Zanim w Polsce pojawiły się medale, królewskie pieczęcie i dewizy, inne kraje Europy już od stuleci nagradzały swoich władców i żołnierzy błyszczącymi insygniami. Wśród nich wyróżniają się najstarsze polskie ordery, które z czasem stały się nie tylko symbolem odwagi i zasług, ale też świadectwem przemian władzy i honoru. Ich historia pokazuje, że za każdym odznaczeniem kryła się nie tylko chwała, lecz także polityka, ambicje i próby zbudowania prestiżu państwa.
W starożytnych greckich igrzyskach olimpijskich nagrodą dla zwycięzcy był honorowy wieniec z gałązek oliwnych, symbolizujący sławę i dumę dla jego ojczyzny. Zwycięzca otrzymywał też tytuł olimpionika i stawiano mu pomniki. W antycznym Rzymie najwyższym wyróżnieniem, pożądanym przez każdego dowódcę, jakie otrzymywał wódz za swe zwycięstwa na polu walki był „triumf”.
Był mały triumf – wtedy wódz wkraczał do Rzymu na koniu i wielki triumf, kiedy zwycięzca wjeżdżał na rydwanie. Rzymianie przyznawali też tzw „corony” – rodzaj medali lub ozdobnych płytek, które żołnierze nosili na skórzanym pasie. Nadawano je za różne konkretne czyny, jak za uratowanie obywatela rzymskiego w walce, za wdarcie się na mury czy nieprzyjacielski okręt jako pierwszy czy za zdobycie obozu wroga. Z czasem naturalną ludzką potrzebę szacunku od innych, presiżu i poczucia własnej wartości zaczęły pełnić uroczyście nadawane i wręczne ordery.
Hańba temu, kto źle o tym myśli
Przytoczona wyżej dewiza „Orderu Podwiązki”, który należy do odznaczeń o wielowiekowej tradycji, ustanowił angielski król w 1348 roku (więcej w kalendarium Historykonu z 23 kwietnia br). Nie jest to jednak nastarsze europejskie odznaczenie. Do takich orderów należy zaliczyć wyróżnienia o charakterze zakonnym – zakonów rycerskich.
Tutaj niewątpliwie palmę pierszeństwa przyznać należy Orderowi Ostu znanego również jako Order Świętego Andrzeja, który ustanowiony został w 787 roku. Bardzo wiekowe są również: Order Alkantary – Orden militar de Alcantara z 1156 roku, Order Calatrawy – Orden military de Calatrava czy Jakuba od Miecza – Orden militar de Sanliago z 1170 r., jak również Order Teutoński z 1190 r., Order wojskowy Chrystusa – Orden military de Christo z 1317 r.) oraz wspomniany już Wielce Zaszczytny Order Podwiązki – The Most Noble Order of the Garter z 1348 r.
Wszystkie te ordery funkcjonują do dzisiaj, chociaż ze zmienionymi statutami, jako odznaczenia cywilne lub wojskowe. Jedynie Order Podwiązki nie zmienił swojego charakteru do dzisiaj.
Pisząc o najstarszych europejskich orderach nie sposób nie wspomnieć o Orderze Złotego Runa ustanowionym przez cesarza Filipa Dobrego w 1429 roku, jako Burgundzki Rycerski Order Złotego Runa. Po wygaśnięciu burgundzkiej dynastii tytuł wielkiego mistrza orderu przeszedł na cesarza Maksymiliana I. Z kolei jego wnuk Karol V, po swojej abdykacji w 1555 roku, uprawnienia do odznaczenia przekazał swemu synowi, królowi Hiszpanii Filipowi II.
Dzięki temu hiszpańscy Habsburgowie byli prawowitymi dziedzicznymi wielkimi mistrzami. Do 1700 roku, bowiem po wygaśnięciu i tej gałęzi rodu, godność przeszła na cesarza rzymskiego Karola VI. Jego następcy z domu Habsburg-Lothringen do dziś są dziedzicznymi wielkimi mistrzami i suwerenami orderu. Jednak obecnie nie jest on odznaczeniem państwowym ale domowym rodu Habsburgów.
Warto dodać, że Orderem Złotego Runa uhonorowani zostali królowie Polski: Zygmunt I, Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz, Michał Korybut Wiśniowiecki, August II oraz August III. Nie otrzymał go natomiast Jan III Sobieski (problem z udowodnieniem szlachectwa 8 pokoleń wstecz) ale odznaczono go nim jego syna Jakuba Sobieskiego, który jak wiadomo królem nie został.
