Obraz powstania wielkopolskiego w komiksach. Dydaktyczne rozterki i wybory

Marzeniem każdego nauczyciela jest przeprowadzenie lekcji, która zabierze zarówno uczniów, jak i prowadzącego w intelektualną podróż[1] – uśmiechnięte dzieci z chęcią zgłaszające się do odpowiedzi, rozmowa przeplatana od czasu do czasu żartami. Jednak współcześnie wielu dydaktyków historii ze smutkiem w głosie stwierdza, iż ich podopieczni coraz mniej interesują się tą nauką. Przeszłość jest dla nich nieatrakcyjna – przytłaczająca ilość dat, imion i nazwisk postaci, przyczyny oraz skutki wydarzeń. A wszystkie tak bardzo ważne! W konsekwencji powstają dwa wrogie obozy – zniechęconych, zdegustowanych dorosłych i sfrustrowanych młodych. Nauczyciele zauważają, że o ile dzieje początków państwa polskiego oraz przeróżnej maści mitologie (greckie, rzymskie czy słowiańskie) cieszą się dużym zainteresowaniem wskutek swojej baśniowej scenerii, o tyle czasy nowożytne już mniej.

Powyższa obserwacja wynika z własnego doświadczenia, z którym chciałabym się z Państwem podzielić. Pewnego dnia kilku uczniów klasy piątej zapytało mnie, czy na następnej lekcji możemy zrealizować temat poświęcony powstaniu wielkopolskiemu w związku z setną rocznicą jego wybuchu. Jeden z chłopców podparł swoją prośbę argumentem, iż jego dziadek walczył w zrywie i zna kilka anegdotek. Wówczas nie zabrakło głosu sprzeciwu – O nie! Tylko nie powstanie! Historia powstań jest przecież nudna, a większość od samego początku była przegrana. Zainteresowanych dopytałam, co planują przygotować i przystałam na propozycję. Natomiast uczniowi, który najgłośniej manifestował swoje niezadowolenie zaproponowałam, by dał szansę temu wydarzeniu, bo może akurat go zaskoczy. Na następnych zajęciach dzieci przedstawiły prezentację multimedialną oraz przyniosły gazety traktujące o obchodach rocznicy zrywu. Natomiast ja zaprezentowałam komiks Dziś powstanie. Opowieść graficzna o Powstaniu Wielkopolskim Witolda Tkaczyka i Tomasza Tomaszewskiego oraz stronę internetową bazy archiwalnej o powstańcach wielkopolskich[2]. Uczniowie z chęcią kartkowali książkę, dostrzegali podobieństwa pomiędzy ukazanymi budynkami a tymi, które są im tak bardzo znane, ale przede wszystkim widzieli w powstaniu fascynującą, pełną akcji przygodę, w której też brali udział młodzi ludzie. Nagle zabrzmiał dzwonek, a z klasy można było usłyszeć głosy zaskoczenia, że to już koniec lekcji.

Przytoczyłam powyższą opowiastkę, by pokazać, iż historie „w chmurkach” i „w dymkach” cieszą się niezwykła popularnością wśród dzieci i młodzieży. Jak zauważa Anna Podemska-Kałuża, wystarczy spojrzeć, co czytają młodzi czytelnicy w środkach komunikacji miejskiej[3]. Najczęściej na ich kolanach można dostrzec właśnie komiksy, nierzadko z przyniszczoną już okładką, co świadczy o tym, iż ta forma ekspresji twórczej jest nieustannie eksplorowana. Entuzjazmu młodych nie podzielają ich nauczyciele, dostrzegając w nich (mierny) substytut książki czy sztukę uproszczoną[4]. Choć niesłusznie! Najnowsza podstawa programowa kształcenia ogólnego zaleca pracę z opowieściami graficznymi[5]. W podstawowym dokumencie oświatowym można doszukać się aż dwudziestu ośmiu przypadków uaktywnienia tego gatunku na lekcjach języka polskiego. Nie zmienia to faktu, iż komiks może być skutecznym narzędziem wspierającym edukację przedmiotów, takich jak historia, wiedza o społeczeństwie czy języki obce. Gatunek ten sprzyja kształtowaniu umiejętności wyszukiwania i porządkowania oraz wrażliwości na krzywdę innych, poszanowania kultur, czy wartości estetycznych.

