Mroczny PRL: Wielkie afery | Recenzja

Przemysław Słowiński, Mroczny PRL: Wielkie afery

W dziejach każdego państwa można doszukać się działań, które dziś potocznie nazywamy aferami. Przywilejom takim jak władza czy możliwość wzbogacenia się, od wieków nieodłącznie towarzyszą wszelakie ludzkie słabości spośród których przed jedną przestrzegał już sam Wergiliusz – auri sacra fames (łac. przeklęta żądza złota). Polska Rzeczypospolita Ludowa była państwem wiecznych niedoborów. Brakowało w niej wszystkiego, więc chęć posiadania, wywyższenia się niejako spośród szarej masy obywateli, była czymś niezwykle kuszącym. Oczywiście najprostsza droga do tego, niekoniecznie szczytnego, celu wiodła przez liczne krętactwa i oszustwa. Przemysław Słowiński, autor książki poświęconej wielkim aferom, których ujawnienie rozpalało wyobraźnię szarych obywateli PRL, w swojej książce zgromadził informacje, które pozwoliłyby na nakręcenie co najmniej kilku ciekawych filmów sensacyjnych. Milionowe przekręty związane ze złotem, zabójstwa polityczne, nielegalny handel, korupcja, prostytucja, protekcjonizm i inne mniej lub bardziej szemrane czyny są właściwie głównym elementem tej książki. Mocodawcami lub protektorami bohaterów tych opowieści, niejednokrotnie byli dygnitarze z najwyższych kręgów Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Ich sprawcami są osoby, których nazwiska dla wielu polskich czytelników nie są już od lat tajemnicą. Czy to znaczy, że autor nie mógł już nic więcej dopowiedzieć? W przypadku wielu (jeśli nie większości) afer z przeszłości jak i tych obecnych, wciąż brakowało i brakuje przysłowiowej kropki nad „i”. W moim przekonaniu autor podjął próbę postawienia takiej kropki. Jego książka jest ciekawą, acz nie pozbawioną licznych słabości, syntezą afer doby PRL-u.

Książka Mroczny PRL: Wielkie afery wydana nakładem wydawnictwa Fronda nie jest publikacją naukową. Z całą pewnością wpisuje się w ramy książki popularnonaukowej choć i tu można mieć pewne zastrzeżenia, o czym niżej. Autor – Przemysław Słowiński, jest raczej niedoświadczonym publicystą, co ewidentnie oddaje treść książki. Nie znaczy to jednak, że sama narracja jest nieciekawa. Choć same procesy tytułowych aferzystów często były wręcz nudne, autor zręcznie porusza najważniejsze wątki, przedstawiając czytelnikowi kulisy wielkich afer i skandali. Każdy rozdział ma dość logiczną strukturę – krótki wstęp, przedstawienie głównych bohaterów i ich życiorysów oraz opis ich drogi do władzy, sławy lub/i bogactwa. Tak zwana afera „żelazo”, afera Józefa Światły, afera złotogłowych, afera Radiokomitetu, afera mięsna i inne skandale tamtych lat, autor opatrzył ciekawym, choć moim zdaniem nie zawsze wystarczającym komentarzem. Czytając o bohaterach wydarzeń opisywanych przez autora nie sposób oprzeć się wrażeniu, że tu i ówdzie brakuje jeszcze kilku słów komentarza. Sam autor słusznie zauważa, że nie zawsze sprawiedliwości stało się zadość. Pozwala sobie również na liczne dygresje, skróty myślowe i niezręczne komentarze (kwestionowanie suwerenności państwa polskiego po 1989 roku), związane z bieżącą sytuacją polityczną. To zdecydowanie źle rzutuje na całość narracji. Miejsce tego typu komentarzy z powodzeniem mogłoby zająć kilka zdjęć lub odniesień do treści dokumentów czy rozważań na temat motywów działania bohaterów tytułowych afer.

Baza źródłowa książki jest zagadnieniem dość zagadkowym. Nie sposób nie dostrzec dość obszernej bibliografii znajdującej się na jej końcu, lecz jej treść jest zastanawiająca chociażby dlatego, że autor często powołuje się na ustalenia pracowników IPN i wytworzoną przez nich dokumentację, ale nie znajduje to odzwierciedlenia w bibliografii. Nie ma w niej żadnych odnośników do materiałów archiwalnych, a jej układ jest bardzo chaotyczny ponieważ artykuły prasowe są w nim umieszczone razem z monografiami i publikacjami internetowymi. W samym tekście autor pokusił się sporadyczne przypisy w nawiasach do wybranych publikacji, choć i one nie zawsze zostały zamieszczone w bibliografii (np. praca profesora Roszkowskiego). W tekście znajduje się mnóstwo cytatów, które często dodają kolorytu narracji, mimo, że nie zawsze ich umieszczanie znajduje logiczne uzasadnienie. Listę braków tej publikacji można uzupełnić również o brak zdjęć przynajmniej części jej bohaterów. Jedyną pomocą dla czytelnika jest indeks nazwisk. Pracy nie opatrzono żadnym wstępem ani też podsumowaniem. Walory graficzne okładki są raczej wątpliwe. Choć jej koncepcja, wyraźnie wskazująca na chęć odniesienia się do treści książki, wydaje się być zrozumiała, efekt jest raczej odwrotny od zamierzonego – szata graficzna okładki jest zdecydowanie odpychająca.

Mimo wszystkich przedstawionych powyżej niedomagań, nie sposób ocenić książki Przemysława Słowińskiego mianem nudnej. Zarówno tematyka samej pracy, jak i sposób jej przedstawienia sprawiają, że czyta się ją po prostu przyjemnie i z ciekawością. Nie brakuje bardzo ciekawych wątków, które były inspiracją dla ówczesnych mediów i łowców sensacji – mimo, że nie wszystko mogło się wówczas wydostać poza zamkniętą salę rozpraw. Miłym uzupełnieniem są krótkie opisy dalszych losów tytułowych aferzystów, mimo iż nie zawsze mieszczą się w granicach chronologicznych istnienia Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Książka z pewnością zainteresuje pasjonatów historii PRL oraz miłośników wszelkiego rodzaju sensacji osadzonych w kontekście historycznym.

Ocena recenzenta: 4 / 6

Wydawnictwo Fronda

Maciej Kościuszko

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*