5/6

Paweł Marek

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*