Elżbieta Cherezińska, Północna droga tom I: Saga Sigrun, Ja jestem Halderd
Świat wikingów to z jednej strony widowiskowe bitwy i morskie wyprawy, a z drugiej surowa codzienność, w której o losie człowieka decydują honor, rodzina, przeznaczenie i bogowie. Do takich realiów przenosi czytelnika Elżbieta Cherezińska w pierwszym tomie cyklu Północna droga. Autorka z niezwykłą dbałością odtwarza klimat wczesnośredniowiecznej Skandynawii, pozwalając zanurzyć się w świecie pełnym dawnych wierzeń, niebezpieczeństw i trudnych wyborów. Na tle tak wykreowanego świata rozgrywa się historia dwóch kobiet, która pokazuje, że największe próby nie zawsze czekają na polu bitwy.
Elżbieta Cherezińska to jedna z najważniejszych współczesnych polskich autorek powieści historycznych. W swojej twórczości łączy skrupulatnie odtworzone realia minionych epok z rozbudowaną fabułą i zapadającymi w pamięć bohaterami. Sięga po tematy związane z historią Polski oraz krajów Europy Północnej, opisując dzieje jednostek uwikłanych w wielką historię.
Cykl Północna droga jest przykładem jej zainteresowania kulturą, wierzeniami i codziennym życiem dawnych Skandynawów. Autorka wykorzystuje w nim zarówno wiedzę historyczną, jak i elementy zaczerpnięte z nordyckich sag oraz mitologii.
Północna droga Tom I – wydanie
Omawiana pozycja otwiera wznowienie cyklu Północna droga. Cała opowieść składa się z czterech części: Saga Sigrun, Ja jestem Halderd, Pasja według Einara, Trzy młode pieśni. W najnowszym wydaniu, które ukazało się nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka, tom I obejmuje pierwsze dwie części tetralogii.
Nowe wydanie po prostu zachwyca. Ujęcie dwóch powieści w jednym tomie powoduje, że do rąk czytelnika trafia imponujący – zarówno pod względem rozmiarów, jak i treści – egzemplarz. Okładka nawiązuje do kultury i mitologii nordyckiej, ale skrywa także niuanse związane z fabułą powieści. Na końcu każdej części znajdują się mapa i kalendarium, które ułatwiają umiejscowienie opowieści w kontekście historycznych wydarzeń. Całość zajmuje blisko 800 stron.
Północna droga jest w każdym z nas
Z cyklem Północna droga po raz pierwszy zetknęłam się kilka lat temu i to on zapoczątkował u mnie zainteresowanie twórczością Elżbiety Cherezińskiej. Zaraz po nim sięgnęłam po Hardą i Królową, po czym serię Odrodzone Królestwo pochłonęłam jednym tchem. Za każdym razem dosłownie wsiąkam w opowieść.
Autorka kreuje niesamowity świat przedstawiony. Z wielką dbałością oddaje nawet najdrobniejsze szczegóły życia codziennego, ubiorów, zwyczajów, rytmu pór roku. Przy tym tworzy różnorodnych i interesujących bohaterów. Nieważne, czy są to postacie historyczne, czy fikcyjne – każdy z nich ożywa na stronach powieści, targają nimi niepokoje, namiętności, żądza władzy, rodzicielska miłość czy dążenie do nieśmiertelnej sławy. Obok tej codzienności istotna jest także kwestia wiary i magii. Czy ofiarami rzeczywiście można zaskarbić sobie przychylność bogów, a chrzest, nawet jeśli tylko pokazowy, ściąga na pogan ich gniew? Czy przepowiednie wiedźmy z bagien naprawdę się sprawdzają, czy może bohaterowie dopasowują rzeczywistość do jej słów? I wreszcie: która wiara jest tą właściwą?
