Rok 1989 był bez wątpienia jednym z najważniejszych w najnowszej historii Polski. Wybory z 4 czerwca są dziś powszechnie uznawane za symboliczny koniec Polski Ludowej. W kolejnych miesiącach orzeł w godle odzyskał koronę, a państwo zmieniło nazwę.
Koniec starego systemu oznaczał początek nowego.
Autor i wydawnictwo
Jak ten przełomowy czas zapamiętali bezpośredni uczestnicy tamtych wydarzeń? O to w swojej najnowszej książce zapytał ich Paweł Dybicz. Recenzowana publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa Iskry. Jej autor jest dziennikarzem oraz prezesem Fundacji Archiwum Dokumentacji Historycznej PRL.
Treść książki
Na wstępie ważna uwaga. Otóż rozmówcami Dybicza są ludzie reprezentujący obóz komunistyczny. Tak go będę nazywał, choć wielu z nich zastrzega, że w Polsce nigdy nie było komunizmu. Wszyscy byli członkami PZPR, wielu z nich piastowało ważne stanowiska w partii. Po latach dzielą się swoimi przemyśleniami na temat transformacji ustrojowej.
Oczywiście nie będę w tym miejscu streszczał poszczególnych wywiadów, byłoby to bowiem nudne i bezcelowe. Wypada jednak przywołać nazwiska ludzi zabierających głos w książce. Są to tak prominentni przedstawiciele obozu władzy jak Janik, Kwaśniewski, Miller, Barcikowski, Werblan, Reykowski, Karpiński. Wielu z nich ma tytuły profesorskie przed nazwiskiem.
Tym bardziej zżymam się na treść książki. Naprawdę, brzmi to wszystko jak lamenty starszych panów nad upadkiem Polski Ludowej, która była w ich ocenie czymś pozytywnym. Niemal na każdej stronie wyczuwalny jest żal z upadku poprzedniego systemu. Czy jednak można się dziwić rozmówcom Pawła Dybicza? Wszak byli oni jego beneficjentami. Byli ludźmi, którzy mieli realną władzę.
Oczekiwałbym jednak dziś, w 2026 roku, chociaż trochę obiektywizmu i dziennikarskiej rzetelności. Niestety nie znajdziemy tego w recenzowanej książce. Przytoczę tylko kilka przykładów. Jak można twierdzić, że po II wojnie światowej Zachód nas „zostawił”? Doprawdy? Informuję zatem profesora nauk humanistycznych Jerzego Wiatra, że to nie zachód nas zostawił. Było dokładnie odwrotnie. To Polska rządzona przez komunistów pod naciskiem Moskwy zostawiła zachód i odwróciła się do niego plecami. Czyżby pan profesor nie pamiętał o amerykańskim planie Marshalla, skierowanym do europejskich krajów? Czyżby zapomniał, że był on skierowany do wszystkich państw Europy? Dziwnym trafem odrzuciły go tylko kraje bloku wschodniego, łącznie z Polską. Kto tu więc kogo zostawił? Panie profesorze, po II wojny światowej zachód i USA nikogo nie zostawiły. To komunistyczna Polska odtrąciła wyciągniętą do niej rękę. Dziś, w 2026 roku, profesor wygłasza takie poglądy a Paweł Dybicz przechodzi nad tym do porządku dziennego. To nic innego jak zwykłe fałszowanie historii.
Podobnie jak często powtarzany slogan, że PRL wiadomo miał różne wady, ale chociaż budowano mieszkania, była praca, darmowa edukacja. Szczerze mówiąc aż się nie chce słuchać tak naiwnej argumentacji. To żadna zasługa Polski Ludowej. Czyżby tych wspaniałych osiągnięć komunizmu nie było na zachodzie? Czyżby w USA, we Francji, w zachodnich Niemczech nie budowano mieszkań, czyżby tam nie poprawiała się jakość życia? Przecież kraje zachodnie osiągnęły poziom rozwoju wielokrotnie wyższy niż kraje komunistyczne. Przyznaje to Aleksander Kwaśniewski, broniąc jednocześnie Gierka. Czyż nie jest to pewnego rodzaju schizofrenia?
Oczywiście wszyscy rozmówcy pomijają tematy trudne i niewygodne. Nie ma ścieżek zdrowia, nie ma politycznych morderstw, nie ma tajnych współpracowników SB, nie ma niewyjaśnionych zabójstw. Gdyby ktoś wiedzę czerpał tylko z recenzowanej książki stwierdziłby, że komuniści robili wszystko jak najlepiej, tylko niestety im nie wyszło. Ostatecznie zwyciężył ten „zgniły” zachód. Paradoks historii.
Podsumowanie
Jestem rozczarowany tą książką. Jest to publikacja bardzo tendencyjna, wręcz fałszująca historię co pokazałem na kilku przykładach. Na zachodzie też budowano mieszkania, też rozwijała się gospodarka i też odbudowano powojenne zniszczenia. Dokonano tego – o dziwo – w warunkach demokracji i kapitalizmu. Szkoda, że rozmówcy Pawła Dybicza o tym milczą. Szkoda też, że autor nie prostuje oczywistej nieprawdy, nie stawia trudnych pytań i nie konfrontuje swoich rozmówców z historią taka jak ona była.
Książka zła, tendencyjna, książka której nie polecam.
Wojciech Sobański
Wydawnictwo Iskry