Co ciekawe istnieje drugi – hiszpański Order Złotego Runa. Po prostu następca Habsburgów na hiszpańskim tronie – Filip V sam się obwołał w 1713 roku, wbrew ustaleniom sankcji pragmatycznej, wielkim mistrzem hiszpańskiego Orderu Złotego Runa, który w 1847 przybrał charakter odznaczenia dynastycznego i nadawany być może osobom pochodzenia nieszlacheckiego i religii niekatolickiej.
Jak więc widać pierwsze ordery na zachodzie Europy ustanowiono już w Średniowieczu. Z upływem czasu zmienała się ich funkcja. Część odznaczeń zachowała charakter wyróżnień wojskowych, część nadawana jest aktualnie za zasługi cywilne.
Można też powiedzieć, że w połowie XVIII wieku w większości państw europejskich ukształtowany był już ustrój orderowy, a Anglia, Francja, kraje Niemieckie, Włochy, Hiszpania czy Portugalia posiadały ordery zarówno za zasługi cywilne jak i wojskowe. W Polsce był natomiast, i to dopiero od początku XVIII wieku tylko jeden order, nadawany głowom koronowanym ewentualnie szlachcie ale jedynie za szczególne zasługi. Brakowało natomiast orderu niższej rangi dla nagradzania głównie obywateli Rzeczypospolitej.
Droga do Orderu Orła Białego
Polska bardzo długo nie miała orderowej tradycji. Jako pierwszą namiastkę symbolicznego odznaczania wybranych osób, chociaż jeszcze nie orderu, z przynależnymi każdemu z nich wyłącznymi atrybutami, można uznać medal przyznawany przez Władysława Łokietka. Miał on dekorować nim polskich dostojników podczas wesela swojego syna, Kazimierza z Aldoną, córką księcia litewskiego Giedymina.
Niestety żadne z tych odznaczeń nie tylko nie dotrwało do naszych czasów, ale nie zachowało się nawet na jakimś obrazie czy szkicu z epoki. Wiemy o nim wyłącznie z opisu Zygmunta Glogera, nie mając wiedzy skąd on posiadł informacje o tym wyróżnieniu nadawanym przez Łokietka. Gloger napisał: „Oznakę orderową stanowić miał troisty łańcuch złoty, małymi orzełkami jakby ogniwami spojony, u którego na dwóch krótkich łańcuszkach zawieszony był orzeł biały ukoronowany, utrzymujący złotą obrączkę na łańcuszku, założonym na szponach”. Z tego powodu niektórzy historycy po prostu kwestionują przekaz Glogera.
Nie można jednak wątpić w prawdziwość orderu, który wymyślił król Władysław IV. Powodów do jego ustanowienia było kilka. Po pierwsze kawalerami odznaczenia mogli być tylko katolicy i do tego wspierający antyturecką politykę Władysława IV. Król liczył, że w ten sposób skupi wokół siebie bogatych magnatów i wpływową szlachtę, co pomoże mu podjąć krucjatę wobec Turcji.
Zakon orderu miał liczyć wyłącznie do 100 członków: króla polskiego jako wielkiego mistrza, ponadto 72 kawalerów polskich i 24 zagranicznych, byłby więc elitarny, schlebiający próżności wybranych. Po drugie ustanawiając własny order mógł unikać krępujących sytuacji, kiedy był odznaczany przez innego władcę a on sam nie mógł się zrewanżować tym samym.
Tymczasem projekt odznaczenia odpowiadał wszelkim wymogom współczesnego wzornictwa i byłby dobrą wizytówką Rzeczypospolitej Obojga Narodów na międzynarodowej arenie. Łańcuch orderowy przedstawiać miał słońca z umieszczoną na nich lilią (symbolem czystości), tarcze i łuki ze strzałami, na krzyżu orderowym z jednej strony widnieć miała Maryja, z drugiej – Orzeł Biały.
Niestety, szlachta tak patriotyczna jeszcze kilkadziesiąt lat temu, coraz bardziej ulegała wpływom urosłym w siłę i pieniądze magnatom, często siedząc w kieszeni wielmożów. A dla magnatów silny król był wręcz niebezpieczny, mógł im odebrać nadane wcześniej – królewskie dobra (królewszczyzny), szczególnie jeśli nie wywiązywali się z warunków dzierżawy co było dosyć powszechne, a to one w dużej mierze stanowiły o ich bogactwie. I tak order Władysława IV, który otrzymał nazwę Orderu Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, stał się obiektem wielkiego sprzeciwu szlachty.