Północna droga to chyba najciekawsza pod względem konstrukcji opowieść. Każda część cyklu rozgrywa się w praktycznie tym samych ramach czasowych, akcja osnuta jest wokół tych samych wydarzeń, ale opowiedziała jest z perspektywy sześciu różnych osób (w tomie I narratorkami są Sigrun, a następnie Halderd). Czy taka koncepcja nie znudzi czytelnika? Absolutnie nie, jeśli realizuje ją Elżbieta Cherezińska. Sama autorka na swojej stronie internetowej[1] uzasadnia ją następująco: Pomysł był taki, by jedną i tę samą historię rozpisać na sześciu narratorów, dać jej sześć różnych odsłon […]. Zatem rozpisałam sześć historii i nakładałam na siebie, zdejmowałam, zmieniałam kolejność; szukając nie tyle właściwej, ile najciekawszej zmiany odsłon […]. Fascynujące w tworzeniu Północnej jest nakładanie tych historii na siebie, tworzenie punktów stycznych a jednocześnie pilnowanie, by każda książka broniła się sama w sobie. Bo przecież może się zdarzyć tak, że Czytelnik będzie miał w ręku jedną i tylko jedną z jej części […].
Choć akcja rozgrywa się na tle ważnych historycznych wydarzeń – Norwegia na przełomie X i XI wieku staje u progu zmian politycznych i religijnych – osią napędową są postacie fikcyjne i ich decyzje. Czytelnik odkrywa, jak te wielkie, zapisane na kartach historii wydarzenia wpływają na zwykłych ludzi. Okazuje się, że choć opowieść osadzona jest o całe millenium wstecz, można w niej odnaleźć dylematy nieobce także współcześnie.
Saga Sigrun
Cykl otwiera Saga Sigrun. Tytułowa bohaterka snuje swoją historię, będąc w podeszłym wieku. Cofa się jednak do najwcześniejszych wspomnień i życia jako jedyne dziecko jarla. Sigrun ma szczęście. Matka, choć nie była dla niej szczególnie ciepła, zdążyła nauczyć ją wszystkiego, co powinna wiedzieć kobieta, a zaaranżowane małżeństwo z jarlem Reginem, które w pierwszej kolejności ma służyć umocnieniu korzystnego sojuszu, staje się związkiem dwojga kochających się ludzi.
Sigrun utkana jest z emocji i uczuć. Najważniejsza jest oczywiście miłość. Regin jest dla niej sensem życia. Cherezińska cudownie przedstawiła tę relację. Z jednej strony jest oddanie i tęsknota, kiedy jarl wyrusza na wyprawy, z drugiej natomiast niemal niemożliwa do opanowania namiętność i żar, kiedy wraca do domu. Ten ostatni aspekt został opisany tak, że można dostać rumieńców w trakcie lektury. Bliskość i intymność są bardzo intensywne i przedstawione obrazowo, a jednocześnie nie ma w tych opisach ani grama wulgarności. Czyta się to z wypiekami na twarzy, a jednocześnie ma się poczucie obcowania z literaturą na najwyższym poziomie.
Te pełne uniesień chwile są jednak rzadkością. Wielka polityka i konieczność pomnażania majątku sprawia, że jarl lwią część roku spędza poza domem. Życie Sigrun sprowadza się do ziem należących do jej męża, ale kobieta doskonale zdaje sobie sprawę, że walka o tron Norwegii, wojny, spiski i nowa wiara to kwestie, które, choć rozgrywają się daleko od jej domu, mają wpływ na jej rodzinę i poddanych. Dlatego uważnie słucha wszystkich nowin, nie zasłania się „kobiecymi obowiązkami”, kiedy mówi się o planach politycznych, a kiedy trzeba zadbać o osadę, ciężko pracuje, by mieć wszystko pod kontrolą.
Początkowo można odnieść wrażenie, że w porównaniu ze sprawami, w których bierze udział Regin, działania Sigrun są mało istotne. W końcu nie ona podejmuje decyduje o kierunkach wypraw, zawieraniu sojuszy i ich zrywaniu albo o wypowiedzeniu posłuszeństwa królowi. Myślę raczej, że ta para to dwie strony jednego medalu. Gdyby nie Sigrun, Namsen – rodowa siedziba Regina – nie funkcjonowałoby tak prężnie, a mieszkańcy, żyjący w dobrobycie, kochają ją i gotowi są oddać za nią życie. Wreszcie to Sigrun słyszy od Urd z bagien przepowiednię, która ma ogromną wagę zarówno dla jej rodziny, jak i całego kraju.
Ja jestem Halderd
Halderd jest zupełnie inna niż Sigrun. Choć kobiety żyją na sąsiadujących ze sobą ziemiach, nigdy nie zostały bliskimi przyjaciółkami. Los nie oszczędzał Halderd od samego początku. Zaznała utraty majątku, tragedii rodzinnej, samotności. Jej zaaranżowane małżeństwo nigdy nie było szczęśliwe.