Uważam że można zmienić poruszany przeze mnie we wstępie problem braku zainteresowania uczniów przeszłością. Wystarczy szukać rozwiązań, które są naszym podopiecznym bliższe. Komiks, czyli seria sąsiadujących ze sobą obrazków, połączonych wspólną narracją[6] do takich należy. Niesłusznie jest bagatelizowany i spychany na margines popkultury[7] daje on możliwość do wspólnego dialogu nad często niełatwymi wydarzeniami. Fascynacja dzieci oraz młodzieży tą formą ekspresji twórczej wcale nie wynika z ułatwionej lektury czy rezygnacji z obcowania z kulturą wysoką, lecz z ich inicjacji kulturalnych. Współcześni nastolatkowie są zanurzeni w rzeczywistości obrazu, który ich zewsząd otacza. Ekrany telefonów, tabletów, komputerów, telebimów są ich nieodłącznymi towarzyszami. Dlatego młodzi ludzie tak bardzo doceniają pozytywny wymiar kontaktu czytelniczego z komiksami. Szczególnie gdy zostały opatrzone mianem pozycji kontrowersyjnej, trudnej, szokującej, tak jak Maus Arta Spiegelmana[8].

W niniejszym artykule chciałabym zaprezentować trzy publikacje: wspomniane już Dziś powstanie. Opowieść graficzna o Powstaniu Wielkopolskim Witolda Tkaczyka i Tomasza Tomaszewskiego, Niespokojna podróż mistrza Krzysztofa Budziejewskiego i Witolda Tkaczyka oraz Powstanie Wielkopolskie. Mieszkańcy Swarzędza w zwycięskim zrywie niepodległościowym 1918-1919 Floriana Fiedlera, Jacka Michalskiego, Wojciecha Nawrota i Witolda Tkaczyka, jak również ukazać perspektywy dydaktyczne do wykorzystania ich na lekcjach historii. Wszystkie wymienione komiksy łączy tło historyczne oraz postać Witolda Tkaczyka.

Powstanie wielkopolskie jest specyficznym zrywem w dziejach Polski. Bunt z 1918-1919 r., szczególnie w pierwszej fazie, był sumą wydarzeń mających miejsce na obszarze całej Wielkopolski. Z czasem postanowiono je objąć wspólnym terminem. Dlatego powszechnie przyjmuje się, iż powstanie w krótkim czasie objęło swym zasięgiem większość Prowincji Poznańskiej. Wybuchło ono 27 grudnia 1918 r. w odpowiedzi na kontrmanifestację Niemców, sprzeciwiających się wizycie Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu. Zrywanie polskich i alianckich flag, jak również niszczenie symboli narodowych wzburzyło Polaków, którzy od listopada przygotowywali się do zrywu wyzwoleńczego. Poznaniacy w krótkim czasie zajęli centrum miasta oraz budynek niemieckiej Policji. Szczególnie krwawe walki toczyły się na froncie zachodnim i w okolicach Bydgoszczy. Formalnie konflikt zakończył się 16 lutego 1919 r. rozejmem w Trewirze. Mimo to walki nadal miały miejsce na obszarze całego województwa. Zawieszenie broni nie sankcjonowało przynależności Prowincji Poznańskiej ani do Republiki Weimarskiej, ani do Polski. Dopiero traktat wersalski włączył ją w granice II Rzeczpospolitej[9].

Niebagatelnym walorem albumu Dziś powstanie. Opowieść graficzna o Powstaniu Wielkopolskim są barwne ilustracje oraz przeplatanie wydarzeń współczesnych z tymi z przeszłości. Opowieść rozpoczyna się wizytą wnuków u dziadka z okazji jego setnych urodzin. Po tradycyjnym złożeniu życzeń oraz torcie, senior przedstawia makietę Poznania i opowiada historię każdej z figurek. Autorzy poprzez postać stuletniego mężczyzny zabierają czytelników w fascynującą przygodę.

Głównymi bohaterami komiksu są Antek (starszy brat dziadka) oraz Franek (kuzyn dziadka). Według fikcji literackiej, to od Antka dziadek poznał całą opowiedzianą w komiksie opowieść. Ich rodzina mieszkała na Jeżycach. Ze względu na nakaz wydany przez wojska niemieckie, wzywające do opuszczenia gospodarstwa, rodzice Franka musieli przeprowadzić się do stolicy województwa. Chłopcy, mimo atmosfery przygotowań do czegoś ważnego – wybuchu powstania – beztrosko się bawią, żartują (rzucają jesienią kasztanami, a zimą śnieżkami w wartowników, wdrapują się na pomnik Fryderyka III, podsłuchują szpiegów) oraz poznają postaci (Dezyderego Chłapowskiego, Karola Marcinkowskiego, Hipolita Cegielskiego, Wilhelma II, Fryderyka III, ks. Stanisława Adamskiego, Franciszka Ratajczaka) i fakty historyczne (zapowiedź przegranej Austrii i Niemiec, abdykacja cesarza Wilhelma II, zwolnienie Piłsudskiego z więzienia w Magdeburgu).