Pomysł, by ustanowić polski order zgłosił królowi w 1632 roku Jerzy Ossoliński – podskarbi koronny. Rok później ideę orderu Ossoliński przedstawił w Rzymie papieżowi Urbanowi VIII. Ten w 1634 roku specjalną bullą zatwierdził fundację orderu. Swoją decyzję ustanowienia orderu Władysław IV ogłosił w 1637 roku. I spotkał się ze zdecydowanym, wręcz fanatycznym oporem szlachty i magnatów.
Stanisław Koniecpolski i Stanisław Lubomirski – najpotężniejsi i najbardziej popularni wśród szlachty magnaci katoliccy – odmówili przyjęcia orderu. Lubomirski stwierdził obłudnie, że służy Rzeczypospolitej i królowi nie dla zaszczytów. Przeciwni byli też protestanci (nie mogli być kawalerami orderu) z kalwinem hetmanem wielkim litewskim Krzysztofem Radziwiłłem na czele.
Z tego grona wykluczeni byli też potężni magnaci ruscy i litewscy, w dużej części wyznania prawosławnego. I to oni – między innymi za pomocą pamfletów i różnych pism ulotnych – wzbudzili wśród szlachty równie duży opór. Główny argument przeciwko orderowi głosił, że budowa elity „orderowej” wśród szlachty, stanowi zagrożenie dla szlacheckiej równości. Order atakowano z różnych pozycji, czasem wręcz śmiesznych.
Statut zakładał na przykład uiszczanie składek przez członków kapituły orderu, które oficjalnie miały być przeznaczane na udzielanie wsparcia i wykupowanie chrześcijan z niewoli, ale przeciwnicy szybko ogłosili spiskową teorię, że pieniądze będą przeznaczane na zakulisową realizację interesów króla. Ostatecznie wobec takiego oporu król w 1638 roku przyrzekł nie ustanawiać orderów bez zgody sejmu. Order nie został nikomu wręczony, padł ofiarą antyabsolutystycznej obsesji.
Troszeczkę zawstydzona swoją małostkowością szlachta, usiłowała przestrzegać przynajmniej pozorów równości, wyrażając w tymże 1638 roku również swoją niechęć do nadawanych dziedzicznych tytułów rodowych. Akceptowano jedynie tytuły książęce starych dynastii litewskich i ruskich, ale podejrzliwie odnoszono się do tytułów książęcych i hrabiowskich nadanych przez cesarzy stronnikom habsburskim. A były tego liczne przykłady.
W 1547 dziedzicznymi książętami zostali Radziwiłłowie herbu Trąby, w 1527 roku hrabiami zostali Tęczyńscy herbu Topór, a w 1538 roku Górkowie herbu Łodzia. W XVII wieku tytuły książęce uzyskali Lubomirscy herbu Szreniawa bez Krzyża i Ossolińscy herbu Topór. I tak trochę wbrew magnatom, w 1638 roku szlachta uchwaliła konstytucję sejmową, która zakazała używania tytułów rodowych z nadania.
Kiedy jednak w 1705 roku król August II Mocny ustanawiał Order Orła Białego, szlachty o zdanie już nie pytał. Jednym z powodów był jego konflikt ze szlachtą i częścią magnaterii, która odmawiała mu pieniędzy m.in. na wojsko, o czym świadczy chociażby fakt, że z 16 zwołanych za jego panowania sejmów aż połowa została zerwana prawem liberum veto.
Król nadając oszczędnie nowe odznaczenie, chciał niejako przyzwyczaić szlachtę do jego istnienia. Pierwszym kawalerem i zwierzchnikiem orderu został sam król. Co ciekawe, w latach 1703-1704 odznaczył dwóch cudzoziemców: Iwana Mazepę – hetmana kozackiego Ukrainy Zadnieprzańskiej oraz Georga Benedikta Ogilvy – Szkota w służbie austriackiej i rosyjskiej, posła cara Piotra I do króla Polski. Później przyszły nadania m.in. dla polskich magnatów, głównie tych, którzy wsparli jego wybór podczas wolnej elekcji. Order otrzymali m.in.: Karol Stanisław Radziwiłł, Hieronim Lubomirski, Michał Kazimierz Ogiński, Ignacy Krasicki, Stanisław Kostka Potocki, Stanisław Małachowski.
