Pod schodami | Recenzja

Pod schodami, Alison Maloney

Współcześnie niewielu z nas może pochwalić się posiadaniem służby. Wszystkie domowe porządki: pranie, gotowanie itd. musimy wykonać sami. Jednak o wielkopańskim życiu wielu z nas marzy, o czym świadczy popularność takich seriali jak chociażby Downton Abbey. Służby nikt nie zauważa, która żyjąc pod schodami bogaczy dojada zimne resztki z ich obfitego stołu. Książka Alison Maloney przybliża czytelnikom życie codzienne tej niedocenianej i wielokrotnie pogardzanej grupy zawodowej.

Serial Downton Abbey bije rekordy popularności na świecie i w Polsce. Dbałość o szczegóły, kreacje postaci w doskonały sposób przenoszą nas do początków XX wieku. Nie przez przypadek odnoszę się do tego serialu, bo w kilku miejscach książki autorka przytacza opinię ekspertów pracujących przy Downton Abbey. W wielu filmach wielcy tego świata otoczeni byli służbą domową, która prawie niezauważalnie usługiwała swoim chlebodawcom. Pewnie mało kogo interesowało życie kamerdynera lub pokojówki. Książka Alison Maloney Pod schodami. Życie codzienne służby domowej w początkach XX w. w Anglii pokazuje jak był to trudny i niewdzięczny zawód, a mimo jeden z bardziej popularnych w Wielkiej Brytanii na początku XX wieku.

Niewielka objętościowa publikacja składa się z 9 rozdziałów, w której omówiono pokrótce tło społeczne omawianych czasów i szczegółowo opracowano płace i warunki zatrudnienia, czy skomplikowaną hierarchię wśród służby. Lubujący się w pikantnych szczegółach z pewnością będą usatysfakcjonowani ostatnią częścią książki. Bowiem nie tylko samą pracą można żyć, chociaż trzeba być na każde skinienia gospodarzy i często harować od świtu do zmierzchu.

Pracy Alison Maloney nie można zaliczyć do wybitnych publikacji. Jednak na pewno uzupełnia lukę na temat tej grupy zawodowej. W książce brakuje szerszego zarysowania obrazu wiktoriańskich i edwardiańskich czasów. Pokazanie tak drastycznych różnic społecznych, gdzie jedni mogli wybrzydzać w posiłkach, delektować się wymyślnymi potrawami, a drudzy zajadali się resztkami z pańskiego stołu, uważając, że mogą uważać się za szczęściarzy wymaga głębszego opracowania.

Jednak na pewno usatysfakcjonuje tych, którzy pragną spojrzeć na historię społeczną trochę z innej perspektywy. Z punktu widzenia tych, którzy może nie tworzyli najważniejszych wydarzeń, ale bacznie im się przyglądali zza dworskich stołów i kuchni. Na plus tej publikacji należy doliczyć dotarcie przez autorkę do licznych źródeł, które cytuje w książce. Potwierdzają one zarazem wysnute wcześniej tezy i bardzo dobrze ilustrują przytoczone fakty.

Książka Pod schodami. Życie codzienne służby domowej w początkach XX w. w Anglii zajmuje się rzadko spotykanym tematem w historii społecznej, do których niejednokrotnie brakuje wystarczającej liczby źródeł. Tym bardziej należy docenić zebranie i odtworzenie z różnych skrawków dokumentów i pamiętników życia pod schodami. Publikację czyta się z rosnącym zaciekawieniem, gdzie momentami możemy wczuć się w rolę pani domu przyglądającej się pracy swojej służby.

Ocena recenzenta: 5/6

Piotr Burak

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*