Barwnym ilustracjom został przypisany klucz odcieni – jaskrawe odnoszą się do zdarzeń współczesnych, stonowane, szarawe – do rzeczywistości historycznej. Dzieci bez problemu powinny zauważyć różnicę. Owa równoczesność scen powoduje, iż czytelnik nie czuje znużenia, ba!, urzeczywistnia przedstawioną opowieść. W komiksie pojawiają się również niemieckojęzyczne nazwy (Posen, Solatsch) miast oraz elementów ich topografii (Plac Wilhelma – obecnie Plac Wolności). Na szczególne uznanie zasługuje wyjaśnianie trudnych słów (abdykacja), włączenie do narracji odwołania do tradycji (Rogale Świętomarcińskie) czy nazw budynków i wyjaśnienie ich znaczenia dla miasta (hotel Bazar, hotel Royal, Fort VII). Do opowieści graficznej dołączono aneks Witolda Tkaczyka. Suplement w prosty i przystępny sposób wyjaśnia powody zrywu niepodległościowego. Ponadto tłumaczy pochodzenie bohaterów komiksu i naświetla udział najmłodszych uczestników w powstaniu.

Następny komiks Niespokojna podróż mistrza Krzysztofa Budziejewskiego i Witolda Tkaczyka z antologii: ze 100 na 100. Antologii komiksu na stulecie odzyskania niepodległości, kładzie nacisk na inny aspekt powstania – przyjazd Ignacego Jana Paderewskiego do Poznania i wydarzenia go poprzedzające. Kilkustronnicowa opowieść graficzna rozpoczyna się bogatym w informacje rysem historycznym oraz przedstawieniem autorów. Czytelnicy mogą dowiedzieć się z niego m.in. o działalności Centralnego Komitetu Obywatelskiego w Poznaniu oraz o wydarzeniach z grudnia 1918 r.

W odróżnieniu do poprzedniego komiksu, głównymi bohaterami są dorośli, w tym wybitny pianista. Mimo to barwne ilustracje i akcja mogą absorbować młodego odbiorcę. Niebagatelnym walorem niniejszego utworu jest ukazanie atmosfery, ducha czasu – na podkładzie krążownika HMS „Concorde” znajduje się choinka, rozmowy dotyczą losów Śląska, Pomorza, Lwowa i Wielkopolski, pojawiają się nadzieje związane z przyjazdem Paderewskiego do Gdańska. Czytelnicy mogą poznać inne postaci historyczne – hrabiego Edwarda Bernarda Raczyńskiego, posła Wojciecha Korfantego, ziemiankę Marię Chełkowską. Temat reakcji na przyjazd emisariusza polskości do Poznania, czyli wybuch powstania wielkopolskiego został potraktowany bardzo ogólnie. W pracy zajmuje raptem dwie strony. Wartością komiksu jest natomiast autentyczne zdjęcie z autografem, które Maria Chełkowska otrzymała od pianisty. Warto zwrócić uwagę, że komiks eksponuje poboczny wątek, a mianowicie chęć zaproszenia przez Chełkowską Paderewskiego do posiadłości w Śmiełowie. Jak się dowiadujemy z zakończenia, owa wizyta miała miejsce w 1924 r.

Zupełnie inny obraz powstania wielkopolskiego można zaobserwować w Powstanie Wielkopolskie. Mieszkańcy Swarzędza w zwycięskim zrywie niepodległościowym 1918-1919 Floriana Fiedlera, Jacka Michalskiego, Wojciecha Nawrota i Witolda Tkaczyka. Publikacja ukazuje historię lokalną, co wpisuje się w charakter zrywu. Przypomnę, że miało ono charakter pojedynczych walk na terenie całej Prowincji Poznańskiej.

