Spalona w trakcie pogromu lwowskiego synagoga

22 listopada 1918 roku rozpoczął się pogrom lwowski

Tego dnia 1918 roku oddziały ukraińskie zostały wyparte z Lwowa, po próbie przejęcia miasta. W tym dniu rozpoczął się także pogrom lwowski

Pogrom lwowski był zbrodnią na ludności żydowskiej popełnionej przez polskich żołnierzy i cywilów. Po polsko-ukraińskich walkach we Lwowie, Polakom udało się wyprzeć z miasta oddziały ukraińskie. O wspieranie wojsk ukraińskich oskarżono Żydów.

W skrócie:

Czyj jest Lwów? Październik-listopad 1918

Wraz z końcem Wielkiej Wojny i widmem rozpadu habsburskiej monarchii austro–węgierskiej, narody zamieszkujące Galicję ujrzały szanse uzyskania niepodległości. Wśród nich byli Polacy i Ukraińcy, którzy swoje przyszłe państwa chcieli budować wykorzystując te same galicyjskie tereny. Do eskalacji konfliktu potrzebna była tylko „iskra zapalająca”. Taką iskrą okazała się sprawa przynależności Lwowa.

1 listopada 1918 roku Zachodnioukraińska Republika Ludowa proklamowała swoją niepodległość. Decyzję o samostanowieniu narodu ukraińskiego zamieszkującego terytorium Austro-Węgier podjęła Ukraińska Rada Narodowa zawiązana we Lwowie 19 października 1918 roku.

Według planów, granice nowoutworzonego państwa miały obejmować wschodnią część Galicji wraz z  jej stolicą – Lwowem i Łemkowszczyzną. To właśnie Lwów miał stać się dla Ukraińców trzonem powstałego państwa, punktem wyjścia dla dalszych zdobyczy terytorialnych.

Powstanie nowego bytu politycznego ograniczały jedynie podobne ambicje Polaków, którzy także chcieli przyłączyć do swojego odtworzonego państwa tereny Galicji. W stolicy tego regionu – Lwowie, wydana została nawet rezolucja z 20 października 1918 roku przez Radę Miejską, która oficjalnie przyłączała miasto do Polski.

Rezolucji jednak nie uznały ukraińskie oddziały stacjonujące w mieście. Na terenie Lwowa, według dążeń Polaków władze miała przejąć Polska Komisja Likwidacyjna, wcześniej rezydująca już w Krakowie. Początek historii państwa ukraińskiego musiał zacząć się więc od konfliktu z Polską.

Przebieg walk we Lwowie

W nocy z 31 października na 1 listopada ukraińskie oddziały przejęły prawie wszystkie ważne obiekty we Lwowie. Dzień Wszystkich Świętych zaskoczył Polaków widokiem wywieszonych niebiesko-żółtych flag z gmachów budynków publicznych. Ulice miasta patrolowały oddziały ukraińskie, które stacjonowały tam przy cichym przyzwoleniu Austriaków.

Co więcej, część z tych formacji została tam przez nich umieszczona. Po Lwowie rozniosła się wieść, że ukonstytuowało się państwo ukraińskie. I chociaż miasto zajęto bez oporu, jak się później okazało, jego utrzymanie stało się dla Ukraińców niemożliwe.

Zajrzyj tu: Tylko Orlęta nie spały. Dlaczego dzieci broniły polskiego Lwowa w 1918/19 r.?

W okolicy Lwowa nie było żadnego polskiego oddziału wojskowego, więc to polscy obywatele stanęli do walki. W stawianiu oporu szczególnie odznaczała się polska młodzież, nazwana Orlętami Lwowskimi. Jednym z największych zwycięstw Orląt było zdobycie posterunku policji przez uczniów Szkoły im. Henryka Sienkiewicza.

Dzięki przejęciu gmachu strona polska uzyskała niezwykle ważne, z punktu widzenia nieuzbrojonych cywilów, zapasy broni. Kolejnym z zasług młodzieży było zdobycie akademika i zajezdni tramwajowej. Sukcesy te sprawiły, że szeregi walczących powiększały się o kolejnych ochotników walczących o polskość Lwowa. By usprawnić działanie walczących cywilów, powołano Naczelną Komendę Obrony Lwowa, którą dowodził kpt. Czesław Mączyński.