O kolejach losu polskiego najstarszego i najzaszczytniejszego odznaczenia pisałem w kalendarium Histoykonu z 1 listopada 2025 roku. Tutaj dodam jeszcze, że chociaż w Średniowieczu nie posiadaliśmy ustanowionych orderów, to Order Orła Białego jest jednak starszy od cenionego brytyjskiego Wielce Zaszczytnego Orderu Łaźni (1815 r.), francuskiego Orderu Narodowego Legii Honorowej (1802), czy wznowionego szwedzkiego Orderu Królewskiego Serafinów (1748 r.).
Order nabrał międzynarodowego prestiżu z chwilą wymiany insygniów z głową panującą innego państwa – w tym przypadku królem Augustem II a carem Piotrem I. Nie dziwi więc, że order orła białego został odnotowany w „Historie des ordres monastiques, religieux et militaires, et des congregation seculieres …” wydanym w Paryżu w latach 1714 – 1719. Za panowania Augusta III stracił nieco renomę, gdyż królewski minister Henryk Brühl handlował nim niczym zbożem. Swoje znaczenie odzyskał w pełni po przywróceniu w II Rzeczpospolitej a następnie III Rzeczpospolitej Polskiej.
Pierwszym kawalerem Orderu Orła Białego po jego przywróceniu w III RP został z urzędu prezydent Lech Wałęsa (stając się 1321. kawalerem orderu w historii). Pierwszym odznaczonym był papież Jan Paweł II, pierwszym odznaczonym cudzoziemcem król Szwecji Karol XVI Gustaw, pierwszą odznaczoną kobietą Zofia Morawska, a pierwszym odznaczonym pośmiertnie prymas Polski Stefan Wyszyński. Ranga orderu delikatnie spadła za prezydentury Andrzeja Dudy a to w związku z licznymi nadaniami (108) – o wiele liczniejszymi niż w przypadku wszystkich poprzednich prezydentów III RP.
Warto dodać, że order jest jednoklasowy, jego wzór to złoty, ośmioramienny krzyż maltański z białym orłem w środku, noszony na błękitnej wstędze przewieszonej przez lewe ramię do prawego boku. Na lewej piersi umieszczano ośmiopromienną gwiazdę (historycznie), współczesny wzór stanowi gwiazda o prostych, złotych promieniach. W środkowym medalionie gwiazdy znajduje się orzeł. Historycznie na gwieździe znajdowała się dewiza „Pro Fide, Lege et Rege” (Za Wiarę, Prawo i Króla), aktualnie „Za Ojczyznę i Naród”.
Ordery Świętego Stanisława i Virtuti Militari
Do ustanowienia kolejnych orderów doszło za panowania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. W szóstym miesiącu swojego panowania Stanisław August ustanowił order, którego ustawę podpisał 7 maja 1765, w przededniu swych imienin przypadających w liturgiczne święto Stanisława ze Szczepanowa, jednego z głównych opiekunów Rzeczypospolitej, a zarazem swego osobistego patrona.
Order Świętego Stanisława był drugim w hierarchii Polskich Znaków Zaszczytnych i przeznaczony był dla nagradzania osób zasłużonych wobec monarchy, które nie kwalifikowały się jednak do odznaczenia Orderem Orła Białego. W pierwszym dniu istnienia Orderu Stanisław August uhonorował nim 35 Kawalerów.
Na przestrzeni niespełna siedemdziesięcioletniej historii Orderu wygląd jego odznak – krzyży, gwiazd i wstęg orderowych, jak również zasady jego przyznawania ulegały modyfikacjom. Generalnie dewizą orderu były słowa „Premiando Inicitat” (nagradzając zachęca), a jego odznakę stanowił złoty ośmiorożny krzyż maltański, gdzie w centralnej części awersu orderu znajdowała się postać świętego Stanisława z pastorałem w ręku i w stroju pontyfikalnym.
Pierwotnie jego nazwa brzmiała Order Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika, w okresie Księstwa Warszawskiego odnowiono go jako Order Świętego Stanisława, a w Królestwie Polskim jako Order Polski Świętego Stanisława… i podzielono go na cztery klasy. Więcej informacji można znaleźć w kalendarium Historykonu z 7 maja 2025 roku.