Halderd buduje swoją pozycję latami z uporem, który zawstydziłby niejednego wojownika. Wszystkiego uczy się sama, ale radą wspiera ją wierna służąca Szczura, która szybko staje się jej powierniczką i prawą ręką. Cherezińska stworzyła obraz kobiety niezłomnej: twardej, skupionej na przetrwaniu najgorszych chwil, ale jednocześnie niesamowicie inteligentnej i znającej swoją wartość. Halderd wie, kiedy zachować milczenie, a kiedy głośno i dobitnie wyrazić swoje zdanie. Potrafi zbudować autorytet w świecie rządzonym przez mężczyzn, zachowując pozory podporządkowania panującym zasadom.
Na pozór pani z Ynge wydaje się zimna i niedostępna, ale miłość, która spada na nią jak grom sprawia, że budzą się w niej nieznane dotąd pragnienia. Kiedy zaś znienawidzony mąż ginie na polowaniu, kobieta rozpoczyna zupełnie nowy rozdział swojego życia. Pod pozorami zwierzchności Panów Północy sięga po władzę i powoli, ale konsekwentnie realizuje śmiały plan, który może zmienić losy całej Norwegii.
Północna droga tom I – podsumowanie
W pierwszym tomie Północnej drogi poznajemy dwie, wydawać by się mogło, skrajnie różne kobiety. Kiedy Sigrun nie widzi świata poza Reginem, Halderd znajduje miłość gdzie indziej niż w małżeńskim łożu. Gdy Halderd rodzi sześciu synów, Sigrun długo nie może zajść w ciążę, a potem ma „zaledwie” syna i córkę. Dla Sigrun całym światem są ziemie jej męża i dobrobyt ich mieszkańców, Halderd zaś nie boi się dyskretnie, ale znacząco wpływać na politykę kraju. To, co dla jednej jest ważnym i wymagającym wydarzeniem, dla drugiej stanowi ledwie mało ważny epizod.
Kiedy jedna z nich trzyma się starej wiary, druga dostrzega w zmianach szansę dla siebie i swoich synów. Nawet w sposobie, w jakim kobiety snują swoje opowieści, widać te różnice. Historia Sigrun płynie, jest ciągła, u Halderd zaś wiele fragmentów jest krótkich, konkretnych, nawet nieco „szarpanych”.
Mimo to są rzeczy, które je łączą. Trzech synów Halderd wychowuje się u Sigrun, obie chcą dla swoich dzieci świetlanej przyszłości i dążą do tego, by im ją zapewnić. Obie z miłości robią niesamowite rzeczy, obie są przenikliwymi obserwatorkami i umieją wykorzystać zdobywane informacje dla swoich celów. Ich losy zostały związane tą samą przepowiednią.
Bardzo ciekawe w Północnej drodze jest podejście do wiary i duchowości. Oczywiste jest, że władcy i możni patrzyli na przyjęcie chrześcijaństwa z perspektywy wejścia do kręgu zachodnich cywilizacji i związanych z tym ewentualnych korzyści. Kwestie duchowe były raczej drugorzędne. Elżbieta Cherezińska pozwala czytelnikowi spojrzeć przez pryzmat zwykłych ludzi. Czy odwrócenie się od starych bogów spowoduje koniec świata? Czy stara wiara nie jest tylko systemem transakcji wiązanych, w którym pomyślność zależy od składania ofiar bogom i czy w ogóle te ofiary mają sens, skoro wszystkim i tak rządzi przeznaczenie? Czy obietnica chrześcijańskiego raju po śmierci warta jest porzucenia wiary przodków?
Północna droga to epicka opowieść. Myślę, że niekoniecznie trzeba ją czytać zgodnie z pierwotną kolejnością ukazywania się kolejnych części, bo każda z perspektyw to nowa historia. Elżbieta Cherezińska tworzy rozbudowane postaci i wraz z nimi zabiera czytelnika w świat zapierających dech w piersiach krajobrazów, wielkich namiętności i brutalnej gry o władzę i wpływy. Polecam z całego serca.
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Aleksandra Bernatek-Krakowiak
[1] https://cherezinska.pl/ksiazki/polnocna-droga/ [dostęp: 17.07.2026 r.]