Walkę z żołnierzami często podejmowali zwykli obywatele, którzy ostrzeliwali wrogów z okien własnych mieszkań. 22 listopada 1918 roku, mając za sobą znaczne porażki oraz widmo zbliżającej się armii polskiej, mającej pomóc rodakom w walkach, Ukraińcy wycofali się ze Lwowa. Z 6 000 polskich obrońców miasta, 1 500 stanowiła młodzież, która nie ukończyła jeszcze siedemnastego roku życia.

Strona ukraińska liczyła około 2 500 żołnierzy. Wspierana była jednak przez powołaną w trakcie walk żydowską milicję, która czynnie brała udział w walkach. Strony dopuszczały się zbrodni na ludności cywilnej.

Zbrodnie na ludności cywilnej

Wśród ludności polskiej rodziło się przekonanie o ścisłej współpracy milicji żydowskiej z oddziałami ukraińskimi. Według świadków, Żydzi nie tylko informowali Rusinów o działaniach obrońców lwowskich, ale i bezpośrednio strzelali do polskich żołnierzy oraz uczestniczyli w egzekucjach jeńców na Zamarstynowie. Polaków oburzał fakt, że zbrodnie te dokonywane były pod płaszczykiem neutralności. O sprawie Żydów lwowskich napisał we wspomnieniach polityk Maciej Rataj, w tym czasie przebywający w mieście:

Prawda, że w czasie walk na ulicach Lwowa przez 22 dni uzbierało się w sercach polskich dużo słusznego i uzasadnionego oburzenia do Żydów, którzy głosząc neutralność, na ogół biorąc, stanęli po stronie Ukraińców nie tylko z sympatiami, ale także z czynną pomocą (…) Wszystko to prawda, niemniej rabunki, których 22 listopada dopuściła się hołota eksploatująca zwycięstwo żołnierza, były czymś wstrętnym

Czasopismo lwowskie „Pobudka” na potwierdzenie tych zarzutów umieszczało zeznania świadków. Sam dowódca Naczelnej Komendy Obrony kpt. Czesław Mączyński twierdził, że Żydzi brali udział w czynnych walkach przeciw Polakom.

Również strona ukraińska dokonywała zbrodni na polskiej ludności cywilnej. Przykładem okrutnej zbrodni jest śmierć Adama Michalewskiego, upośledzonego umysłowo 14-latka, który bawił się z kolegami starym, zniszczonym rewolwerem. Doniósł na niego jego kolega Rusin.

Ukraińcy na oczach matki pobili chłopca i aresztowali go, mówiąc jego matce, że czeka go sąd wojenny. Zaprowadzili go pod koszary, jednak po godzinie przyprowadzili go do domu, gdzie strzelano do niego na oczach mieszkańców. Dziecko zmarło 20 minut później. Te i inne zbrodnie sprawiły, że konflikt eskalował.

Pogrom lwowski

Rankiem 22 listopada 1918 roku rozpoczął się trwający 2 dni pogrom ludności żydowskiej. Rano żołnierze mieli wtargnąć do zakładu jubilerskiego Zippera przy lwowskim Ratuszu. W ślad za żołnierzami ruszyli cywile, którzy pragnęli zemsty za wcześniej popełnione zbrodnie. Według raportu MSZ sporządzonego wkrótce po pogromie, antyżydowskie działania miały ciche poparcie władz wojskowych w mieście.

W czasie pogromów rabowano i gwałcono, spalono również m.in.: Wielką Synagogę. Już dnia następnego gazety lwowskie pisały o powszechnym „zdziczeniu” ludności miasta. Dopiero 24 listopada wojsko zaczęło zaprowadzać porządek na ulicach Lwowa.

W czasie pogromu zginęło 150 osób, splądrowano 500 żydowskich sklepów i budynków mieszkalnych. Spalono Wielką Synagogę oraz chasydzką synagogę Beit Chasidim.

Pogrom lwowski odbił się szerokim echem w krajach Europy zachodniej. W gazetach pisano o rzezi tysiąca Żydów, co zaszkodziło wizerunkowi Polaków na arenie międzynarodowej.

Comments are closed.