Ciekawa jest natomiast historia ustanowienia trzeciego najstarszego polskiego orderu – Virtuti Militari, najstarszego na świecie orderu wojskowego nadawanego do dzisiaj. Ustanowiony został przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, w czasie wojny polsko-rosyjskiej, po zwycięskiej bitwie pod Zieleńcami 18 czerwca 1792 roku, a przyznawany za wybitne męstwo i odwagę na polu bitwy. Starszy od francuskiej Legii Honorowej (1802), od brytyjskiej Victoria Cross (1856) i amerykańskiego Medal of Honour (1861), Order Virtuti Military stanowi symbol żołnierskiej chwały, a od początku przyznawany wszystkim, nie tylko wojownikom o szlacheckim rodowodzie.
Pierwszymi kawalerami Orderu zostali niektórzy uczestnicy bitwy pod Zieleńcami. Kilka dni po bitwie, na prośbę księcia Józefa Poniatowskiego, król Stanisław przesłał 20 orderów klasy pierwszej i 40 klasy drugiej. Uroczystość wręczenia odbyła się 25 czerwca w Ostrogu na Wołyniu, gdzie znajdował się obóz wojsk Rzeczypospolitej. Wśród pierwszych 15 udekorowanych byli generałowie: ks. Józef Poniatowski, Tadeusz Kościuszko, ks. Eustachy Sanguszko, Stanisław Mokronowski, Józef Zajączek i Michał Wielhorski. Ponadto Order Virtuti Militari otrzymało dwóch pułkowników, jeden podpułkownik, dwóch majorów, dwóch poruczników oraz jeden szef szwadronu. Dziś łączna liczba odznaczonych wynosi ponad 26 tysięcy.
Pierwsze ordery miały kształt medali owalnych, które z jednej strony mieściły imię królewskie, a z drugiej napis Virtuti Militari (łac. „Cnocie wojskowej”). Były medale srebrne dla szeregowych a złote dla oficerów. Kilka miesięcy później, po powrocie ks. Poniatowskiego do Warszawy, ustanowiono statut orderu, wprowadzając rozdział na pięć klas: Krzyż Wielki z Gwiazdą, Krzyż Komandorski, Krzyż Kawalerski, Medal Złoty, Medal Srebrny.
Trzy pierwsze klasy miały być nadawane wyłącznie dowódcom, w tym Krzyż Wielki wodzom naczelnym lub dowódzcom armii. Jednocześnie odznaczenie przybrało kształt podobny do obecnych krzyży. Za Stanisława Poniatowskiego były pokryte czarną emalią z napisem VIRTUTI MILITARI, a na środku widniał Biały Orzeł, na rewersie znajdował się wizerunek Pogoni Litewskiej. Nad przyznawaniem odznaczeń miała czuwać Kapituła, do której weszliby wszyscy odznaczeni 25 czerwca. Do nieodległego już końca panowania Stanisława Augusta udało się w tym czasie nadać order aż 526 osobom.
Po klęsce w wojnie z Rosją w obronie Konstytucji 3 Maja oraz przystąpieniu króla do Targowicy, publiczne noszenie orderów Virtuti Militari zostało zabronione. Order powrócił jednak w epoce napoleońskiej. Wraz z powstaniem Księstwa Warszawskiego zostały przywrócone polskie odznaczenia i ordery. Co ciekawe, w tym czasie krzyż orderu po raz pierwszy przyznano kobiecie – Joannie Żubrowej (sierżant piechoty w 2. Pułku Piechoty Legionów), która razem z mężem walczyła w 1809 roku pod Zamościem i wsławiła się odwagą. Postanowiono ją nagrodzić, chociaż to nie było z początku oczywiste. Łącznie w okresie Księstwa Warszawskiego nadano 2569 orderów Virtuti Militari.
Odznaczenie przetrwało w okresie Królestwa Polskiego. Nowe ordery były jednak przyznawane dopiero po wybuchu Powstania Listopadowego wraz z rozpoczęciem wojny pomiędzy Królestwem Polskim a Rosją. W okresie powstania listopadowego uhonorowano orderem ogółem 3863 osoby. Po klęsce powstania wszystkie odznaczenie nadane za zasługi w walce z Rosjanami zostały unieważnione.
Order Wojenny Virtuti Militari był też pierwszym odnowionym odznaczeniem po odzyskaniu niepodległości. Ustawą z 1 sierpnia 1919 r. przywrócono pięcioklasowy Order Wojskowy Virtuti Militari. Na jego rewersie umieszczono napis „Honor i Ojczyzna”. W marcu 1933 r., też ustawą, zmieniono nazwę na Order Wojenny Virtuti Militari, a na rewersie krzyża umieszczono datę jego powołania – „1792”.