Narracja ma charakter retrospekcji dorosłego, który jako dziecko brał udział w powstaniu. Tą osobą jest Leon Jarmuszkiewicz. Co prawda opowieści świadków historii są obarczone ciężarem niepamięci, dopowiedzenia faktów, niemniej takie zaaranżowanie fikcji stanowi walor – dzieci i młodzież poznają autentyczną postać. Główny bohater opowiada przeżycia swojego wuja, który walczył na okręcie „Hamburg”. Dzięki temu przywoływane zostają zarówno wydarzenia z „dużej historii”, takie jak pierwsza wojna światowa, rewolucja w Niemczech, podpisanie traktatu w Compiegne, zwolnienie Piłsudskiego z więzienia czy odzyskanie niepodległości, jak i „małej” – wiec mieszkańców w ogrodzie przy restauracji Marco, msza dla ochotników odprawiona 16 stycznia 1919 r. przez ks. Tadeusza Mroczkowskiego, przekazanie sztandaru z orłem przez Tadeusza Staniewskiego, stracenie bohaterów w 1939 r. Pojawiają się także uznani działacze swarzędzcy – Tadeusz Staniewski, ks. Tadeusz Mroczkowski, Stanisław Kwaśniewski.

Autorzy pracy zastosowali ciekawą technikę wkomponowania prawdziwych zdjęć w ilustracje. Taki zabieg urealnia, osadza w miejscu i czasie opowiedziane zdarzenia. Był on możliwy dzięki zastosowaniu odcieni szarości. W komiksie brakuje kolorów, niemniej występuje ostra kreska sygnalizująca przykre sceny (nauka religii w języku niemieckim, śmierć na polu bitwy, represje na powstańcach w 1939 r.). Poza tym pojawiają się przetłumaczone w odnośnikach niemieckie zwroty i skróty polskich organizacji, jak również przejawy gwary wielkopolskiej (wiaruchna).

Zaprezentowane komiksy otwierają różne perspektywy dydaktyczne. Każda z opowieści graficznych w inny sposób przedstawia powstanie wielkopolskie. Ze względu na interesujący nas aspekt, możemy wybrać i wykorzystać na lekcji jedną z nich. Historie „w dymkach” dają wielorakie możliwości ich przetwarzania. Jako ćwiczenie proponuję wymazanie słów z „chmurek” i poproszenie uczniów o napisanie kwestii, które będą zgodne z realiami historycznymi. Powyższe ćwiczenie można zastosować dla wybiórczo wybranych ilustracji, jak również dla całego albumu. Dzieci bardzo lubią się przebierać i wcielać w role. Warto wykorzystać teatralne zdolności swoich podopiecznych do stworzenia własnych komiksów. Zadanie to może przyjąć formę wieloetapowego projektu. Uczniowie najpierw zapoznają się z okolicznościami powstania, można, ale nie trzeba, pokazać powyżej wymienione opracowania graficzne, następnie tworzą scenariusz własnego komiksu. Na następną lekcję wszyscy przynoszą potrzebne rekwizyty, przebierają się i wykonują zdjęcia poszczególnych scen, które po złożeniu i uzupełnieniu „dymkami” stanowią własny komiks. Ze względu na liczebność klas warto podzielić uczestników na grupy. Umożliwi to podział pracy oraz zaangażowanie wszystkich. Współczesne narzędzia multimedialne pozwalają także na kreowanie tradycyjnych komiksów w formie nagrań głosowych. Wówczas każda osoba otrzymuje rolę i nagrywa przeczytany przez siebie fragment. Następnie za pomocą programów do obróbki dźwięku, kwestie te są montowane i uzupełniane efektami dźwiękowymi.

Reasumując, komiksy cieszą się niezwykłą popularnością wśród dzieci i młodzieży. Dlatego pożytki płynące z ich wykorzystania, zaadaptowania na lekcjach historii, wiedzy o społeczeństwie, języka polskiego są nieocenione. Opowieści graficzne dają wyjątkową szansę uczniom na przeżycia estetyczne oraz zmysłowe. Pokazują realia czasów, wzorce zachowań ludzkich. Dzięki nim możemy kształcić u naszych podopiecznych najtrudniejsze do osiągnięcia cele wychowawcze. Ponadto komiks może być zabawą, inscenizacją, nagraniem. Tym bardziej warto go wykorzystać w okolicznościach zapisów najnowszej podstawy programowej, która sprzyja zastosowaniu tego gatunku na godzinach historii.

Paulina Jaśniak

Bibliografia:

Janicki Bartłomiej: Jak na lekcjach wykorzystywać komiksy historyczne?. „INSPIRACJE 2014 – Jak uczynić polską szkołę jeszcze lepszą?”. Warszawa 3-4 lipca 2014.

https://www.youtube.com/watch?list=UUKjBntoG9fBnXESVocARSkQ&v=r6WqPcbekbQ [dostęp: 22.03.2020].

Jaśniak Paulina: Dziś powstanie. Opowieść graficzna o Powstaniu Wielkopolskim. https://backend.historykon.pl/dzis-powstanie-opowiesc-graficzna-o-powstaniu-wielkopolskim-recenzja/, 19.01.2019 [dostęp: 22.03.2020].

Podemska-Kałuża Anna: Ciężar postpamięci. „Maus” Arta Spiegelmana. Holocaust w komiksie, który ocieka krwi. „Polonistyka”. https://www.czasopismopolonistyka.pl/artykul/ciezar-postpamieci [dostęp: 22.03.2020].

Podemska-Kałuża Anna: II wojna światowa w komiksach. Polonistyczne rozterki i wybory. „Polonistyka”. https://www.czasopismopolonistyka.pl/artykul/ii-wojna-swiatowa-w-komiksach [dostęp: 22.03.2020].

Podstawa programowa – język polski – szkoła podstawowa – klasy IV–VIII. https://archiwum.men.gov.pl/wp-content/uploads/2016/11/podstawa-programowa-–-jezyk-polski-–-szkola-podstawowa-–-klasy-iv-viii-.pdf [dostęp: 22.03.2020].

Polak Marcin: O komiksach na lekcjach. https://edunews.pl/narzedzia-i-projekty/narzedzia-edukacyjne/2747-o-komiksach-na-lekcjach [dostęp: 22.03.2020].

Toeplitz Krzysztof Teodor: Sztuka komiksu. Próba definicji nowego gatunku artystycznego. Warszawa 1985.

Uczestnicy Powstania Wielkopolskiego – baza on-line. http://powstancywielkopolscy.pl/pl/ [dostęp: 22.03.2020].

Przypisy:

[1] Anna Podemska-Kałuża zatytułowała swój artykuł do trzydziestego pierwszego numeru „Polonistyki”: II wojna światowa w komiksach. Polonistyczne rozterki i wybory. https://www.czasopismopolonistyka.pl/artykul/ii-wojna-swiatowa-w-komiksach [dostęp: 22.03.2020]. Widząc przestrzeń, jaką otwiera ów podtytuł, postanowiłam zaadaptować go na użytek niniejszej pracy.

[2] Uczestnicy Powstania Wielkopolskiego – baza on-line. http://powstancywielkopolscy.pl/pl/ [dostęp: 22.03.2020].

[3] A. Podemska-Kałuża: Ciężar postpamięci. „Maus” Arta Spiegelmana. Holocaust w komiksie, który ocieka krwią. „Polonistyka”. https://www.czasopismopolonistyka.pl/artykul/ciezar-postpamieci [dostęp: 22.03.2020].

[4] Zob. M. Polak: O komiksach na lekcjach. https://edunews.pl/narzedzia-i-projekty/narzedzia-edukacyjne/2747-o-komiksach-na-lekcjach [dostęp: 22.03.2020]; A. Podemska-Kałuża: II wojna w komiksach, op. cit.

[5] Zob. Podstawa programowa – język polski – szkoła podstawowa – klasy IV–VIII. https://archiwum.men.gov.pl/wp-content/uploads/2016/11/podstawa-programowa-–-jezyk-polski-–-szkola-podstawowa-–-klasy-iv-viii-.pdf [dostęp: 22.03.2020].

[6] K. T. Toeplitz: Sztuka komiksu. Próba definicji nowego gatunku artystycznego. Warszawa 1985, s. 23.

[7] Na odrzucenie komiksu jako jednej z gałęzi popkultury po roku 1989 zwrócił uwagę Bartłomiej Janicki w wystąpieniu: „Jak na lekcjach wykorzystywać komiksy historyczne?” podczas konferencji „INSPIRACJE 2014 – Jak uczynić polską szkołę jeszcze lepszą?”. Warszawa 3-4 lipca 2014 r. https://www.youtube.com/watch?list=UUKjBntoG9fBnXESVocARSkQ&v=r6WqPcbekbQ [dostęp: 22.03.2020].

[8] A. Podemska-Kałuża: Ciężar postpamięci…. op. cit.

[9] Zob. P. Jaśniak: Dziś powstanie. Opowieść graficzna o Powstaniu Wielkopolskim. https://backend.historykon.pl/dzis-powstanie-opowiesc-graficzna-o-powstaniu-wielkopolskim-recenzja/, 19.01.2019 [dostęp: 22.03.2020].

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*