Kawalerami orderu byli m.in. marszałkowie: Louis Davout, Józef Piłsudski, Ferdynand Foch oraz oczywiście polscy i zagraniczni uczestnicy m.in. wojny polsko-bolszewickiej, kampanii 1939 r., żołnierzy AK i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Najmłodszą, odznaczoną osobą, jest poległy w walkach z Ukraińcami o Lwów trzynastoletni Antoni Petrykiewicz.
W II RP order nadawano także m.in. sztandarom i miastom – otrzymały go Lwów, Warszawa (9 listopada 1939 r. za obronę miasta we wrześniu 1939) i francuskie Verdun za zwycięstwo w największej bitwie I wojny światowej. Ogółem w II RP, do 1 września 1939, nadano 8389 krzyży wszystkich klas, a w latach 1940–1990 w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie odznaczono VM łącznie 6160 Polaków oraz 90 cudzoziemców.
W okresie PRL order zmienił wygląd; z krzyża usunięto koronę i dołączono napis „PRL”, a w 1960 r. zmieniono też nazwę na Order Virtuti Militari. Polscy komuniści rządzący wtedy Polską dokonali wiele hańbiących ich i sam order odznaczeń jak przyznanie go: marszałkom Konstantemu Rokossowskiemu i Michałowi Roli-Żymierskiemu.
Co gorsze nadano go mordercy polskich patriotów gen. Iwanowi Sierowowi, oficerowi NKWD współodpowiedzialnemu za mord katyński oraz sekretarzowi generalnemu KPZR Leonidowi Breżniewowi. Generalnie służalczość polskich decydentów z okresu 1943-1989 posunęła się tak daleko, że orderów najwyższej I i II klasy przyznano parokrotnie więcej przedstawicielom rosyjskiego okupanta niż polskim dowódcom! Łącznie komuniści przyznali 5229 orderów wszystkich klas.
W reakcji na te działania reżimu w maju 1976 r. grupa weteranów posiadaczy legalnego Virtuti Militari złożyła swoje ordery jako wota dziękczynne w klasztorze na Jasnej Górze. Wtedy też prezydent RP na Uchodźstwie prof. Stanisław Ostrowski, na mocy dekretu wydanego w Londynie 11 listopada 1976 r., nadał zbiorowo i pośmiertnie, Krzyż Wojenny Orderu Virtuti Militari wszystkim żołnierzom i policjantom zamordowanym przez Rosjan w Katyniu. Błędy rządzących za PRL zaczęto naprawiać od 1990 roku już w niepodległej RP, unieważniając najbardziej kontrowersyjne decyzje. Przywrócono też symbolikę z okresu II RP.
W III RP Kapituła Orderu Wojennego Virtuti Militari stale uzupełniała wykazy odznaczonych Krzyżem Złotym i Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari. Taką decyzję podjęto na przykład w 2011 r., gdy lista została uzupełniona o nazwiska 104 powstańców warszawskich pominiętych w wykazie sporządzonym w 1998 r.
Sejm uchwałą z 1919 r. ustanowił święto Orderu Virtuti Militari na 3 maja, a w 1933 r. przeniósł je na 11 listopada. Obowiązuje to do dzisiaj.
Bibliografia:
- Bigoszewska W., Polskie ordery i odznaczenia. Warszawa 1989.
- Dembiński B., Stanisław August Poniatowski i książę Józef Poniatowski w świetle własnej korespondencji, Lwów 1904
- Filipow Krzysztof, Order Virtuti Militari, Białystok 1992.
- Filipow Krzysztof, Order Virtuti Militari 1792–1945. Warszawa, 1990.
- Filipow Krzysztof, Order Virtuti Militari. Warszawa 2013.
- Jeziorowski T., The Napoleonic Orders. Ordery Napoleońskie, Warszawa 2018.
- Jeziorowski T., Order wojenny Virtuti Militari, Poznań 1993.
- „Ordery i odznaczenia”. Nr 1. De Agostini.
- Męclewska M., Kawalerowie i statuty Orderu Orła Białego 1705–2008, Warszawa 2008.
- Oberleitner S., Polskie ordery odznaczenia i niektóre wyróżnienia zaszczytne 1705–1990, Zielona Góra 1992.
- Puchalski Zb., Wojciechowski I. J., Ordery i odznaczenia polskie i ich kawalerowie. Warszawa 1987.
- Sejda K., Ordery, odznaczenia i medale Rzeczypospolitej Polskiej, Warszawa 1932.